06/08/2026
Mieszkanie na Oborach – case, który dobrze pokazuje, że nie każdy flip wymaga generalnego remontu od zera.
Tutaj postawiliśmy na lifting: świeże malowanie, nowe panele, wymienione włączniki i skrzynka rozdzielcza. Łazienka na finiszu, kuchnia w najbliższym czasie – i mieszkanie zaczyna żyć na nowo.
Bo w flipie nie chodzi o to, żeby zrobić najwięcej. Chodzi o to, żeby zrobić tyle, ile trzeba – i policzyć, czy to się opłaca. Czasem pełny remont to konieczność. Czasem wystarczy dobrze przemyślany lifting, żeby mieszkanie sprzedało się szybciej i z sensownym zyskiem.
Zysk powstaje w momencie zakupu – ale to, co robimy z nieruchomością potem, decyduje, czy ten zysk realnie zobaczymy.
A wy jak myślicie – lifting czy generalny remont? Piszcie w komentarzach, jesteśmy ciekawi Waszych doświadczeń.