United Eagles Cycling Team

Directions Website Contact the business

United Eagles Cycling Team A diverse community of passionate cyclists soaring together on the roads of the UK. Chcesz dołączyć do naszej kolarskiej rodziny?

Pomysł założenia Polskiego klubu kolarskiego w Wielkiej Brytanii zrodził się w głowie Grzegorza Gacka wiele lat temu. W 2019 roku, współpracując z Piotrem, Patrykiem i Waldkiem, wcielili tę wizję w życie, tworząc małą grupę pasjonatów dwóch kółek. Szybko zrekrutowali pierwszych kolarzy, którzy docenili wyjątkowość projektu. Wspólnie zdecydowali o nazwie klubu, United Eagles Cycling Team, logo oraz projekcie strojów klubowych. Wspólne treningi przyniosły rezultaty, dzięki czemu kolarze stali się silniejsi i bardziej widoczni dla rywali. Godnym uwagi osiągnięciem było zdobycie drużynowego trzeciego miejsca w wirtualnym wyścigu Tour de Pologne na platformie Zwift, rywalizując z dominującymi, znacznie wiekszymi klubami. Pod koniec 2021 roku grupa wybrała pełny zarząd klubu, aby oficjalnie zarejestrować UECT w British Cycling. Od tego czasu członkowie klubu wielokrotnie stawali na podiach różnorodnych wyściów, pokonywali liczne wyzwania, a także aktywnie uczestniczyli i organizowali wiele akcji charytatywnych. Przede wszystkim jednak, stworzyli wspaniałą kolarską rodzinę, która wspiera się nawzajem i cieszy z jazdy na rowerze. Nadal nieustannie budujemy społeczność, która łączy różnorodne pasje i zainteresowania. W naszym gronie nie brakuje zarówno doświadczonych zawodników kolarstwa szosowego, górskiego (MTB), jak i entuzjastów triathlonu. To miejsce, gdzie pasjonaci tych dyscyplin spotykają się, dzielą wrażeniami i wzajemnie się inspirują. Niezależnie od tego co preferujesz, nasza różnorodność sprawia, że każdy znajdzie miejsce dla siebie. Naszym celem jest zjednoczenie rodaków, zainteresowanych ciągłym doskonaleniem i rozwójem własnych umiejętności, pokonywaniem własnych granic oraz promowaniem zdrowego stylu życia poprzez jazde na rowerze i zdrową rywalizację. Skontaktuj się z członkami Zarządu i stań się częścią United Eagles!

Tradycyjne spotkanie United Eagles CT  na zakończenie sezonu w Peterborough u Ryśka dotychczas kojarzyło nam się z niską...
10/10/2026

Tradycyjne spotkanie United Eagles CT na zakończenie sezonu w Peterborough u Ryśka dotychczas kojarzyło nam się z niską temperaturą i niepewną pogodą. W tym roku jednak na 4 października pogoda zrobiła nam totalnego psikusa, było ciepło, słonecznie i bezwietrznie.

Start
Już po godzinie 9 zaczęliśmy się gromadzić pod Ryśka domem, z rowerami, z dobrymi humorami i zdecydowana większość w swoich butach kolarskich. Przemek i Daniel zdążyli już się rozgrzać podczas dojazdu rowerami z Bostonu. Trasa na ten rok została zaplanowana całkowicie płaska. Na wykresie elewacji złowrogo piętrzyło się tylko kilka wiaduktów 😉 w tym jeden zaraz na początku. Skusiło to na pierwszą jazdę z nami Julie Herbę. Która, patrząc na jej radość z kręcenia i zarazem zawziętość, na stałe już zagości w naszych szeregach.

Pierwszy przystanek Crowland
Po grupowym zdjęciu przed domem ruszyliśmy z niedużą prędkością, aby wydostać z miasta. Pierwsze kilometry minęły bardzo spokojne, głównie na rozmowach dawno nie widzących się członków grupy. Zatrzymaliśmy się na grupowe zdjęcie przy słynnym trójkątnym moście Trinity Bridge i przejeżdżaliśmy koło opactwa Crowland Abbey. Po wyjeździe z miasta i przekroczeniu A16 czekał już następny etap

Czasówka
Tegoroczna próba czasowa była tym razem trochę dłuższa. Prawie 3 kilometry, długa prosta i nowy asfalt kładziony w nocy przez lokalne służby, żeby zdążyć przed naszym eventem 😉. Krzysiek Herba nie dał reszcie na tej próbie żadnych szans. Wielka moc i idealna aerodynamiczna sylwetka - którą podobno sam Remco Evenepoel u Krzyśka podpatrywał - pozwoliła na przejechanie dystansu ze średnią 47,6 km/u.

Coffee&Cakes stop
Tym razem nie miało być tradycyjnego Coffee Baru. Po zgrupowaniu sił po skończonej czasówce nasz mały peletonik udał się w stronę domu Anety, lokalnej mistrzyni piekarskiej. Tam w przydomowym ogródku mieliśmy spróbować jej wypieków Euforii, Malinowej chmurki i eklerów wraz z pachnącą kawą. Było miło, sympatycznie. A ciasta były przepyszne i porcję były ogromne.

Jedziemy dalej
Świetna atmosfera i piękna pogoda sprawiała, że nie było chęci, żeby opuścić to miejsce. Ten moment musiał jednak nadejść, a wraz z nim ekipę opuścili Julia z Filipem - który jeszcze w ten dzień musiał udać się do pracy. Naładowani kaloriami ruszyliśmy znacznie mocniejszym tempem w stronę Sutton Bridge. Po minięciu słynnego mostu obrotowego pognaliśmy w stronę Holbeach.

Końcówka trasy
Zwartą grupą jechaliśmy praktycznie do 80 kilometra. Przy końcu jak to często na zjazdach UECT nastąpiło jeszcze większe podkręcenie tempa i już w zależności od tego kto miał ile sił, w kilku grupach dojechaliśmy do Peterborough.

Grill u Ryśka
Po jeździe nastąpił kulminacyjny punkt weekendu. Przy suto zastawionym stole, nieskończonej ilości potraw przygotowanych przez Asię, spędziliśmy świetny wieczór. Było dużo opowiadań z jazdy, snucia planów na przyszły rok, własnych jak i grupowych, śmiechu i zabawy. A reszta? To co było na grillu to pozostaje na grillu 😉

To już czwarty kolejny rok gdzie Rysiek z rodziną organizuje grilla jesienną porą. To, że każdy chce tu wracać a United Eagles CT nie wyobraża sobie sezonu bez tej imprezy wystarcza za wszelką rekomendacje. Dziękujemy i do zobaczenia za rok.

Zapraszamy do obejrzenia filmiku z wydarzenia przygotowanego przez Pawła
https://youtu.be/CxnVMFGcKGc?si=C1R1ZaHglTTOsNBQ

Gdy się rozejdzie po całej Anglii gdzie są pieczone najlepsze ciasta... Aneta's Sweet Box
03/10/2026

Gdy się rozejdzie po całej Anglii gdzie są pieczone najlepsze ciasta... Aneta's Sweet Box

DROGA DO HAUTE SAVOIE PROWADZI PRZEZ LLYN BRENIG       Tak zwany Gravel - mimo dość pejoratywnego stosunku wielu rowerzy...
14/09/2026

DROGA DO HAUTE SAVOIE PROWADZI PRZEZ LLYN BRENIG

Tak zwany Gravel - mimo dość pejoratywnego stosunku wielu rowerzystów 😉 - staje się coraz bardziej popularny. Sam fakt trenowania na terenach wolnych od ruchu samochodowego zachęca wielu zagorzałych szosowców. To wszystko sprawia, że imprezy gravelowe pojawiają się jak grzyby po deszczu, a poziom ich, szczególnie na edycjach mistrzowskich jest coraz większy. Jak radzi sobie z jazdą na najwyższym lokalnym poziomie, po nie do końca gładkiej powierzchni opowie Daniel Frączek-Krygier.

Daniel: Pomysł wzięcia udziału w Gravel World Series zawitał w mojej głowie już w 2023, kiedy nasza Kasia Niewiadoma sięgnęła po złoto🥇w Pieve di Soligo. Pomysł trochę jak marzenie, więc pomyślałem o tym, że fajnie byłoby je zrealizować gdy będę już gotowy. Brak doświadczenia w ściganiu na rowerze był przeszkodą, którą postawiłem przeskoczyć. Ta przeszkoda po czasie okazała się tylko barierą w mojej głowie. Zawsze świetnie bawię się w grupie, a interakcje między ludźmi pędzącymi na rowerze to rzecz, którą lubię w tym sporcie najbardziej. Nasz klub United Eagles jest miejscem, gdzie świetnie można nauczyć się tego rzemiosła w grupie ludzi którzy mają tą samą pasję.

W tym roku postanowiłem w końcu spróbować i zobaczyć jak wygląda jazda w grupie na gravelu. Wybór miejsca był prosty. Walia jest tylko parę godzin jazdy samochodem ode mnie. Był też pomysł startu w Jakuszycach, ale profil trasy i długie kilkunastokilometrowe podjazdy przy mojej wadze niwelują szanse na podróż do Francji w 2027 roku. Tegoroczna edycja miała być próbą generalną przed następnym rokiem. Wyszła rewelacyjnie, lepiej niż się spodziewałem. Dzień wcześniej wyszliśmy z synem na Snowdonie. Rozgrzewka mało idealna:) ale planem było zdobycie cennego doświadczenia i dobra zabawa.
W dzień startu oczywiście padało, choć miało być sucho. Sprawdzam telefon - będzie padać do 9am, a nasz start jest w południe. Po śniadaniu jedziemy z młodym na miejsce startu. Domyślam się, że od startu pójdzie pełny ogień, więc trzeba się dobrze rozgrzać. Na miejscu siadam na rower i po krótkiej chwili bawię się już w serwisanta. Pomiar mocy traci non stop połączenie z Garminem. Wymieniam baterie, ale nic to nie zmienia. To dla mnie sygnał, że założenie jechania na waty to nie jest dobry pomysł:)

Rozgrzewka kończy się na miejscu startu. Ustawiam się po prawej stronie na końcu grupy, bo wiatr będzie odgrywał ważną rolę podczas wyścigu. Start jest na długiej prostej zakończonej podjazdem. Zaczynamy ! Wieje tak mocno z boku, że ciężko utrzymać się w linii prostej. Na końcu krótkiego podjazdu jestem już w środku stawki. Łapie koło Jamesa nr669 i to on po paru kilometrach dociąga mnie do grupy z którą zostaje przez 1sze okrążenie. Po 1szym okrążeniu młody w roli kibica krzyczy nasze pozycje które policzył. Jest rewelacyjnie, ale już wiem, że mam problem. Nie mam moich tabletek na skurcze, a moje łydki już wysyłają sygnały. Grupa z którą jadę zrzuca bidony i bierze pełne od osób które im kibicują na tym samym krótkim podjeździe . Ja już wiem, że mam za mało picia ze sobą i co zrobić za rok w ten sam sposób. Jedziemy razem, ale na zjeździe single tracku popełniam błąd i przestrzeliwuje zakręt i wylatuje z trasy. Instynktownie skacze po wybojach i zatrzymuje się bez upadku. Niestety grupa jest już daleko na zjeździe, a ja wiem, że muszę do nich dojechać zanim wjedziemy na trasę wzdłuż jeziora, gdzie bardzo silny wiatr będzie nas zwalniał. Udaję mi się to na ostatnim zakręcie. Jestem na limicie... Chowam się w grupie i jest trochę łatwiej, ale pracujemy razem. Po wyjściu na czoło grupy prawa noga jest bezproduktywna i skurcze są tak mocne, że muszą się zatrzymać i spróbować rozciągnąć. Jestem zły na siebie, bo błąd który popełniłem już wcześniej znowu się pojawił. Wyścig do tej pory to był ból zmiksowany z rewelacyjną zabawą. Teraz zaczyna się walka o dojechanie do mety. Po chwili siadam na rower jadę dalej a wiatr jest tak mocny że nie mogę się rozpędzić. Do części trasy w lesie jest jeszcze parę km. Jadę dużo wolniej i piję to co zostało. Po wjeździe do lasu dozuje moc na podjazdach, żeby unikać skurczy. O dziwo na drugim podjeździe w lesie dochodzę do jednego z zawodników z naszej grupy. Ma takie same problemy ze skurczami. Zachęcam go do współpracy, ale jest ugotowany. Długo jadę sam, aż w końcu w oddali widzę dobrego znajomego Jamesa. Próbuje go dogonić i prawie mi się udaje, ale muszę zatrzymać żeby uzupełnić bidon na postoju. W końcu udaje mi się go dojść w końcowych kilometrach. Dołącza do nas młody chłopak z elity, który miał ślady kraksy na plecach. Dojeżdżamy razem prawie do mety.
Na mecie radość i zadowolenie. Już planuje w głowie powrót w następnym roku:) Idę odebrać medal dla szczęśliwców, którzy mają prawo startować w finałach w słonecznej Australii w tym roku.

Pomysł startu okazał się strzałem w 10'ke. Świetna zabawa, dobrze przygotowana i zabezpieczona trasa sprawia, że już planuje powrót w 2027 roku. Każdemu kto lubi rower, błoto i gravel zdecydowanie polecam wzięcie udziału w tym evencie.

What a weekend! 🚴🦅🇵🇱Our annual United Eagles Cycling Team Ride took us to the stunning landscapes of Snowdonia, Wales 🏴󠁧...
29/06/2026

What a weekend! 🚴🦅🇵🇱

Our annual United Eagles Cycling Team Ride took us to the stunning landscapes of Snowdonia, Wales 🏴󠁧󠁢󠁷󠁬󠁳󠁿, where we spent an unforgettable weekend with our members and their families.

As always, it was about much more than cycling. We swam in the lake, paddleboarded, hiked the mountains, shared meals, enjoyed great conversations, and created memories together. On two wheels, we conquered 122 km and over 1,500 m of climbing, with the Welsh weather surprisingly treating us to sunshine instead of the rain that had been forecast.

Weekends like this remind us what United Eagles Cycling Team is all about. We are more than a cycling club - we are a community where friendships grow, families are welcome, and everyone can feel at home.

A huge thank you to everyone who joined us and made this year’s Annual Ride another unforgettable success. We can’t wait for the next adventure! 🤍❤️🖤

Po raz trzeci już United Eagles CT brało udział w wspieraniu weteranów RAF podczas cyklicznego Rafa Ride w Kendrew Barra...
24/06/2026

Po raz trzeci już United Eagles CT brało udział w wspieraniu weteranów RAF podczas cyklicznego Rafa Ride w Kendrew Barrack. Tegoroczna trasa została przeprowadzona zupełnie inaczej niż ubiegłoroczna i dla Wielu z nas były to całkowicie nowe tereny. Kolejny raz, nie zawiodła nas atmosfera, życzliwe słowa na każdym kroku i jedzenie podczas “food stopów”.. Na ten wyjazd udało nam się zebrać “prawie” dziesiątkę klubowiczów z całej Anglii: z Birmingham, Bostonu, Londynu, Peterborough, Southampton i z St Ives.
Mimo, że wiatr zdecydowanie utrudniał jazdę to udało nam się pokonać razem zdecydowaną większość dystansu. Temperatura z każdą godziną rosła, słońce coraz śmielej grzało a nasz pociąg ciągle gnał. (w tym momencie warto by pozdrowić maszynistę ;) ) Końcowe kilkanaście kilometrów to już było tak zwane “Poszły konie po betonie”. Kto jeszcze miał dużo sił wyrwał do przodu. Kto miał ich mniej, w różnym gronie podążał do mety. Grupy się potworzyły przeróżne, dzięki czemu zawarliśmy też kilka nowych znajomości. Nie było jednak samego wożenia się na kole, zaskakująco pewna sympatyczna angielska kolarka poprowadziła w końcówce część grupy do mety.
Na końcu czekało na nas zimne piwko i przepyszny kebab/hamburger. Tempo podczas jazdy było mocne i nie było się kiedy nagadać, więc udaliśmy się jeszcze do pobliskiego pubu. Rozjeżdżając się w stronę domu wypełniało nas przekonanie, że wrócimy tu i za rok.

Corn Krispies z ciasteczkiem “Oreo” 🍪Składniki (na 16 ciastek):pianki marshmallow - 300 gpłatki choco krispies - 250 gOr...
30/05/2026

Corn Krispies z ciasteczkiem “Oreo” 🍪

Składniki (na 16 ciastek):
pianki marshmallow - 300 g
płatki choco krispies - 250 g
Oreo - 154 g

Wartość odżywcza (1 ciastko):
E: 166 kcal
B: 2,3 g
T: 2,2 g
W: 33,5 g

🍫Czekoladowe ciasto daktyle  🙂Jeśli zamkniesz oczy i skupisz się napraaaawdę mocno, smakują praktycznie jak brownie.Skła...
11/03/2026

🍫Czekoladowe ciasto daktyle 🙂

Jeśli zamkniesz oczy i skupisz się napraaaawdę mocno, smakują praktycznie jak brownie.

Składniki:
• 300 g daktyli bez pestek, grubo posiekanych
• 500 g wody
• 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
• 3 łyżki miodu
• 200 g płatków owsianych
• 30 g kakao
• 50 g wybranej czekolady
Sposób przygotowania:
1. Rozgrzej piekarnik do 180°C (160°C z termoobiegiem) i przygotuj formę do pieczenia (użyto foremki 22,5 cm × 22,5 cm).
2. Umieść daktyle i wodę w rondelku. Doprowadź do wrzenia, następnie zmniejsz ogień i gotuj na małym ogniu przez ok. 15 minut, aż masa zacznie gęstnieć.
3. W osobnej misce wymieszaj płatki owsiane z kakao.
4. Gdy daktyle będą gotowe, dodaj sodę oczyszczoną i miód, dokładnie wymieszaj.
5. Dodaj masę daktylową do płatków i mieszaj, aż składniki dobrze się połączą.
6. Przełóż masę do przygotowanej formy i dokładnie dociśnij.
7. Piecz przez 25–30 minut, aż wierzch będzie sprężysty w dotyku.
8. Po ostudzeniu rozpuść czekoladę i polej nią wierzch według uznania.
Najlepiej przechowywać w lodówce – wtedy mają idealnie wilgotną konsystencję.

Wartości odżywcze (12 porcji):
Kalorie – 180 kcal
Węglowodany – 38 g
Białko – 4 g
Tłuszcz – 3 g

🦅 Orły łączą siły z Polonijnymi Sercami! ❤️📍​Z wielką dumą ogłaszamy, że United Eagles Cycling Team oficjalnie wspiera w...
04/03/2026

🦅 Orły łączą siły z Polonijnymi Sercami! ❤️📍
​Z wielką dumą ogłaszamy, że United Eagles Cycling Team oficjalnie wspiera wyjątkowy projekt Polonijne Serca!
​To dla nas szczególna chwila, bo pomysłodawcą tej niesamowitej inicjatywy jest nasz klubowy kolega Piotr. To on udowodnił, że pasja do sportu i technologia GPS mogą stać się narzędziem do budowania bezinteresownej jedności Polonii w Londynie.

​Nie tylko rower! 🚴‍♂️🏃‍♂️🚶‍♀️
​Choć my, jako United Eagles, skupiamy się na dwóch kółkach, projekt jest otwarty dla każdego! Tego dnia Londyn przemierzymy na trzy sposoby, aby wspólnie „wyrysować” serce na mapie:
​ROWER (CYCLE): 20 km trasa dla każdego pasjonata kręcenia kilometrów.
​BIEG (RUN): 5 km, 10 km lub 20 km dla tych, którzy kochają ruch w tempie biegowym.
​SPACER (WALK): 5 km lub 10 km idealna opcja dla rodzin i osób, które chcą przejść tę drogę spokojnym krokiem.

​Wspólnie ku mecie 🤝
​Nad każdą z grup czuwać będą osoby prowadzące, które zadbają o nawigację śladem serca, tempo oraz o to, by nikt nie został z tyłu. Nie musisz martwić się o trasę po prostu dołącz do nas i ciesz się atmosferą!
​Wspieramy tę inicjatywę, bo wierzymy w jej czystą ideę. To projekt „od serca dla serc” bez sponsorów i wielkich budżetów. Chcemy pokazać, że jako sportowcy i jako Polonia potrafimy się zjednoczyć i być częścią czegoś większego „tak po prostu”.
​Do zobaczenia na trasie!
​📍 Kiedy: 13 czerwca 2026 r.
📍 Gdzie: Okolice Clapham Common Londyn
📍 Finał: Wspólny nieoficjalny piknik i integracja wszystkich uczestników.
​Zapraszamy wszystkich niezależnie od tego, czy wybierzecie rower, buty do biegania czy wygodne buty spacerowe. Liczy się obecność i wspólna radość!
​Pokażmy, jak bije serce Polonii! 🦅❤️
Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/share/1Gno3Hjwii/

Address

Clapham Common
SW4 7BB

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when United Eagles Cycling Team posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to United Eagles Cycling Team:

Shortcuts

Share

Category