Kilimanjaro Szkoła Wspinania

Kilimanjaro Szkoła Wspinania

Udostępnij

Szkoła Wspinania Waldka Niemca i Piotra Sztaby

kurs wspinaczki skałkowej, kurs taternicki, kurs turystyki alpejskiej, kursy lawinowe, kurs zimowej turystyki wysokogórskiej, kursy nawigacji, obozy wspinaczkowe, przewodnictwo tatrzańskie, przewodnictwo alpejskie, wyprawy, kursy skiturowe

Photos from Kilimanjaro Szkoła Wspinania's post 02/06/2026

Udany wyjazd wspinaczkowy to dziś nie tylko cyfry, trudności i piękne drogi. Coraz większe znaczenie ma również bezpieczeństwo stałej asekuracji oraz szybkość dotarcia poszkodowanego do oddziału intensywnej terapii.

W wielu nadmorskich rejonach wspinaczkowych stal nierdzewna 316L (A4) starzeje się w środowisku chlorkowym w sposób niewidoczny. Pęknięcia mogą rozwijać się wewnątrz materiału, a końcowa awaria bywa nagła i krucha. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają rejony, w których prowadzi się przemyślany rebolting, regularne kontrole punktów asekuracyjnych oraz wymianę asekuracji na tytan lub wysokiej jakości stale duplex. Równie ważne są miejsca, gdzie od początku ubezpieczano drogi z rozwagą, a nie szybko i po najniższych kosztach.

Brak sprawnie działających służb ratunkowych, brak możliwości użycia śmigłowca lub jego ograniczenia operacyjne, silny wiatr na wyspie, trudne dojście pod ścianę oraz duża odległość od oddziału intensywnej terapii — to połączenie czynników, które może zamienić wypadek w tragedię. Tak stało się na Kalymnos, w sercu Europy.

Ten scenariusz może powtarzać się również w innych rejonach, dlatego warto świadomie wybierać miejsce wspinania, sektor i konkretne drogi.

Przy wyborze rejonu warto zwracać uwagę nie tylko na liczbę pięknych dróg, lecz także na:

• jakość i wiek asekuracji,
• system kontroli i wymiany punktów asekuracyjnych,
• dostępność służb ratunkowych i śmigłowca,
• możliwość podjęcia poszkodowanego bezpośrednio ze ściany,
• realny czas transportu osoby z obrażeniami zagrażającymi życiu do oddziału intensywnej terapii.

Link w komentarzu do rozmowy z Piotrkiem Turkotem ze wspinanie.pl o niebezpiecznych rejonach nadmorskich. Warto posłuchać w drodze do pracy i rozsądnie wybierać rejony wspinaczkowe!




31/05/2026

Nic, tylko uczyć się od Turków.

Przyjechaliśmy w góry Aladağlar w Turcji. Kupujemy przewodnik i czytamy o zasadach etycznych, które ustalili tutaj lokalni wspinacze.

Między innymi:

• poinformuj lokalnych wspinaczy przed rozpoczęciem obijania drogi,

• w terenie alpejskim nie obijaj rys i formacji możliwych do przejścia na asekuracji tradowej,

• nie niszcz naturalnego przebiegu drogi młotkiem ani wiertarką, nie twórz nowych chwytów,

• nie zakładaj dróg sportowych w terenie alpejskim,

• nie zmieniaj charakteru istniejących dróg przez dodawanie spitów lub haków,

• oczyść drogę, którą otworzyłeś,

• nie twórz sztucznych dróg wspinaczkowych poprzez nadmierne obijanie, co 1m,

• w terenie alpejskim drogi należy otwierać wyłącznie od dołu, nigdy pracując na wędce od góry.

Krótko, jasno i bez pozostawiania miejsca na wątpliwości.




19/05/2026

Masz wątpliwości — to się zabezpieczaj.

W rejonach nadmorskich od lat znany jest wpływ środowiska na stal nierdzewną (A2, A4). Sól, wilgoć i czas mogą powodować korozję, która nie zawsze jest widoczna z zewnątrz.

Zdarzały się wypadki związane z awarią punktów asekuracyjnych w takich warunkach. To przypomnienie, że asekuracja w skale pracuje w czasie, wymaga kontroli i szybciej niż puźniej będzie wymagać wymiany gdy była po taniości i bardziej wygodna na początku do osadzenia.

Dlatego w wielu rejonach prowadzi się rebolting, a w środowisku morskim często preferuje się tytanowe ringi klejone (glue-in), które dobrze osadzone znacznie lepiej sprawdzają się w długim czasie ekspozycji niż kotwy rozporowe.

W dobrym tonie jest wspierać rebolting — to on realnie utrzymuje bezpieczeństwo w skałach

Zgłaszajcie problemy, kupujcie przewodniki lokalne, podkoszulki Rebolt i wpłacajcie darowizny.

Asekuracja nie jest wieczna, a
rebolting to odpowiedzialność nas wszystkich by nam i kolejnym pokoleniom dać możliwość pięknych dni w skale.





11/05/2026

Ekspres kierunkowy służy temu, żeby znacząco nie odjechać od linii opuszczania i żeby można było bezpiecznie wypinać ekspresy nawet wtedy, gdy droga jest przewieszona lub diagonalna.
Czy więc nauczanie, że wypinamy go już przy pierwszej wpince, żeby nie destabilizować pozycji asekuranta, jest dobrym nawykiem? Jaki nawyk jest wtedy naprawdę uczony?
Uczony jest nawyk automatycznego wypinania ekspresa kierunkowego przy pierwszej wpince. I zanim początkujący wspinacz — albo nawet doświadczony, który pierwszy raz znalazł się w rzeczywistości 3D — zdąży zorientować się, co się dzieje, wali o skałę albo strąca innych wspinaczy przy niekontrolowanym wahadle.
Dodatkowo ekspres kierunkowy często „ciągnie” wspinacza do kolejnego wypinanego ekspresa i przy pionowej linii opuszczania częściowo kompensuje brak wyczucia ruchu. Problem pojawia się chwilę później, kiedy podczas zjazdu trzeba już samemu wyczuwać, gdzie prowadzi grawitacja — bo inaczej może skończyć się to bardzo boleśnie.
Może więc lepiej u osób początkujących budować wyczucie ruchu i grawitacji podczas spokojnego opuszczania w pionie, a ekspresów kierunkowych używać tam, gdzie naprawdę są potrzebne — na drogach diagonalnych lub przewieszonych — i nie uczyć ich automatycznego wypinania już przy pierwszej wpince?
Dużo się naoglądałem uderzeń o skałę, złamanych nosów, uszkodzonych nadgarstków, a nawet strąconych wspinaczy na prowadzeniu przy wahadłach, które wspinacze sami sobie serwowali przez nawykowe wypinanie ekspresa kierunkowego przy pierwszym ekspresie nad ziemią. I zacząłem się zastanawiać, jak bardzo sam wcześniej przyłożyłem się do utrwalania tego nawyku.
Co o tym sądzicie ?


09/05/2026

Nie ma o czym pisać — asekurant musi bardzo dobrze znać węzeł, który ma sprawdzić!
Żadna wątpliwość nie może pojawić się w jego głowie!


07/05/2026

Jeżeli postrzępiona grań, piękna ściana czy strzelista turnia rozpalają Twoje serce, to znaczy, że odnalazłeś skarb.
Tam odpoczniesz, nawet gdy się zmęczysz, tam znajdziesz spokój, gdy w dolinach niepokój odczuwać będziesz.
Masz marzenia o wspinaniu w górach, ale znajomi na ściance czy w skałach podcinają Ci skrzydła i słyszysz:
„W górach wspinanie jest po rzęchach, do tego pada, jest zimno, krucho, tłoczno, daleko, ciężko, niewygodnie, niebezpiecznie i jeszcze tracisz formę”.
Z tym ostatnim się zgodzę, ale z resztą można dyskutować.
Zacznij od tego, że o tym, jakie jest wspinanie w górach, zapytaj tych, którzy dobrze je znają.
Jednak na pewno nie daj odebrać sobie marzeń przez „wielepa ze ścianki”.
Ja mam górskie marzenia od 40 lat. Od lat szkolę w górach przez połowę roku i dodatkowo co roku spędzam tam prywatnie wiele tygodni.
Lubię wspinanie sportowe i przeplatam je górskimi wypadami, bo w górach — z dala od zgiełku i blisko natury — czuję się jak w domu. Nauczyłem się tam niewiele zmieniać, choć dużą zmianę musiałem zacząć od siebie.
Potrafię się wspinać, bo nauczyłem się tego w skałach. Nie chodzę po „rzęchach” i nawet w pracy wybierał ładniejsze dalsze destynacje.
Potrafię się asekurować, bo nauczyłem się tego w górach — i jeśli chcę, mam dobrą asekurację. Świadomie wybieram drogi i wiem, na jaką przygodę się decyduję.
Nauczyłem się zarządzać ryzykiem — zazwyczaj nie marznę, nie moknę. Wybieram ciepłe, suche kierunki, dobrą pogodę, litą skałę i wiem, że takich miejsc na świecie nie brakuje.
Podejścia pod ściany preferuję krótsze a takich miejsc też jest dużo. A jeśli mam podejść dalej, cieszę się tym jak dobrą, grubą książką — bo ona skńczy się później.
W górach czasami nie jest wygodnie — gdy droga jest długa albo robimy nową. Ale w zamian nad głową mam widok czarnej ściany i rozgwieżdżonego nieba na drugiej jego połowie, tuż przy twarzy zapach skały, chłód poranka na policzkach i ciepło w śpiworze.
Zdarza się też ogrzać przy ognisku w naprawdę dzikich miejscach świata. I po latach to właśnie te chwile pamiętam najbardziej.
A i ludzie z którymi spędzam czas w górach to partnerzy od liny. Górskie przygody tworzą mocne więzi i nie jeden z nich dzisiaj jest moim przyjacielem, bo w górach szybko wychodzi jaki kto jest.
Góry to miejsce ludzi, którzy — stety lub niestety — ponad cyfrę stawiają przygodę. Dla których piękno nie istnieje, gdy za plecami mają wieżowce, autostradę czy zgiełk na panelu.

Skleiłem film z moich ostatnich 12 miesięcy w górach — Ty też możesz mieć swój, jeśli nie zamienisz gór na drobne.
Sami decydujemy.



05/05/2026

Rola instruktora polega na kształtowaniu najlepszych nawyków. Czasem jednak rozwiązania przeciwstawne są równie dobre — wtedy wybieramy to, które jest nam bliższe.
Dobrze jednak wiedzieć dlaczego coś robimy w taki a nie inny sposób.





30/04/2026

Rebolting Kalymnos wykonuje świetną pracę. Najładniejsze – a więc najczęściej uczęszczane – drogi mają asekurację wymienianą w pierwszej kolejności na tytanowe ringi. Na stronie Kalymnos Rebolting Project można znaleźć informacje o każdej drodze na wyspie: kiedy została obita, jakiego rodzaju stal zastosowano oraz kiedy ostatnio sprawdzano stan asekuracji.

Nie wszędzie jednak wymiana starych stanowisk i ringów przebiega tak sprawnie, dlatego od wielu lat zalecamy i uczymy, aby przy opuszczaniu z niepewnego stanowiska – lub z pojedynczego punktu – zawsze stosować dodatkowe zabezpieczenie. Najprościej: użyć prusika założonego na linie prowadzącej do asekuranta i wpiąć go do łącznika uprzęży opuszczanego wspinacza.

To rozwiązanie bywa uciążliwe, zwłaszcza w przewieszeniach lub na drogach diagonalnych, ale Piotrek opracował sprytny patent: mailon wpięty powyżej prusika, który pozwala na jego bezpieczne samoczynne zsuwanie podczas opuszczania.

Jeśli nie wiesz, jak poprawnie założyć potrójnego prusika – użyj blokera. Jednak w żadnym wypadku nie zjeżdżaj bez zabezpieczenia z pojedynczych punktów czy ze starych stanowisk.

Było już wiele wypadków śmiertelnych, bo wypadł bolt lub stanowisko!











24/04/2026

nietypowo - mural

tym razem trochę inaczej: czy ktoś z Was robi fajne murale albo zna kogoś robiące takowe?
potrzebuję "trzepnąć" wspinaczkowy mural na bazie w Kobylanach, żeby było wiadomo komu służy ta chałupa...
piszcie na mój firmowy [email protected]

P.S.
to mural z Lublina poświęcony Aleksandrze Mirosław

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Kraków?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres

Kraków