Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness

Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness

Share

Medytacja i mindfulness w codziennym życiu. Powrót do kontaktu ze sobą.

Photos from Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness's post 25/08/2026

Rusza kolejny cykl zajęć Mindfulness w Miejsce Akcji Paca

Bardzo się cieszę, że wracam właśnie tam. Wiosną prowadziło mi się w tym miejscu naprawdę dobrze i tym bardziej cieszę się, że znów będę mogła spotykać się tam z Wami i prowadzić kolejny cykl.

Lubię tę przestrzeń i atmosferę, która tam jest. No i samą możliwość, żeby przez kilka tygodni regularnie spotykać się, praktykować i przyglądać się temu, jak mindfulness można odnaleźć w codziennym życiu.

[email protected]
☏ 22 126 26 18

Do zobaczenia jesienią 🍁🍂

20/08/2026

Przede mną kolejny zjazd Studium Nauczycielskiego MBSR 👩‍🎓

Podręcznik, zeszyt i oczywiście poduszka do medytacji 🧘‍♀️

Fajnie studiować na takim kierunku, gdzie jednym z podstawowych narzędzi jest poduszka medytacyjna 😊


Polski Instytut Mindfulness

Photos from Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness's post 14/08/2026

Przeprowadzona 😊

Nie była to przeprowadzka bezstresowa, pełna spokoju i bycia w uważności. Jestem zmęczona psychicznie i fizycznie. Ale jest mi z tym OK.

Akceptuję, że czasami są w życiu takie momenty, które są po prostu bardziej obciążające. I teraz też tak było.

Ale jednocześnie dbałam o siebie podczas tego przeprowadzkowego szaleństwa.

Robiłam sobie świadome przerwy. Nie tylko po to, żeby odpocząć czy coś zjeść, ale też żeby pobyć chwilę z oddechem, z ciałem. Takie mini medytacje w środku całego zamieszania.

Negocjowałam też sama ze sobą, żeby odstawić sprzątanie i pójść na spacer do lasu. To wcale nie była łatwa decyzja. No bo jak? Tyle rzeczy jest do zrobienia, a ja wybieram las?

Takie myśli się pojawiały. Ale ta rozsądna część mnie wiedziała, że las działa na mnie kojąco i że warto.

Dodatkowo praktykowałam odpuszczanie. Nie robienie wszystkiego na tip-top.

To też nie było łatwe, bo mam nawyk cisnąć do granic możliwości, szczególnie w takich sytuacjach. Tym razem próbowałam zaakceptować, że na teraz nie jest idealnie. I że to też jest w porządku.

Potraktowałam tę przeprowadzkę jako taki mały projekt nad samą sobą.

Poszło całkiem OK. I jest mi z tym dobrze.

A teraz wracam do rozpakowywania :)

08/08/2026

W ten weekend się przeprowadzam.

I mimo że przeprowadzałam się już wiele razy, mieszkałam w różnych miejscach i przenosiłam się nawet między krajami, za każdym razem jest to dla mnie spore obciążenie. Fizyczne i psychiczne.

Jestem zresztą całkiem dobra w przeprowadzkach. Żartuję czasem, że jestem już master packerem. Potrafię wszystko dobrze zaplanować, sprawnie spakować, ogarnąć logistykę i doprowadzić całą operację do końca.

Tylko że zwykle robię to kosztem siebie.
Przyspieszam, działam na najwyższych obrotach, a potem jestem kompletnie wykończona.

Tym razem chciałabym zrobić to trochę inaczej.

Nie liczę na to, że przeprowadzka będzie bezstresowa. Będzie zmęczenie i bałagan. Chcę tylko zobaczyć, czy mogę przejść przez to wszystko z większą łagodnością i życzliwością dla siebie.

Więc kilka rzeczy, o których chcę sobie w ten weekend przypominać:

🔹️ Kochana, zwolnij!

Nie musisz wszystkiego zrobić od razu. Nie wszystko musi być rozpakowane, poukładane i wysprzątane na tip top pierwszego dnia.

To ostatnie będzie chyba dla mnie największym wyzwaniem. Mam dużą potrzebę, żeby wszystko było od razu czyste, tak jak lubię. Tym razem chcę poćwiczyć zgodę na to, że przez jakiś czas może być po prostu… nieidealnie. Że można posprzątać jutro. Albo pojutrze.

🔹️ Zauważ, kiedy włącza się gonitwa myśli.

Bo wtedy moja głowa od razu zaczyna pracować na pełnych obrotach: co jeszcze kupić, co zrobić, co gdzie postawić, co trzeba załatwić. Lista rzeczy do zrobienia zaczyna żyć własnym życiem.
I nawet kiedy fizycznie na chwilę przestaję, głowa dalej pracuje.

Chcę więc w tym weekendzie znaleźć kilka momentów, w których naprawdę się zatrzymam.

Zauważę swoje ciało, oddech, zmęczenie. Sprawdzę po prostu: jak mi teraz jest?

🔹️ Nie chcę zrobić tej przeprowadzki idealnie.

Chcę sprawdzić, jak to jest przejść przez nią trochę inaczej niż zwykle 🙏

28/07/2026

30 sekund uważności 🌱

Photos from Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness's post 20/07/2026

Nie pojechałam daleko. Po prostu zeszłam z głównej ścieżki. Weszłam w krzaki, znalazłam małe plaże, wąskie ścieżki i miejsca, w których przez kilka godzin nie spotkałam prawie nikogo.

Bez muzyki. Bez podcastu. Bez potrzeby, żeby ten czas czymś wypełnić.

Nasunęła mi się refleksja, że nie wszystko trzeba zamieniać w praktykę, metodę albo kolejne narzędzie do pracy nad sobą. Lubię momenty, w których nic nie jest do zrobienia ani do poprawienia.

Jest tylko spacer, rzeka i kilka godzin poza własną głową 😊

14/07/2026

Czasami praktyka mindfulness to jeden uważny łyk herbaty ☕️

Nie dlatego, że zmieni cały dzień, ale dlatego, że na chwilę pozwala naprawdę być tam, gdzie jesteśmy. W codzienności jest więcej, niż zwykle zauważamy. Trzeba tylko dać sobie moment, żeby to dostrzec 🙏

Photos from Karolina Dusza - Medytacja & Mindfulness's post 12/07/2026

Piątkowy warsztat mindfulness już za mną.

Cieszę się, że mogę dzielić się z innymi czymś, co uważam za naprawdę ważne.

Każdy z nas doświadcza stresu. Każdy z nas bywa przebodźcowany. Mindfulness nie musi być praktyką duchową. Może być prostym i bardzo praktycznym sposobem na lepsze radzenie sobie z codziennym stresem.

To praktyka, którą może rozpocząć niemal każdy. I, jak widać na zdjęciach, nie wymaga idealnych warunków. Poduszka medytacyjna nie jest niezbędna.

Wystarczy odrobina gotowości, by na chwilę zatrzymać się i zauważyć to, co dzieje się właśnie teraz.

Obieg Twórczy

30/06/2026

Parę dni temu wróciłam z kolejnego odosobnienia medytacyjnego. Było ono zupełnie inne niż wszystkie poprzednie 🧘‍♀️

Po wcześniejszych doświadczeniach z medytacją w klasztorach i prostych ośrodkach w Azji byłam wręcz zaskoczona.

Piękne miejsce, dużo zieleni, przestrzeń na spacery i odpoczynek. Domek, w którym naprawdę dobrze się mieszkało.

I jedzenie... tak dobre i obfite, że tym razem trzeba było pilnować się, żeby nie zjeść za dużo 😊

Pomyślałam wtedy o moich pierwszych odosobnieniach. Betonowe łóżka. Komary. Proste posiłki.

Bywało, że podczas medytacji w głowie pojawiały się głównie obrazy jedzenia.

Największa różnica nie dotyczyła jednak warunków.

To odosobnienie miało zupełnie inny rytm. Mniej godzin siedzenia w medytacji, był też uważny ruch, medytacja chodzona i więcej czasu na integrację praktyki.

Na początku zastanawiałam się, czy to wystarczy. Czy przy mniejszej liczbie godzin spędzonych na poduszce wyniosę z tego odosobnienia tyle, co z poprzednich.

Okazało się, że jak zwykle było inaczej, niż się spodziewałam.

Każde odosobnienie jest inne, bo za każdym razem przychodzę na nie z innym doświadczeniem, innymi pytaniami i innymi potrzebami.

Choć samej medytacji było mniej, czuję, jak głęboko ten czas w ciszy na mnie wpłynął. Widzę to w tym, jak podchodzę do codziennych chwil i do własnej praktyki.

Mam też wrażenie, że to odosobnienie wciąż jeszcze ze mnie „wychodzi”.

Nie wszystko da się zauważyć od razu. Czasem potrzeba kilku dni, a może nawet tygodni, żeby zobaczyć, co naprawdę w nas zostało.

Dlatego nie próbuję go podsumowywać.

Po prostu z ciekawością obserwuję, co jeszcze przyniesie 🙏


Want your business to be the top-listed Gym/sports Facility in Klungkung?

Click here to claim your Sponsored Listing.

Location

Category

Website

Address

Klungkung
80771