Marcin Zając - Droga do Ultra

Marcin Zając - Droga do Ultra

Udostępnij

Amator biegów górskich i towerrunning. Tu dzielę się swoją drogą do Ultra biegów, wyzwań i rekordów!

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 17/05/2026

🐰 Kolejnym startem, dzień po dniu był dystans Hardy Rolling, czyli ~ 13 km i 610 m przewyższenia ⛰️

Rok temu debiutowałem na tej trasie i bardzo mi się spodobała. Może dlatego, że dobiegłem na 9 miejscu Open i 3 w kategorii wiekowej 🙂

W tym roku trasa uległa zmianie z powodu zmiany miejsca mety. Doszło ok. 2,5 km i 100 m UP. Dodatkowo w tym roku był to dystans Mistrzostw Polski 🇵🇱

Pogoda trafiła się nam plażowa. Dwadzieścia kilka stopni w cieniu przy prawie bezchmurnym niebie i start w najgorętszym momencie dnia 🫠

Początek mocno pod górę ruszyłem z umiarem wiedząc po dniu poprzednim, że jestem osłabiony i nie mogę iść na całość. Trasa niby niedługa, ale będzie jeszcze gdzie się ścigać. Zbiegałem ostrożnie, podbiegałem prawie wszystko w swoim rytmie.

W najtrudniejszych technicznie miejscach wyprzedzałem i uzyskiwałem przewagę. Później traciłem na prostych i długich zbiegach. Trochę przesadziłem z ostrożnością i mogłem puścić nogę mocniej.
Na ostatnim zbiegu wyprzedza mnie już tradycyjnie 2 zawodników. Na domiar złego zaraz po wybiegnięciu na deptak ok. 2 km przed metą łapie mnie mocna kolka (pierwszy raz w życiu na zawodach). Moje tempo biegu spada coraz niżej..

Na szczęście kolka puszcza na ostatnim kilometrze do mety, gdzie zaczyna się podbieg pod górę i jest mnóstwo kibicujących osób co daje mi mega kopa energii 🔥 Dostrzegam 2 zawodników z mojego dystansu i wiem, że są już moi. Jednego wyprzedzam jeszcze na podbiegu, drugiego na schodach zaraz przed samą metą (genialny pomysł organizatora 😈 ).

Na metę wpadam z czasem 1:06 h 🏁
Co daje mi dopiero 36 miejsce 😅

Mimo wszystko nie był to zły start. W wielu miejscach na trasie czułem poprawę względem zeszłego roku. Gdybym skupił się tylko na nim i był w pełni zdrowia to myślę, że bym urwał tu kilka dobrych minut i jeszcze więcej miejsc 😉

Co dalej w planach ?
Pod koniec maja jeśli zdrowie pozwoli bieg na Pałac Kultury i Nauki 🗼

Jeśli chodzi o góry to nie wiem kiedy i czy jeszcze w tym roku gdzieś pobiegnę. Aktualnie mam bardzo trudny czas w życiu osobistym i nie ma ochoty i siły biegać…

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 10/05/2026

🐰 Pora podsumować rozpoczęcie sezonu górskiego na 🏔️

Pierwszym moim startem był Vertical na Lubań (~ 6,7 km i 880 m przewyższenia) w ramach Mistrzostw Polski 🇵🇱

Mocna obsada jak przystało na MP. To i mocny start w moim wykonaniu, zbyt mocny.. przesadziłem na pierwszych 2 km z prędkością za co później musiałem pokutować i ustępować miejsce wyprzedzającym.

Ogólnie od początku biegu czułem brak mocy spowodowany najprawdopodobniej wirusem, który niestety dopadł mnie niespełna tydzień przed zawodami 😔

Jednak postanowiłem jechać i spróbować z myślą, że jeśli nie wyjdzie to potraktuję to jako kolejne cenne doświadczenie oraz pierwsze przetarcie w tym roku w górskim terenie.

Mój czas to 50:12 min, który dał mi odległe 38 miejsce 🫣

Zdecydowanie kilka minut poniżej moich możliwości, co jest dużą różnicą przy tak krótkim biegu.

Trasa trudna. Cały czas mocno pod górę. Raz szlakiem, raz wąskimi asfaltowymi uliczkami.

Pierwsze koty za płoty. Jeszcze tu wrócę i pokaże pełne możliwości 🔥😈

Kolejnego dnia brałem udział w drugim biegu jakim był Hardy Rolling, ale o tym już w kolejnym poście 😉

Przygotowania pod okiem:



💪

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 31/03/2026

🐰 Udane rozpoczęcie roku na schodach podczas 🏙️

Zajmuje 🥈 miejsce Open, tracąc do zwycięzcy jedynie 1 sekundę 🤡

To już 5 rok z rzędu, gdzie poprawiam swój czas na tych schodach! 🔥 Ciekawe kiedy się zatrzymam? 😈

Nowa życiówka to: 4 min 25 sekund.

37 pięter i 142 m przewyższenia ↗️

Mimo, że trochę boli ta 1 brakująca sekunda do zwycięstwa to cieszę się z tego wyniku ☺️

Tym bardziej, że byłem 6 dni po wymagającym Półmaratonie Warszawskim oraz totalnie bez żadnych treningów pod górę czy schody! 🫠🤫

Teraz zaczynam już treningi pod góry 🏔️
Następne zawody ? Mam nadzieję, że uda się rozpocząć sezon górski jak co roku w Szczawnicy na ☺️

Dziękuję za przygotowanie:




Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 27/03/2026

🐰 Udany powrót po kilku latach do startów ulicznych 🌆

PB z debiutu 1:40:14 —> 1:20:50 🚨

Nietypowo jak na mnie zaczął się ten rok. „Przeprosiłem” się z płaskim bieganiem, aby trochę poprawić swoje prędkości 😌

Co do samego biegu jestem zadowolony z przyjętej taktyki - negative split. Może nie wyszło to idealnie bo pierwszą część dystansu pobiegłem mocno asekuracyjnie i trochę bez wiary.. Za to w drugiej części odpaliłem i już tylko wyprzedzałem do samej mety 🏎️

Pogoda nie była taka łaskawa tego dnia. Słońce przygrzało, a wiatr miejscami hamował, ale każdy miał takie same warunki i jakoś trzeba było sobie radzić.

Żywieniowo wszystko celująco i bez problemów 🫡

Cieszę się, że udało się przetrwać zimę bez większych kontuzji i zrobić fajny progres 👏
Na tym starcie póki co kończę płaskie i zaczynam przygotowania pod góry 🏔️❤️

Co u mnie dalej w planach startowo ?
Już jutro na przetarcie i rozpoczęcie sezonu biegnę po schodach w 😈

Bez oczekiwań. Cel to przepalić płuca 🫁 przypomnieć sobie co to cierpienie 🤭 i fajnie byłoby poprawić czas z przed roku, ale to już zobaczymy 😃

Dziękuję za przygotowanie:




Lecimy dalej! 🤠

22/03/2026

🐰 20 Półmaraton Warszawski - PB Alert 1:20:50 🔔🚨

Rozmieniam na drobne swoją życiówkę o blisko 20 minut 😎 Mimo, że SUB 80’ nie udało się zrobić to jestem bardzo zadowolony z biegu! ☺️ Zabrakło wiary w siebie bo możliwości były, dlatego główny wniosek po starcie to: UWIERZ W SIEBIE MARCIN ❗️

WIERZCIE W SIEBIE LUDZIE! Bo bez tego ciężko o sukces czy cokolwiek. Nie chodzi tylko o sport, a o każdą dziedzinę życia 🙂

Tak na pamiątkę póki nie ma więcej zdjęć 😌

Gratulacje dla Wszystkich startujących! To było naprawdę duże święto biegowe. Jestem dziś pod ogromnym wrażeniem ilości biegających jak i kibicujących ludzi 🤯 WOW 😍

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 23/02/2026

🐰 Wiązowna 5 km PB Alert 🚨

Wielki powrót na asfalt po ok. 3 latach biegania w górach i na schodach 🙈

Życiówka tego dnia była w zasadzie tylko formalnością, ponieważ do „pobicia” miałem śmieszne 20:03 z końcówki 2022 roku 🤡

Udało się z lekką nawiązką. Od dziś wynosi ona 17:35 ✅ Cieszy fakt bardzo równego tempa poza początkiem, gdzie na wąskim starcie przy bardzo dużej ilości osób było ciężko.. a zawsze miałem skłonność do spalania pierwszych kilometrów 😈

Chciałem docisnąć trochę w ostatnim 1-1,5 km, ale zabrakło siły w nogach. Mentalnie też trochę poddałem końcówkę co trochę martwi, ale być może to też winna ostatnich trudnych dla mnie miesięcy.

Z ciekawostek był to dopiero mój 4 bieg asfaltowy w życiu! 🤷🏼🤭 Więc jestem tutaj totalnym żółtodziobem 🐤👶🏼
Kto da mniej ?! 😎

Cóż mam poradzić, że po pierwszym swoim biegu w górach totalnie przepadłem ⛰️😍 I nie miałem najmniejszej ochoty na płaskie zawody. Poniekąd nadal nie mam, ale traktuję to jako półśrodek w drodze do celu 🤫

To dopiero pierwszy start w 2026 roku, więc jeszcze jest czas na poprawę. Już niebawem kolejne płaskie zawody, tak w tym roku zaczynam zupełnie inaczej niż w poprzednich, ale Wszystko z myślą o lepszym bieganiu w górach 🫡

Podziękowania za przygotowania dla:




25/12/2025

🐰 I nie mówię tutaj o tym, że trenujesz kiedy rodzina dzieli się opłatkiem i siedzi przy stole! 🙃

Jest to o tym, że jeśli masz Pasje, Cel, Rutynę, Wpisz Swoje, to praktycznie zawsze znajdziesz chwile w ciągu dnia aby ten trening wykonać w zgodzie ze swoimi najbliższymi czy obowiązkami 😇

Pozdro dla sportowych świrów! 💪
DUŻO ZDROWIA BO BEZ TEGO TRUDNO O COKOLWIEK INNEGO ❣️❤️

20/12/2025

🐰 Mój drugi bieg z cyklu 🌲 Czyli 5 km w crossie.

Bez schodzenia z obciążeń, wczoraj mocna siłownia i dziś ogień z tego co jest. Nogi niezbyt lekkie, ale chociaż wczoraj chyba dopiero 2 raz w tym tygodniu spałem normalną ilość godzin.

Udało się wybiegać nowym PB na tej trasie - 18:38 ⏱️
Poprawa czasu z lutego o 22 sekundy jest dobrym prognostykiem 🙂

Dwa pierwsze kilometry zdecydowanie za mocno 😅 Co zadecydowało o całej reszcie biegu, gdzie już tylko walczyłem aby utrzymać chociaż tempo jakim pozwalają biec mi nogi bo w płucach rezerwa. To był zdecydowanie siłowy bieg od początku do końca. Czułem się trochę ciężki 😆🐘

Tak naprawdę to do samego końca nie wiedziałem czy wystartuje bo 2 dni temu dość mocno naciągnąłem czworogłowy.. i zastanawiałem się czy warto ryzykować czy sobie odpuścić, ale jakoś poszło. Dopiero po biegu lekko się odezwał.

Step by step 🫡

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 19/10/2025

Podsumowanie ostatniego biegu w sezonie 2025 🏃🏻‍♂️✅

5 miejsce Open
1 w kat. M30

Był to mój drugi raz w Bieszczadach 🌲
Rok temu w maju biegłem na UltraBies Biegi Górskie, a teraz postanowiłam sprawdzić Maraton Bieszczadzki

Trasa to ok. 25 km i 1250 m przewyższenia.

Na start zawoziła nas dobrze znana Bieszczadzka Kolej Wąskotorowa. Było bardzo klimatycznie, zimno, deszczowo, przez złoto-zielone jesienne lasy do Solinki🌳 🍂

Startu nie będę wspominał zbyt miło. Zdążyłem tylko skorzystać z łazienki, ubrać się i biegiem na linię mety. Bez kompletnie żadnej rozgrzewki, niczego, wręcz zmarznięty… 🙈 Trochę to słabe ze strony organizatora, że dał może 10 min na wszystkie czynności przedstartowe. Rozumiem, że była zła pogoda i chcieli puścić ludzi jak najszybciej, ale trochę przegięcie.

Ledwo udaje mi się włączyć zegarek i już wystrzał startowy. Przedzieram się przez ludzi na początku i gonię czołówkę. Pierwsza trójka wystartowała bardzo szybko uciekając całej reszcie tłumu, a ja za nimi.

Do około 4 km na mocnym podbiegu trzymałem ich na jakieś 50 metrów, ale niestety w tak mocnym tempie odpuszczam pościg i biegnę swoje sam, bez nikogo widocznego z tyłu. Dopiero na ok. 2 km przed punktem kontrolnym w połowie trasy widzę zawodnika za sobą. Do jakiegoś 15-16 km biegnę na 4 miejscu, później na technicznych zbiegach dogania mnie i wyprzedza Artur. I tak już do mety staram się utrzymywać mu kroku raz dalej, raz bliżej.

Trudne to były warunki. Deszcz mimo, że nie intensywny to nie przestawał padać prawie na chwilę przez cały weekend jak i całe sobotnie zawody 🌧️ Dużo wody i błota było szczególnie trudne i niebezpieczne na szybkich i stromych, technicznych zbiegach. Nie wiem jakim cudem dobiegłem do mety bez upadku?! Wiele razy było bardzo blisko 🙃
Przepraszam na mecie już nie udało mi sie skontrolować poślizgu i padłem w błotku 😅

Całkiem dobry był to bieg licząc totalny brak rozgrzewki i irytację tym faktem przez pierwsze 30-40 min oraz trudne warunki na trasie 🙂

Czas na 🏁: 2 h 27 min

Myślę, że przy dobrych warunkach pogodowych i normalnej rozgrzewce można było tu spokojnie urwać dobrych kilka minut. Trochę szkoda, że nie mogłem zaprezentować tu do końca swojej całkiem dobrej formy, ale pogoda jest również esencją biegów górskich i trzeba się nauczyć biegać w każdej, która nas zastanie 🙂

Teraz czas na trochę odpoczynku i luzu. Szczególnie przyda mi się ten psychiczny, gdy treningów jest dużo mniej i nie są wymagające. Poza dużym wysiłkiem fizycznym, takie ciągłe myślenie nad logistyką każdego dnia, aby wszystko połączyć z pracą na etacie i obowiązkami jest bardzo obciążające dla głowy i w perspektywie roku potrafi bardzo zmęczyć 😓

Ale przecież nikt mi nie karze tego robić. Jest to mój wybór! 🔥❤️

Na początku podsumowanie sezonu i roku przyjdzie jeszcze czas ⏱️

To był fajny męski wypad w Bieszczady! Nawet beznadziejna pogoda przez cały wyjazd nie dała rady Nam go popsuć! 🥰🤭

PS. Dzięki Artur Kamiński za super rywalizację na trasie i motywację do napierania do przodu 🔥👊

Fot. (1) Karol Czajka, (2)Zwiedzanieprzezbieganie, (3,4) UltraLovers

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 12/10/2025

Koniec sezonu górskiego na ultraMaraton Bieszczadzki ~ 25 km i 1200-1300 UP ⛰️🌲🍂

5 miejsce Open i 1 w kat. Wiekowej M30 🔥

Chciałem powalczyć o podium, ale 40 latkowie z pierwszej trójki dziś poza zasięgiem 👏🤫

Tradycyjnie jak będą zdjęcia to napiszę więcej 😉

Photos from Marcin Zając - Droga do Ultra's post 03/10/2025

5 miejsce na Mistrzostwach Polski 🇵🇱 w biegu po schodach! Oraz 2 w kat. Wiekowej.

Kto by się spodziewał, że jeszcze w zeszłym roku nikomu nieznany zajączek, wbije się do TOP 5 w kraju bez podziału na amatorów i elitę 😌

49 pięter | 1142 stopnie | 212 metrów

Mój czas: 6 min 6 sekund ⏱️

Na zawody pojechałem z pokorą, ponieważ pierwszy raz miałem okazję rywalizować z najlepszymi w tej dziedzinie 🔥 Przygotowania specjalnego nie robiłem, ponieważ miałem tydzień wcześniej bieg w górach i to było moim priorytetem.

Moim celem na te zawody było ukończenie w TOP 10. Wyszło 2 razy lepiej 😃
Bieg był całkiem „przyjemny”, mimo dużej ilości pięter w sumie szybko mi zleciało 😜 Dyspozycja dnia była całkiem niezła.

Były to moje pierwsze zawody na schodach poza Warszawą. Fajnie było pobiec na nieznanym wieżowcu. Może kiedyś uda się wystartować gdzieś poza granicami Polski? 🤔
Ale przede wszystkim trzeba zmienić swoją wagę ciężką 😅 aby pomyśleć nad konkretnymi wynikami 😎

Bo co by nie ukrywać, ciężko jest rywalizować na schodach (w górach też) ważąc kilkanaście kilogramów więcej od innych 🙃 To tak jakbym biegł z plecakiem, w którym jest pełna zgrzewka wody 🤪

Fajnie było pogadać i spotkać wszystkich znajomych ze schodów ☺️ W tym roku to moje ostatnie zawody na schodach, także do zobaczenia w przyszłym roku!

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres

Warsaw