16/06/2024
Babes, dzisiaj krótka historia o długiej drodze jaką przeszłam, by zacząć trenować Pole Dance.💙
Ze sportem byłam związana od zawsze. Często powtarzam, że jest to coś, co płynie w mojej krwi, więc nawet w najtrudniejszych momentach nie pojawiała się w mojej głowie myśl o rezygnacji. Byłoby to równie absurdalne jak zrezygnować z oddychania.🧘♀️
Od wspinaczki na każde drzewo, wiszenia godzinami na trzepaku, przez siatkówkę, koszykówkę, pływanie, aż po jazz i taniec współczesny - ruch był dla mnie najważniejszy i najbardziej organiczny. Jednak największą pasją od zawsze był taniec.🫀
Mając niespełna 16 lat doznałam kontuzji kolana i przeszłam wieloletnie leczenie okupione masą problemów i powikłań. Przeszłam 6 zabiegów na przestrzeni ponad 10 lat i spędziłam niezliczone godziny na rehabilitacji.🩼
Na początku studiów zaczęły się rozważania „jaką fomę tańca mogłabym trenować, która nie obciąża kolan?”. Pomysły były dwa, a jedynym słusznym - Pole Dance. Zważając na moje jednoczesne zamiłowanie do akrobatyki - strzał w 10!✨
Ostatecznie, leczenie zakończyłam mając 27 lat, w połowie 2018 roku i wtedy też rozpoczęła się moja przygoda z Pole Dance, która trwa do dziś. W 2021 roku ukończyłam szkolenie instruktorskie.🤸♂️
Dziś mogę śmiało powiedzieć, że Pole Dance mnie ocalił. Bez tej formy akrobatyki połączonej z tańcem moja dusza błąkałaby się gdzieś po świecie nie znajdując spełnienia.💔
Pole Dance was my way_back_to DANCE.❤️🩹