27/05/2026
Frustrujemy się, nakręcamy zupełnie niepotrzebnie, wyrywamy sobie włosy z głowy, bo ktoś coś zrobił. I to miał czelność zrobić to inaczej niż my byśmy zrobili! Jakże on mógł?!
Dziś rano zaobserwowałam cudowną mądrość mojego kota. Chciałam go troszkę powkurzać, dotykając futerko, gdy właśnie się mył. Maciej z absolutnym spokojem wstał i… usiadł kilka kroków dalej, tak, bym nie mogła go sięgnąć, po czym kontynuował czyszczenie sierści. Nie uciekł do kolejnego pokoju, nie syczał, żeby poinformować mnie, że robię niewłaściwie, nie atakował. Po prostu zrobił kilka kroków.
A my często wszystko traktujemy śmiertelnie poważnie. Każde słowo, a nawet każdą minę. I podkręcamy emocje. I ustawiamy się do walki (zwykle mentalnej, na szczęście, ale zawsze). I mamy ochotę „rzucić wszystko i jechać w Bieszczady”. A wystarczy zrobić kilka kroków. Odciąć się fizycznie od źródła frustracji. A potem psychicznie - poprzez powrót do „tu i teraz”. I kontynuować życie i cieszyć się z niego! Zwierzaki, natura mają nam wiele do przekazania. Uczmy się od nich wytrwale.
Kiedyś przeczytałam gdzieś takie fajne stwierdzenie: „Nie miałeś złego dnia. Miałeś złe 5 minut.” I tylko od Ciebie zależy, czy będziesz pielęgnował to, co trudne, czy… zrobisz kilka kroków.
Życzę Ci dziś Maciejowej mądrości i prostoty. Bez ucieczki, ale też bez karmienia tego, co frustruje, złości, zmniejsza radość i lekkość💚
26/05/2026
25/05/2026
23/05/2026
19/05/2026
18/05/2026
14/05/2026
13/05/2026
12/05/2026
11/05/2026