21/08/2026
A Tobie ile zostało wakacji z dzieckiem?
To chyba jedyne zdjęcie z tych wakacji z Lilą. Nie wiem, jak to u mnie działa, ale mam wrażenia, że zdjęcia rzadko cokolwiek oddają. Odkąd zaczęło mnie to wk****ać (kilka lat temu) - przestałem robić tyle zdjęć. Początek miał chyba miejsce podczas jednego z treningów z podbiegami na których traciłem świadomość i mięśnie się paliły, a zdjęcia wychodziły płaskie jak boisko. W Chodzieży ;). Analogicznie było później z fotografowaniem pełni księżyca czy widoków w górach - w rzeczywistości „WOW", na ekranie blado. Finalnie to się tyczy też właśnie relacji czy momentów w których uświadamiam sobie, że życie jest spoko.
𝐊𝐀𝐋𝐄𝐍𝐃𝐀𝐑𝐙 𝐎𝐏𝐓𝐘𝐌𝐈𝐒𝐓𝐀
Do osiemnastki zostało nam siedem wakacji. Kalendarz jest niestety niepoprawnym optymistą. Realnie zostały jedne, może dwa takie lata, w których Lila będzie chciała spędzić te dwa nasze tygodnie w całości ze mną. Nie ze znajomymi. Zdałem sobie ostatnio sprawę, że to jest liczba, która robi ze mną coś, czego nie robi żaden Nowy Rok czy lipcowe urodziny.
Ogólnie na tych wakacjach zacząłem trochę rozkminiać nad perspektywą z jaką patrzymy na pewne sytuacje. Myślę, że duże znaczenie ma to, że dorośli najczęściej liczą czas "do przodu" (do jakiegoś deadline'u, dni do weekendu). Wydaje mi się, że dzieci robią to inaczej - brutalniej. Zostały dwa tygodnie wakacji.
A co gdyby ktoś Ci powiedział, że zostały Ci dwa takie wieczory w UNO lub "jeszcze trzy razy w życiu oglądniesz Króla Lwa lub Armageddon". Używałbyś mniej telefonu podczas wyjścia ze znajomymi na miasto, gdybyś wiedział, że w życiu zostało Ci jeszcze np. siedem takich wieczorów? Czy cieszyłbyś się bardziej Wbiegnij na PODIUM 5 (jutrzejszym), gdybyś wiedział, że to ostatnia edycja? Myślę, że gdyby istniał taki licznik - ludzie zachowywaliby się zupełnie inaczej 😉
Na mojej tablicy korkowej zawsze wisiały notatki, motywacyjne cytaty i... rysunki dziecka sprzed lat. Sprzed lat, bo nowych już nie przybywało i nawet się nie zorientowałem. Dzieci rosną, kiedy akurat Ty patrzysz w drugą stronę. Wnioski wyciągnąłem i zdecydowanie mniej było ostatnio "za chwilę" lub "nie mam czasu", gdy słyszałem "Tato, chodź".
Do końca wakacji zostały niecałe dwa tygodnie. Można jeszcze fajnie ten czas wykorzystać przed powrotem do "rzeczywistości". Na wakacjach jest dużo łatwiej łapać momenty. I ten licznik - polecam rozkminić. Daje do myślenia. Nie odkładajcie tego na przyszły rok. Przyszły rok to inna osoba, może inne zainteresowania. Inne liczby.