09/09/2026
Tak jak pisaliśmy wcześniej Przemytnicy wraz z przyjaciółmi zapuścili się do Nyskiej strefy wykluczenia.
Skład oczywiście wybitny i doborowy:
Nina Kraai,
Michaił,
Dmytro Kawilow,
KamTori,
Kret,
Tolik,
Młody,
Nikolay „Cień”,
Ezykiel.
Z racji, że to nie nasze pierwsze wyjście w Zone plan był prosty. Wpaść jak szarańcza i wynosić wszystko co uznamy za wartościowe.
Na start każdy z przemytników badał inny zakątek w Nyskiej strefie zdobywając pierwsze fanty do spieniężenia oraz zawierając istotne kontakty, zarówno w Kordonie jak i u innych frakcji.
Szybki start zaprocentował od razu. Jak to przemytnicy szybko opanowaliśmy szlak przerzutowy Kozaka i staliśmy się jednym z większych dostawców wody ognistej pozyskanej w Wielkiej Ziemi i przerzuconej wgłąb anomalnego obszaru. Nawet Bar 100 Radów potrafił się zadłużać u nas na procent byle dostarczyć mu większą ilość.
Mamy nadzieję, że w terenowym posterunku urodziny się udały po naszej ekspresowej dostawie flaszek oraz na specjalne życzenie sypkiego towaru od lokalnego chemika. Pozdrawiamy solenizanta.
Szerokie kontakty w Zonie pozwolały nam swobodnie prowadzić interesy, dostarczając klientom sprawnie zamówiony towar. Jedynie przepraszamy bandytów, dalej szukamy ładowarki do "babandola".
Zarobione papierki szybko inwestowaliśmy w samorozwój stając się medycznym i naukowym zapleczem wioski Kota. Zawsze warto poświęcić czas i rubelki na naukę.
Polowaliśmy na mutanty, część poszła nawet na zupę. Wchodziliśmy w anomalie po cenne dziwy, choć jeden z naszych został już w jednej na stałe. Święć panie nad duszą Kreta i podziękowania dla Młodego za ładny nagrobek. Odnajdywaliśmy zaginione ładunki wojska. Budowaliśmy dobre imię po przez sprawne wykonywanie kontraktów, co dało nam dostęp do ciekawych informacji w strefie. Braliśmy czynny udział w obronie wioski Kota. Jednemu z nas udało się nawet uczestniczyć w rozmowach świrów z ministrem. Każdy z Przemytników ciężko pracował na dobrobyt naszej rodzinki.
Trudno spisać wszystkie przygody każdego z osobna, ale mamy nadzieję, że zachęciliśmy na tyle, byś i Ty czytelniku wybrał się z nami na kolejny wypad w strefę wykluczenia.
Standardowo podziękowania dla fotografów, a szczególnie
Warsztat Diodaka od którego pożyczyliśmy kilka zdjęć.