WildStory.eu

WildStory.eu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od WildStory.eu, Sport, Miekinia.

🦌 WildStory – sprzęt dla tych, którzy czują się jak w domu pośród drzew.
🎒 Wyselekcjonowany bushcraft i myślistwo + polskie rękodzieło z duszą.
🇵🇱 WildSpot – nasza marka własna, szyta w Polsce z materiałów EU, inspirowana prawdziwym użytkowaniem.

03/08/2026

Ruja saren wystartowała 🦌

Oto trzy odgłosy, które musisz znać aby skutecznie wabić rogacze:

🔹 Mikot (pisk kozy) — to codzienny sygnał "jestem tutaj". Podstawa całego wabienia. Powtarzasz go 2-3 razy w odstępach kilku minut, potem robisz przerwę i czekasz na reakcję. Zaczynasz od niego zawsze, niezależnie od fazy rui.

🔹 Gon (Fi + Pia) — to głos gotowości do pokrycia, słyszany wyłącznie w czasie rui. Gdy sam mikot nie przynosi efektu, dokładasz kilka "pia" — ten dźwięk potrafi wyciągnąć z gęstwiny nawet starego, doświadczonego rogacza, który zignorował podstawowy pisk. Choć nie zawsze;)

🔹 Pisk koźlęcia — to Twój ratunek w najtrudniejszym momencie sezonu, czyli szczycie rui, gdy rogacze pilnują swoich kóz i ignorują wszystko inne. Wysoki, cichy ton instynktownie przyciąga każdą kozę z młodymi w pobliżu — a za nią, jak po sznurku, podąża pilnujący jej rogacz.

Którego z tych trzech używacie najczęściej? Dajcie znać w komentarzu — każdemu wyślę link do podcastu, gdzie omawiamy to szczegółowo.

Darz Bór.

25/07/2026

Ruja saren wystartowała 🦌 Czas na pierwszy wabik w sezonie.

Mamy w Polsce przynajmniej czterech producentów wabików myśliwskich — i większość z Was pewnie nie zna wszystkich czterech:

🔹 gunbroker.pl — produkują wabiki od ponad 10 lat, posiadają szeroką gamę produktów.
🔹 Kosmaty - Hubert Jachimowski— wabiki toczone z poliamidu, odporne na wilgoć i zmienne warunki atmosferyczne.
🔹 — rzemiosło od czterech pokoleń, w pełni ręczna praca w Niepołomicach.
🔹 Andrzej Budz— modułowe wabiki z możliwością dostrojenia, rzemiosło z naturalnych materiałów.

Niezależnie od tego, jakiego producenta wybierzecie — warto najpierw nauczyć się samych odgłosów.

Którego wabika używacie i czy z powodzeniem? Dajcie znać w komentarzu — każdemu wyślę link do podcastu, gdzie szczegółowo omawiamy współczesne wabienie saren.

Darz Bór.

07/07/2026

Triplander w tym roku kończy 4 lata – i cały czas robi jedno: mniej wagi, tyle samo roboty.

Travel Bowl 2 waży 34 gramy, mieści 1,5 litra i nie przecieka, choćbyś nie wiem jak się śpieszył do wyjścia z lasu.

Wspieramy tę markę na WildStory nie dlatego, że "trzeba popierać polskie" to też ;) ale – wspieramy, bo to sprzęt od ludzi, którzy testują go tak samo w terenie jak my. Zero kompromisów.

Z okazji 4. urodzin mają teraz mocną akcję. Zajrzyjcie na promocje na naszej stronie głównej i sprawdźcie sami.

Darz Bór 🌲

 

Kawa na ławę: dlaczego polskie marki rzadko robią promocje?Często pytacie, dlaczego u nas nie ma wielkich wyprzedaży, cz...
02/07/2026

Kawa na ławę: dlaczego polskie marki rzadko robią promocje?

Często pytacie, dlaczego u nas nie ma wielkich wyprzedaży, czarnych piątków i ucinania cen o połowę. Powód jest brutalnie prosty – matematyka.

Kiedy wielkie, zachodnie korporacje zlecają szycie w Azji, koszt wyprodukowania plecaka czy hamaka to ułamek ceny końcowej. Mają tak potężną marżę, że mogą oddać 40% dystrybutorowi, uciąć kolejne 30% na promocji, a i tak zarobią swoje.

W polskim rzemiośle to tak nie działa.
Kiedy produkujemy sprzęt w Polsce, z użyciem sprawdzonych, certyfikowanych materiałów, płacąc polskim pracownikom – sam koszt produkcji potrafi pochłonąć 60% ceny produktu. Jeśli dołożymy do tego podatek i marżę dla sklepu stacjonarnego, dla nas, jako producentów, zostają grosze. Oddajemy sprzęt po kosztach, traktując to wyłącznie jako koszt marketingu i budowania rozpoznawalności.

Dlatego wyprzedaż u polskiego producenta to rzadkość. Nie mamy z czego "ucinać".

Ale jest i druga strona medalu. Każdy Twój zakup to przelew. To Ty ostatecznie decydujesz, czy te pieniądze wypływają z kraju na Daleki Wschód, Zachód, czy zostają tutaj – wspierając lokalne szwalnie, polską gospodarkę i niezależność. Jeśli nie będziemy kupować swojego, staniemy się w 100% zależni od importowanej, zewnętrznej masówki. Głosujesz własnym portfelem.

Są jednak wyjątki, dla których warto złamać zasady.
Nasi kumple z polskiej marki Triplander obchodzą właśnie swoje 4. urodziny. Z tej okazji łączymy siły.

Tylko do końca lipca (01.07 - 31.07) odpaliliśmy wspólną, potężną akcję urodzinową. To rzadka okazja, żeby zgarnąć solidny, polski sprzęt na specjalnych warunkach. Bez ściemy, bez sztucznego pompowania cen przed obniżką.

Sprawdźcie ofertę na stronie. Doceniajmy to, co nasze.
Darz Bór! 🌲

Aleksander zadzwonił, bo w żadnym katalogu nie było tego, czego szukał.​Pas i ładownica pod amunicję na safari. Wielkie ...
30/06/2026

Aleksander zadzwonił, bo w żadnym katalogu nie było tego, czego szukał.

​Pas i ładownica pod amunicję na safari. Wielkie kalibry, wąska specjalizacja. Gotowego produktu nie ma – masówka w to nie idzie.

Powiedział nam, czego potrzebuje. Resztą zajęliśmy się my.

​Projekt trafił do Majosa. Na zdjęciu widać efekt.

Ciemna, garbowana skóra w kolorze burgundu – twarda, gruba, z pięknym naturalnym połyskiem. Ładownica mieści dwa rzędy nabojów, a klapa zamykana jest na mosiężny knapik. Logo Majosa wytłoczone od środka klapy. Żadnych lnianych wymysłów – postawiliśmy na pancerne nici. Całość wykonana ręcznie w waraztacie w Gubinie.

​Do tego pas skórzano-bawełniany z mosiężną klamrą, mocno nitowany. To zresztą absolutna nowość – pierwszy taki model w naszej kolekcji.

​Jeden zestaw. Jeden człowiek za warsztatem. Jeden klient, który wiedział, czego chce.

Wytyczne Aleksandra. Projekt WildStory. Wykonanie Majos.

​Małe marki słuchają każdego klienta. Nasza platforma szuka rozwiązań.

Aleksander przysłał te zdjęcia z podziękowaniem – i to jest dla nas najlepsza recenzja. Dziękujemy Koledze za zaufanie i owocną współpracę. 🤝

​Masz niestandardowy problem? Napisz. Znajdziemy rozwiązanie.

Darz Bór 🌲



Post prezentuje wyłącznie rzemiosło kaletnicze – wykonaną na zamówienie ładownicę oraz pas. Widoczna na zdjęciach amunicja, nóż i broń stanowią prywatne, legalnie posiadane wyposażenie klienta i w żadnym wypadku nie są przedmiotem oferty ani transakcji.

28/06/2026

.polska rzucił nam wyzwanie. Limit hamaka: 250 kg.

Wzięliśmy możliwie najlżejszy zestaw — Forest Light z moskitierą, cięciwa z Dyneemy, Whoopie Slingi i karabinki 22 kN spełniające normy alpinistyczne.

Znalazłem 6 ochotników, nie wszyscy się zmieścili:] Łącznie 262 kilogramy. Pobujałem. Nic nie puściło.
Hamak wisi.

📌 Triplander Forest Light 

Współpraca z .polska - 100% made in poland, to co uwielbiam 

dyneema hamak hammock hammockcamping bushcraft bushcraftpolska outdoorpolska testsprzętu polskiprodukt ultralight laspolski

18/06/2026

Kolejna polska manufaktura wjeżdża na platformę wildstory.eu. Panowie z zostawiają w garażu kawał serducha i to po prostu czuć w tym sprzęcie.
​Od lat nie miałem w rękach lepszych toporków. Modele "Brodacz" i "Loki" prosto z pudełka są tak ostre, że można się nimi golić.
​Mają już za sobą chrzest bojowy na pierwszym obozie. Lekko nie było. Z czasem wrzucę Wam tu pełne wnioski z tych testów, bo zdecydowanie jest nad czym się pochylić.

19/05/2026
15/05/2026

Dlaczego większość polskich marek nie szyje w Polsce? To nie jest kwestia braku chęci. To efekt 30 lat systemowego zarzynania polskiego przemysłu tekstylno - włókienniczego. Bez wsparcia państwa i przy rosnących kosztach, produkcja w naturalny sposób uciekła do dalekiej Azji czy Turcji, gdzie rynki są dotowane.

Tworząc systemy nośne WildSpot, wiedzieliśmy jedno: w wymagającym terenie las brutalnie weryfikuje każdą optymalizację kosztów.

Zdecydowaliśmy się zostać w kraju. Płacimy więcej, ale pracujemy z ludźmi, którzy przetrwali ten rynkowy upadek i mają w rękach fach. Za każdym naszym systemem nośnym stoi konkretny człowiek – polscy rzemieślnicy tacy jak pani Melania czy pan Jerzy. Znamy twarze ludzi, którzy odpowiadają za nasz ekwipunek. To właśnie ich potężne doświadczenie jest prawdziwą gwarancją jakości, pod którą podpisuje się WildSpot, i z którą wchodzę pewnie w najgęstszy las.

A dla Was – skąd pochodzi sprzęt, z którym ruszacie w teren? Ma to dla Was znaczenie, czy liczy się tylko cena z metki?

08/05/2026

Jakiś czas temu na mega mnie coś zaskoczyło. Kolega stwierdził że rzadko widuje się tam kogoś trenującego z pastorałem.

Większość z nas wpada w ten sam schemat – siadamy przy wygodnym stole z workiem pod lufą, robimy eleganckie skupienie na tarczy i uznajemy, że jesteśmy gotowi na sezon. I jasne, stojak jest super, żeby wyzerować sprzęt i sprawdzić optykę. Ale nie czarujmy się – w lesie nikt stojaka nie postawi. 🌲

Z własnego doświadczenia powiem Wam jedno: trening robi największą robotę, kiedy odzwierciedla to, co faktycznie spotka nas w łowisku. Warto wziąć ten pastorał i poćwiczyć z niego postawy wymuszone.

Za dnia, na spokojnie, wyrabiasz sobie pełne obycie ze sztucerem i technikę. Robisz to po to, żeby w nocy – kiedy dochodzi stres, zmęczenie i słaba widoczność – zadziałała czysta pamięć mięśniowa. Ręce mają same wiedzieć, co robić. To jest podstawa, zwłaszcza jak ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę.

A jak to wygląda u Was? Bierzecie swoje pastorały na strzelnicę, czy częściej zostają w szafie? Ciekaw jestem, jak do tego podchodzicie. 👇

Adres

Miekinia
55-330

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 09:00 - 13:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy WildStory.eu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do WildStory.eu:

Skróty

Udostępnij

Kategoria