Dział Tenisowy Życia

Dział Tenisowy Życia Witam w Dziale Tenisowym Życia. Wojciech Stasiak

Podzielę się tu od czasu do czasu tym i owym - może nawet jakimś flashbackiem z zamierzchłej epoki mojej pracy w działach tenisowych dzienników Życie Warszawy i Życie (z kropką), kto wie?

Iga, How many times?!(fot. TeamSwiatek)
07/09/2026

Iga, How many times?!

(fot. TeamSwiatek)

Taylor Townsend już w IV rundzie US Open. I co na to wszyscy "fachowcy", którzy porażkę Chwalińskiej z Townsend na samo ...
05/09/2026

Taylor Townsend już w IV rundzie US Open. I co na to wszyscy "fachowcy", którzy porażkę Chwalińskiej z Townsend na samo otwarcie tego turnieju interpretowali jako ostateczny dowód, że nasza Majka się nie nadaje, skoro poległa z zawodniczką z końca setki rankingu?
Swoją drogą, wczoraj Taylor w meczu z Dianą Shnaider złamała swój outiftowy regulamin, który sama ogłosiła na New York (patrz fota), i zagrała w czymś, co... No dobrze, nie będziemy się znęcali 😎 .

Maja Chwalinska FanClub , US Open Tennis Championships ,

Nasz eksportowy duet?! Linetka i Majka po raz pierwszy w historii połączyły siły i na "dzień dobry" pokonały w I rundzie...
03/09/2026

Nasz eksportowy duet?!

Linetka i Majka po raz pierwszy w historii połączyły siły i na "dzień dobry" pokonały w I rundzie debla US Open mistrzynie Wimbledonu sprzed kilku tygodni, rozstawione tu z nr. 5 - Chinkę Hanyu Guo i Francuzkę Kristinę Mladenovic, 6/7 (5) 6/4 6/4!

Mecz trwał 2 godz. 33 minuty. Czasem trzeba się mocno wyczerpać, żeby się naładować!

Magda Linette , Magda Linette - FanClub , Grupa Magda Linette Fanpage , US Open Tennis Championships , WTA

MAJA - PORTRET ARTYSTKI W CHWILI SŁABOŚCI- Na razie nie miałam takiej sytuacji, jakichś cięższych meczów. Raczej wszystk...
01/09/2026

MAJA - PORTRET ARTYSTKI W CHWILI SŁABOŚCI

- Na razie nie miałam takiej sytuacji, jakichś cięższych meczów. Raczej wszystko dostaję w cztery litery.

Tak bezlitośnie Maja Chwalińska podsumowała swój dotychczasowy tego-letni dorobek na kortach twardych w sezonie i pre-sezonie US Open. Faktycznie, dorobek mizerny: cztery starty, ledwie jedna wygrana i aż cztery porażki, w tym ta ostatnia, bolesna, bo w I rundzie wielkoszlemowego turnieju.

Minę Polka ma nietęgą, czuje, że nie dowozi, a o jej stanie psyche może świadczyć np. reakcja na pytanie dziennikarza Eurosportu o to, czy na hardzie przypadkiem nie traci większości swoich atutów. "Nie wydaje mi się, żeby to była kwestia nawierzchni", zaczęła "hardo", po czym jednak spuentowała "ale te wyniki nie były zadowalające, więc może".

Od razu wybiło też polskie szambo pseudokibiców, którzy po Paryżu musieli powstrzymywać swoje złe języki, by teraz wreszcie móc dać upust opiniom, jak to bardzo Majka się nie nadaje, jak przyfarciło się jej na Rollandzie i jak w ogóle nasza kurka wkrótce wróci do kurnika z podkulonym ogonem...

Czy Majka rzeczywiście nie nadaje się do miejsca, w którym nagle się znalazła?

A kto to wie!

Oceniać po kilku występach zawodniczkę, która dopiero przystosowuje się do kompletnie nowej sytuacji i to wrzucona na korty na pewno ograniczające jej część przewag, jakie prezentuje na mączce - byłoby szaleństwem. We wczorajszym meczu z Townsend widać było sporo dobrych zagrań Polki, prób ofensywnego utrzymania piłki w korcie, akcji mających wybić rywalkę z jej rytmu. Dlaczego suma summarum większość z tego było nieskuteczne? Bo Majce brakowało regularności, bo zawodziła precyzja, bo nie postraszyła serwisem, bo - wreszcie - rywalka miała po prostu silniejsze "kopnięcie".

Na ile 24-latka jest w stanie poprawić te aspekty i zacząć częściej wygrywać niż dostawać w te cztery litery?

- Zrobiłam zbyt wiele błędów, grałam zbyt pasywnie - powiedziała po porażce z Townsend.

Jeśli iść tym tropem myślenia, to na pewno da się dostrzec spore pole do poprawy, również mentalnej. Pamiętajmy, że nie przerobimy Mai całkiem w np. Paolini - tak jak nigdy nie udało się przerobić Agnieszki Radwańskiej w Azarenkę czy inną Kuzniecową, choć próbował nawet sam mag WIktorowski A mimo to, Isia utrzymywała się w światowej czołówce, i to ścisłej, przez lata.

Poza tym nawet gdyby granie na twardych nawierzchniach na poziomie TOP100 okazało się ostatecznie dla Mai za trudne (w co osobiście nie wierzę), to z tenisem, jak z wiosną - w końcu przyjdą turnieje na mączce i tam będzie okazja, żeby się odegrać.

Być może TOP10 z tego wszystkiego nie ulepimy, ale wiele dobrych wyników, emocjonujących spotkań i może nawet turniejowych trofeów wciąż przed nami. Majka, go for it!

Maja Chwalinska FanClub , Maja Chwalińska - Fan Club , Maja Chwalińska Polska , Polski Związek Tenisowy , Gutitrenertenisa , WTA , Trzeci Serwis .

(fot. © Robert Prange/Getty Images)

10/08/2026

W tenisie grunt to wyczucie dystansu 🙂 . Keep rockin', Ma!

Magda Linette Magda Linette - FanClub

Tak, tak, zawodniczki na WTA Tour są ściśle chronione przed podejrzanymi typami i groźnymi incydentami, dlatego mają swo...
08/08/2026

Tak, tak, zawodniczki na WTA Tour są ściśle chronione przed podejrzanymi typami i groźnymi incydentami, dlatego mają swoje strefy, do których nie ma dostępu nikt postronny.

Ale na imprezie rangi WTA125... wystarczy chwilę poczekać, gdy panie zejdą z kortu, by np. będąc nie niepokojonym przez absolutnie nikogo podejść przed wejściem do szatni do późniejszej czeskiej półfinalistki Venduli Valdmannovej, czy kilka dni później, już po finale - do zwyciężczyni całej imprezy, Amerykanki Carol Young Suh Lee (165WTA, na zdjęciu po prawej) i zagadać o czymkolwiek.

My (ja z Żoną) oczywiście nie tracimy czasu na żaden thrashtalk, więc zaraz po tym, gdy zwycięska Carol, w sobotę, na wówczas już zupełnym odludziu, czyli gdzieś niedaleko wyjścia na ul. Myśliwiecką 😎, dała autograf panu od sprzedaży turniejowych napojów, bez żenady przybiliśmy jej piątkę z gratulacjami za finał, po czym wyciągnęliśmy od niej ściśle tajne informacje pt. CO DALEJ?

- Teraz do USA, najpierw do kwalifikacji turnieju w Cincinnati - oświadczyła w ekskluzywnej rozmówce z Działem Tenisowym Życia 😎 .

Sprawdziliśmy. Na razie na liście kwalifikantek brak jej nazwiska. Jest Katarzyna Kawa , jest nawet Tajka Mananchaya Sawangkaew, której nigdy nie darujemy pokonania Majki Chwalińskiej na Wimbledonie 🙃, ale świeżutkiej mistrzyni T-Mobile Polish Open brak.

To jednak oczywiście niczego nie przesądza, więc oddalając się, życzyliśmy jej powodzenia i pokazaliśmy skierowany w górę kciuk - ten sam, który będziemy trzymać za wspinanie się 24-latki w górę rankingu. Amerykanka o azjatyckich korzeniach ma dobry czas, awansuje (teraz prawdopodobnie w okolice 130-135 miejsca), wygrywa, więc kto wie, czy o niej wkrótce znowu nie usłyszymy.

Na razie w finale na kortach Legii pokonała po dość wyrównanym meczu Czeszkę Gabrielę Knutson 6/4 7/5 (po lewej). Było na co popatrzeć. Zdobyła tym samym swój pierwszy singlowy tytuł WTA !

Żona żałuje, że chwili spotkania z Carol nie uwieczniliśmy na zdjęciu. Fakt. Z drugiej strony, najlepsze foty powstają czasem tylko w naszej pamięci...

(fot. Polski Związek Tenisowy)

Co robi zazwyczaj kibic w piątek w południe?Pracuje. Dlatego naprawdę nie dziwi mnie widok pustawych trybun na półfinała...
07/08/2026

Co robi zazwyczaj kibic w piątek w południe?
Pracuje.

Dlatego naprawdę nie dziwi mnie widok pustawych trybun na półfinałach imprezy WTA 125 na Legii, gdy pierwszy z zaplanowanych trzech meczów rusza o godz. 12.

Nawet więc, gdy ktoś wyjdzie wcześniej z roboty, chcąc obejrzeć ostatni pojedynek, czyli najlepsze dwie pary gry podwójnej, pełne Polek jak kiść winogron, zabukowany na okolice godz. 16, musi zapłacić za całość, głównie tę w ogóle nieobejrzaną. Deal roku.

Ciekawie jest pomyślany ten tenis w WTA Tour, prawda?
Czy widzowie są tu w ogóle potrzebni?

I dodajmy, że tak właściwie jest od dekad w stolicy - kto ma czas, wakacje, jest na L4, albo po prostu bumeluje ;-) , ten ogląda WTA. A Kowalscy, po pracy, może załapią się na ostatnią piłkę, i tyle, gdyż pan Zenek musi zamykać korty i selawi...

Na szczęście, kto jednak w piątek przyszedł (lub obejrzał transmisję live na Polsatsport.pl ), nie żałował. Zwłaszcza oglądanie wspomnianego finału debla dostarczyło sporo tenisowych wrażeń - plus nieocenionych wspomnień, bo za każdym zagraniem Alicji Rosolskiej, biorącej udział w ostatnim turnieju zawodowym w życiu (tu w parze z Martyną Kubką), ciągnęły się wspomnienia jej bogatej kariery. Niestety, ostatnia piłka Alicji trafiła w siatkę, po badmintonowej wymianie z Alaną Smith, z dwóch metrów, i tym sposobem "last double" padł łupem polsko-amerykańskiej pary Smith / 6/3 6/1.

Dla Falki to trzecie KOLEJNE zwycięstwo deblowe w tym turnieju, rok po roku! W żadnym z nich nie oddała nawet seta.

W sobotę finał:
🎾 Carol Young Suh Lee (USA, 165WTA, 24 lata, wyeliminowała po zaciętym boju Falkowską w ćwierćfinale)
🎾 Gabriela Knutson (Czechy, 219WTA, 29 lat)

Start: godz. 14. Od 13. na korcie centralnym turniej gwiazd.

(fot. PZT; od lewej - Falkowska, Smith, Kubka, Rosolska)

Czy w turnieju tenisowym można przegrać w ćwierćfinale i grać dalej? Oczywiście, wystarczy zgłosić się do singla i debla...
06/08/2026

Czy w turnieju tenisowym można przegrać w ćwierćfinale i grać dalej? Oczywiście, wystarczy zgłosić się do singla i debla, będąc w tym drugim faworytem. Z informacji mniej przyjemnych jest jednak taka, że grozi to przy okazji zdrowotnym "zjazdem". Bo w tenisie nikogo jakoś nie dziwi, że zawodnik może niemal wyzionąć ducha w grze pojedynczej, po czym za dłuższą chwilę karnie stawia się na kort do debelka i tłucze kolejne gemy, jakby dopiero co wstał z łóżka... Nic to, że z łóżka fizjo...

Właśnie taką wątpliwą przyjemność zaliczyła dziś w Warsaw T-Mobile Polish Open bohaterka środowych zmagań na Legii, Weronika Falkowska (333WTA). W drugim secie była dosłownie o kilka piłek od wyeliminowania kolejnej faworytki, tym razem Amerykanki Carol Young Suh Lee (165WTA), ale ostatecznie poległa 6/3 6/7 (4) 1/6, po czym... po 2 godz. i 43 min. walki w upale, pognała na błyskawiczną regenerację by za ok. godzinę wyjść do gry ze swoją partnerką Alaną Smith (USA), przeciwko Szwajcarce Naimie Karamoko i Belgijce Larze Salden. Rankingowo patrząc, rywalki do łatwych nie należały, a mimo to "nasze" panie odprawiły je zadziwiająco łatwo po nieco ponad godzinie - 6/2 6/1. I znalazły się w piątkowym finale.

A że Alicja Rosolska i Martyna Kubka zanotowały podobny sukces w równoległej rzeczywistości kortowej - choć tym razem po lekkim horrorze 6/4 5/7 10/7 z Japonkami Momoko Kobori i Ayano Shimizu, więc będziemy mieli w piątek ok. godz. 16 mocno polski ów finał, w którym komu kibicować, wie chyba tylko... Właściwie nie wiadomo kto :-) . Pewne jest za to jedno - będzie to już absolutnie ostatnie pożegnanie pani Alicji z zawodową karierą.

Wstęp na korty tym razem biletowany.

(fot. PZT)

- Moje supermoce? Waleczność - powiedziała   (333 WTA) po wspaniałym meczu II r. turnieju Warsaw T-Mobile Polish Open, w...
05/08/2026

- Moje supermoce? Waleczność - powiedziała (333 WTA) po wspaniałym meczu II r. turnieju Warsaw T-Mobile Polish Open, w którym pokonała Niemkę Noma Noha Akugue (142WTA) 3/6 7/6 (6) 7/5 i po raz drugi w życiu awansowała do ćwierćfinału imprezy rangi WTA125.

Hola, hola, panno Wero!

"Waleczność" to jest tradycyjna supermoc naszych piłkarzy nożnych, bo zbyt wiele więcej zazwyczaj do zaoferowania nie mają 🙂 .

A Ty masz przede wszystkim świetnie opanowany bekhend/forehand na pełnej petardzie, topspinowy i płaski, dzięki któremu przez prawie cały mecz od początku drugiego seta nadążałaś za niemiecką maszyną, napierniczającą z całej siły z linii końcowej i okolic. Ba, nie tylko nadążałaś - Ty sama napierniczałaś! Poza incydentalnymi błędami Noma Noha Akugue niczego aż do końca nie oddawała za darmo i trzeba mieć naprawdę siłę/precyzję w ręku, żeby utrzymywać tak atletyczne wymiany i jeszcze od czasu do czasu kończyć je winnerem! Do tego dodajmy dobry serwis, który w kluczowych momentach Cię nie opuszcza plus świetną kondycję, bo grać prawie TRZY godziny (dokładnie: 2'56) w śródziemnomorskim rozgrzanym asfalcie, w jaki zamieniło się dziś warszawskie powietrze, nie jest łatwo.

I dopiero na tym fundamencie zaczyna się liczyć waleczność.

Wobec jedynej Polki, która weszła do ćwierćfinału na kortach Legii - czapki z głów!!!

W czwartek Falka zagra drugi mecz, licząc od g. 11 (czyli pewnie w okolicach godz. 13). Jej rywalką będzie - zajmująca podobne do pokonanej Niemki miejsce w rankingu - Amerykanka Carol Young Suh Lee (165WTA, 24 lata).

Wstęp na korty wciąż wolny :-)

Legia Tenis & Golf , Polski Związek Tenisowy ,

Nie udało się pożegnanie Alicji Rosolskiej (fot po prawej) z deblowym tourem, podczas 𝗪𝗧𝗔 𝟭𝟮𝟱 𝗪𝗮𝗿𝘀𝗮𝘄 𝗧-𝗠𝗼𝗯𝗶𝗹𝗲 𝗣𝗼𝗹𝗶𝘀𝗵 𝗢𝗽𝗲...
04/08/2026

Nie udało się pożegnanie Alicji Rosolskiej (fot po prawej) z deblowym tourem, podczas 𝗪𝗧𝗔 𝟭𝟮𝟱 𝗪𝗮𝗿𝘀𝗮𝘄 𝗧-𝗠𝗼𝗯𝗶𝗹𝗲 𝗣𝗼𝗹𝗶𝘀𝗵 𝗢𝗽𝗲𝗻, rozgrywanym na warszawskiej Legii, oj nie udało...

Miał być ostatni mecz, kwiaty i orkiestra odprowadzająca na wieczne tenisowe odpoczywanie, a tu... Ala wzięła wszystkich z zaskoczenia i w parze z Martyną Kubką obie wręcz odstrzeliły debel Yvonne Cavalle-Reimers (Hiszpania) i Noma Noha Akugue (Niemcy) 7/6 (5) 6/0. Brawo! Dobrze, że teraz dopiero w finale mogą spotkać się z trzecią Polką, Weroniką Falkowską, ubiegłoroczną zwyciężczynią, która wraz z Amerykanką Alaną Smith po nie lada boju pokonały rozstawioną z nr 2 parę brytyjsko-niderlandzką Madeleine Brooks/Isabelle Haverlag 6/2 4/6 10/6.

Do trójki Polek singlistek, które awansowały do II r. dołączyła we wtorek Zuzanna Pawlikowska, pokonując Bułgarkę Lię Karatanchevą 6/4 6/2. To był imponujący pokaz szybkiego i odważnego tenisa w wykonaniu mistrzyni Polski! Zobaczymy, jak poradzi sobie teraz z zawodniczką z drugiej setki...

Dzięki show Pawlikowskiej w środę na korcie centralnym czekają nas aż cztery mecze, elektryzujące polską publiczność. Kolejno, od godz. 11:

Katarzyna Kawa (5, 131WTA, 33 lata) – Justina Mikulskyte (Litwa, 237WTA, 30 lat)
(187WTA, 25 lat) – Mona Barthel (Niemcy, 221WTA, 36 lat)
(WC, 330WTA, 26 lat) – Noma Noha Akugue (7, Niemcy, 142WTA, 22 lata)
Zuzanna Pawlikowska (WC, 410WTA, 21 lat) – Vendula Valdmannova (Czechy, 182WTA, 18 lat)

(fot. Polski Związek Tenisowy)

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dział Tenisowy Życia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij