16/05/2026
Choroba zarządziła moim kalendarzem, więc dostałam więcej czasu na czytanie. Dziś w oko wpadł mi raport WGSN o emocjach konsumenta w 2027 roku.
Oj, widzę nas tam bardzo…
Opisano w nim trzy emocje, które mają rządzić rynkiem w ciągu najbliższych dwóch lat. Ale czytając to, miałam wrażenie, że my już dziś żyjemy dokładnie tymi emocjami.
1. Strategic Joy, czyli „strategiczna radość”.
To emocja, która łączy radość z intencją i sensem. Jest odpowiedzią na lata przeciążenia, stresu, przebodźcowania i emocjonalnego chaosu.
W 2027 roku ludzie nie będą już szukać wyłącznie „funu”. Będą szukać doświadczeń, marek i relacji, które pomagają im odzyskać lekkość, inspirację i poczucie bycia częścią czegoś większego.
Pytanie też do Ciebie: kiedy ostatnio czułaś w swojej firmie radość?
Nie satysfakcję ze sprzedaży. Nie ulgę po zamkniętym miesiącu. Radość.
Jeśli nie pamiętasz, to może właśnie moment, żeby zapaliła się lampka. I żeby zadać sobie pytanie, czy naprawdę tak ma wyglądać codzienność?
Zanim zaczniesz projektować emocje dla swojego klienta na 2027 rok, sprawdź, jaką emocję ma dziś Twój zespół. I jaką masz Ty.
2. Witherwill, czyli pragnienie uwolnienia się od odpowiedzialności.
Witherwill to tęsknota za życiem z mniejszą ilością presji, obowiązków i ciągłego napięcia. Emocjonalna reakcja na wypalenie, przeciążenie pracą, nadmiar bodźców i cyfrowy hałas.
W 2027 roku ludzie będą świadomie zwalniać, ograniczać technologię i powiadomienia, szukać prostszego życia, wybierać głębsze relacje zamiast produktywności i chronić swoją energię jak najcenniejszy zasób. Etap „ciskania się” po dużo, najlepiej, najszybciej dobiega końca.
Witherwill jednak nie oznacza rezygnacji z życia. To bardziej zmiana jego obecnej formy na spokojniejszą i bardziej własną.
Mam wrażenie, że witherwill to stan, który wielu z nas przeżywa już teraz.
Każdy, kto widnieje w CEIDG albo KRS, zna tę myśl:
„Chcę, żeby ktoś inny chociaż przez chwilę był odpowiedzialny. Za firmę. Za ludzi. Za wszystko. Żeby na moment zdjął to z moich barków…”
Jako właściciele firm jesteśmy przeciążeni wielowymiarową odpowiedzialnością, którą z roku na rok niesie się coraz trudniej.
Witherwill nie znaczy: „rzucam firmę”.
Witherwill znaczy: buduję systemy, które niosą MNIE. A nie na odwrót.
3. Suspicious Optimism, czyli ostrożny optymizm.
Optymizm z domieszką nieufności wobec AI, technologii i świata.
My mamy to wpisane w DNA prowadzenia biznesu w obecnych czasach. AI co tydzień zmienia zasady gry. Wierzymy, że damy radę. I jednocześnie boimy się, że nie nadążymy.
Nasi klienci też chcą nowoczesności, ale boją się AI. Chcą technologii, ale tęsknią za człowiekiem.
AI -tak. Ale lektor, kosmetolog czy stylistka paznokci to relacja. Tego nie zastąpi żaden chatbot.
Dlatego nasz marketing powinien mówić:
„używamy technologii po to, żeby dać Ci więcej człowieka, nie mniej.”
Wnioski, choć może niewygodne, nasuwają się same.
👉Nie zbudujesz dla klienta emocji, której sama sobie nie umiesz dać.
👉Nie sprzedasz radości, jeśli sama jej nie masz.
👉Nie sprzedasz lekkości, jeśli prowadzisz firmę z napięciem w karku.
👉Nie sprzedasz zaufania do przyszłości, jeśli sama jej nie ufasz.
🫵2027 zaczyna się od Ciebie. Nie od klienta.