23/03/2026
Za nami bardzo ciekawy weekend w Warszawie i start w 20. Półmaratonie Warszawskim. Ten bieg przyniósł mnóstwo emocji, sporo śmiechu (który ostatnio był naprawdę potrzebny) i – co najważniejsze – świetne towarzystwo Dorotki, Grzegorza i mojego Artura, bez którego to wszystko nie smakowałoby tak samo.
Choć w mojej głowie wciąż numerem jeden pozostaje Silesia Marathon, to sama warszawska impreza zdecydowanie wskakuje wysoko w moim osobistym rankingu.
Było dobrze – może nie na maksa, bo pobiegłam trochę asekuracyjnie. Gdzieś z tyłu głowy krążyły myśli: co będzie, jak coś pójdzie nie tak? Jak znowu będzie za szybki start… a potem trudna walka do samej mety? Dlatego tym razem postawiłam na kontrolę i spokój. I chyba właśnie tego było mi trzeba.
Efekt? Półtorej minuty urwane względem poprzedniego startu, w dodatku w naprawdę komfortowym tętnie. Wiem, że mogłam biec trochę szybciej, ale ja ciągle się uczę. A dziś? Czuję się jak nowa, więc wszystko wskazuje na to, że treningi zdecydowanie nie poszły w las.
Trasa i atmosfera zrobiły swoje – choć dla mnie im głośniej, tym momentami bardziej przytłaczająco, to ogromnie doceniam, że tylu ludziom chciało się wyjść z domów i kibicować.
A to dopiero początek – już niedługo kolejne, większe wyzwanie… tym razem na dystansie 42 km.
Training in progress
20/03/2026
Drodzy,
Dawid, syn naszego kolegi Rafała, potrzebuje dziś naszego wsparcia.
Kiedyś razem z Rafałem zdobywaliśmy Himalaje i Andy — dziś on staje przed znacznie trudniejszym wyzwaniem.
Jeśli ktoś z Was ma możliwość pomóc, będziemy ogromnie wdzięczni. Prosimy o wsparcie w imieniu naszym oraz Rodziców Dawida.
Każda pomoc ma znaczenie 💙🩷❤️
Na wózek dla Dawidka i Jego dalszą rehabilitację. – Wspieraj na Zrzutka.pl
Dawid przyszedł na świat w lipcu 2019 roku, znacznie za wcześnie, bo już w 33. tygodniu ciąży. Od pierwszych chwil życia toczy nierówną walkę o sprawność. U chłopca zdiagnozowano mózgowe porażenie dziecięce oraz padaczkę. Dawid nie mówi, nie porusza się samodzielnie, a siedzenie w...
05/03/2026
Tymczasem wczoraj w Tatrach ❤️
Bumerang 💪
05/03/2026
13 lat temu (!!!) mój mąż z Adamem, Tomkiem i Maćkiem zdobyli zimą Broad Peak (8051m). ❤️🩷💙
Ale ten czas leci!
Po tym już nigdy nic nie było takie same.
08/02/2026
🥳🎂🥳🎂🥳 Dzisiaj swoje urodziny obchodzi Krystian Durman - człowiek o subtelnej duszy – aktor, wrażliwy i otwarty na świat, który potrafi poruszyć serca innych. Krystian, niech każdy dzień przynosi Ci radość w drobnych chwilach, harmonię jak nepalskie dźwięki w powietrzu i inspiracje prowadzące ku spełnieniu marzeń. Niech Twoja pasja i wrażliwość nigdy nie gasną, a życie obdarza Cię miłością, uśmiechem i szczęściem w każdym geście. Aaaaaa! I niech Szprotka (pies typu pies) zawsze Cię słucha! 😃
Na zdjęciu Krystian razem ze swoją Agnieszką, osobą równie piękną i ciekawą ❤️
Mam farta w życiu, że otaczam się takimi ludźmi.
Krystian Durman 🩷
Fot. R. Małek KFG 2025r.
29/01/2026
Ostanie godziny!
Zapraszam ❤️❤️❤️
Link w komentarzu 🙂
26/01/2026
Lubię ludzi z pasją! ❤️
Pozdrowienia z Norwegii 💪💪❄️
26/01/2026
Dobrze jest być częścią czegoś tak dobrego i wielkiego. Dzięki Wam wszystkim, którzy nam nawrzucali! Niech moc będzie z Wami 💪💪 a za rok gramy ponownie ❤️
Bo WOŚP to właśnie my!
❤️❤️
Ps. Dalej licytujemy ptaszki 🦅
Link w pierwszym komentarzu 🩷
25/01/2026
❤️❤️
Nieustannie i zawsze! Do końca świata i jeden dzień dłużej! ♥️ WOŚP & FreeMount
25/01/2026
Wczoraj byłam na Hibernacji po raz kolejny. I po raz kolejny wyszłam poruszona tak, jakby to był pierwszy raz. Ten spektakl wciąż głęboko na mnie działa.
Mnóstwo emocji. Wolność, która boli. Góry, które przyciągają i uzależniają. Bycie całym sobą. A w samym centrum — spektakularna gra Krystian Durmana — taka, przy której zaciera się granica między aktorem a Tomkiem. I to po raz trzeci. Krystian… On nie tylko gra — on otwiera coś niesamowitego w głowie. Zmienia sposób patrzenia, myślenia, czucia. I przy tym jest po prostu człowiekiem dobrym, uważnym i prawdziwym. Takim, przy którym chce się słuchać i być blisko.
Po spektaklu nie da się po prostu wyjść do domu. Zostaje się. W rozmowach, w myślach, w pytaniach bez odpowiedzi. Wczoraj rozmowy — a właściwie już dzisiaj — trwały do drugiej w nocy. Byli ludzie ważni. Był też Krystian i była ANu Solska-Mackiewicz, żona Tomka.
I teraz gdy siedzę i to piszę to mam mocne poczucie, że tej nocy poznałam Tomka tak naprawdę.
W Ani głosie. W geście. W spojrzeniu. W spokojnej barwie głosu. Tak zwyczajnie. Bez wielkich słów.
W dniu symbolicznym 25 stycznia.
A może nie odszedł — może w ten dzień przyszedł i został na zawsze?
Hibernacja nie kończy się wraz z oklaskami. Ona zostaje. I otwiera przestrzeń na spotkanie, na słuchanie, na bycie naprawdę blisko.
Macie szansę zobaczyć ten spektakl dzisiaj —Teatr Mały w Tychach, godz. 16:00 i 19:00.
Warto. Bardzo.