08/06/2026
Mój dzisiejszy Medal Monday to tylko wspomnienia z mistrzostw Europy Spartan w Lahti 💚🫠
Wszyscy mają medale z wrocławskiego półmaratonu, a mnie już leci czwarty tydzień od skręcenia kostki i odkąd nie mogę biegać... 🤷♀️
Jak wiecie (albo i nie), nie jestem wielbicielka ulicznych biegów. Nigdy jeszcze nie przebiegłam słynnego, nocnego półmaratonu 🫣 i w tym roku też nie miałam zamiaru, ale jak nie mogę to bym jednak chciała 😆 też tak macie? 😆
Już nawet zaczęłam rozważać zapis w przyszłym roku.. źle ze mną! 🤣
Tak szczerze, nie mam nic przeciwko miejskim biegom i nie krytykuję biegaczy. Ja po prostu się w tym nie czuję. Moje ciało zupełnie nie jest przystosowane na długi dystans po asfalcie i wszystko mnie boli na samą myśl 😅 zupełnie co innego w terenie/w górach kiedy dobrze się czuję po dwa razy dłuższym dystansie.
No i ta monotonia długiej, płaskiej drogi 🙄 to nie na mój mental. Wolę jak się więcej zmienia, dzieje, są widoki, różne tempo, podłoże... tak.. to jest mój żywioł i nie mogę się doczekać kiedy znowu pobiegam w naturze 😃
Nie mniej jednak, gratuluję wszystkim biegaczom z i przybijam piątkę za każdą życiowke, jak i za każde pojawienie się na starcie i przekroczenie linii mety 🙌
29/05/2026
Ale się stęskniłam! ❤️
W tym roku, jak już wspomniałam, nie planuję wielu startów w Spartanie, choć to wcale nie oznacza, że moje zamiłowanie do tych biegów się skończyło.
Ooo nie, nie! 😁
Chciałam nawet wybrać się w najbliższy weekend do sąsiadów na bieg w Dolni Morava, jednak dwa tygodnie temu skręcona kostka z pewnością nie pozwoli mi pobiegać jeszcze przez parę tygodni 🤷♀️
W tym roku stawiam na rozwój i spełnienie jednego z największych marzeń, co zaabsorbuje mocno moją uwagę i fundusze 🙈
Dzięki wyjazdom na biegi przez minione 11 lat zwiedzałam, doświadczałam, przeżywałam, kształtowalam siebie... i to wszystko ze mną zostaje 😍 doceniam i niczego nie żałuję.
Teraz przyszedł czas na kolejny etap życia, trzymacie kciuki aby wszystko się powiodło 🥹 mam nadzieję, że moja spartanska rodzinka o mnie nie zapomni, bo ja tam jeszcze wrócę 😃💪🫶
Do zobaczenia!
20/05/2026
Jeszcze chwila zanim tak podskoczę, ale z każdym dniem czuję poprawę 😊 Szybko wdrożone działania będą kluczowe dla szybkiego powrotu do sprawności 💪
Chciałam jednak dzisiaj wyrazić swoją wdzięczność za Was 🫶 za wszystkich, którzy mnie otaczają i dbają kiedy trzeba. Zupełnie nie spodziewałam się takiego odzewu pod postem i relacjami o DNF i skręceniu kostki. Dostałam tonę wiadomości i komentarzy ze wsparciem, poradami i pytaniami o pomoc ❤️❤️❤️
W takich momentach utwierdzam się w przekonaniu, że mimo tego, że nie mam stałego partnera i mieszkam sama z pieskiem, absolutnie nie jestem samotna 🫶
Mam wokół siebie wspaniałych ludzi i cudowną, wspierającą społeczność.
Niech mi nikt nie mówi, że to tylko internet, to tylko social media, a w pracy nie ma się przyjaciół...
Ja wiem, że mam wśród Was ludzi, którzy pomogą i wesprą, nawet jeśli o to nie proszę ❤️ a na szczęście nauczyłam się też prosić o pomoc i okazuje się, że nie jest to takie straszne, a są ludzie, którzy naprawdę chętnie to robią 😄😄 ile to człowiek wciąż potrafi się nauczyć o życiu 😆 Love 😘😘
📸
16/05/2026
Miało być kolejne zdjęcie z medalem, za to jest pierwszy w życiu DNF. Bieg nie został ukończony.
Rudawy Janowickie 45 km, miało być pięknie, a wyszło nieco mniej 😅
Pogoda średnia.. chłodno, deszczowo i mgliście. Niecałe 12 km trasy zbieg po mokrych liściach. Chwila dekoncentracji, kamień pod liściami i ciach, kostka podkręcona.
Chwilę posiedziałam, myślałam, że jak zwykle "dam radę" okazało się jednak, że ból przy każdym kroku był mocno uciążliwy. Dotarłam do punktu odżywczego na 21 km trasy i tam ze łzami w oczach zadzwoniłam do organizatora po pomoc.
Nie płakałam z powodu bólu, tylko z żalu i bezsilności. Dla mnie trudniejsza jest decyzja o rezygnacji niż pokonywanie górskich tras 🤷♀️ ale i do takich decyzji w końcu dorosłam 😉 nie zawsze w życiu wszystko się udaje.
Nie walczę z przeciwnościami, tylko je przyjmuję i szukam rozwiązań. Teraz mam jeszcze problem z chodzeniem, ale jak najszybciej wdroże plan naprawczy abym była gotowa na kolejne wyzwania 💪 a na ten bieg jeszcze wrócę 😄
15/05/2026
Dłuższy czas zastanawiałam się czy opublikować te zdjęcia... ale doszłam do wniosku, że są zbyt piękne aby tkwiły tylko w mojej galerii 😉
Ludzkie ciało to cudowna machina i nie powinniśmy wstydzić się żadnej jego części.
Bądźmy wdzięczni za to jaki dar posiadamy 🫶 dbajmy i kochajmy nasze ciała, nic cenniejszego w życiu nie dostaniemy.
📸 ❤️
12/05/2026
Jakby ktoś jeszcze nie rozumiał dlaczego kocham biegać w górach 💚 ⛰️
Powodów jest kilka.
1. Uwielbiam być w górach. Te widoki, ta przestrzeń, to poczucie wolności i spokoju, ten zachwyt nad mocą natury.
2. Biorąc udział w biegu górskim zobaczę więcej, w krótszym czasie.
3. Dla mnie osobiście, miejski bieg na 21 km, jest znacznie większą męczarnia niż górski bieg na 45 km. Miasta mam po uszy na co dzień, w góry od niego uciekam.
4. Przyczyny czysto fizyczne - mam kilka "komplikacji" fizycznych, w związku z którymi bieganie po betonie i asfalcie jest dla mnie wyjątkowo niekorzystne. Dłuższy bieg po płaskim, z pewnością skończy się bólami w kilku miejscach, które raczej nie pojawią się w górach/terenie.
5. W górach nie biegnę stale 😅 pod górę maszeruję, z górki przyspieszam, na wyplaszczeniach biegnę standardowym tempem. Lubię tą zmienność, monotonia mnie nudzi. A jak do tego jeszcze dołożymy przeszkody na Spartanie, to już w ogóle frajda 🤪
6. W górach biegają fajni ludzie 😁 zawsze można kogoś poznać, zamienić parę słów. Kiedy jednak wolę być sama, na długich górskich dystansach, po jakimś czasie zawodnicy oddalają się od siebie i mam większą swobodę i spokój niż w mieście. Lubię ludzi, ale bez przesady 😆
Polecam z całego serca spróbować 🫶 są też krótsze dystanse 😉 a imprez do wyboru cała masa! Z przeszkodami czy też bez 😊
W razie czego chętnie pomogę/doradzę 😊
08/05/2026
Szczęście 🤍
Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo potrzebowałam odpoczynku. Moim wielkim szczęściem jest to, że znalazłam miejsce, w którym tak bardzo ładuję baterie 💚
Pieniny mają swoją magię, szczególnie poza sezonem 😉 cisza, spokój, zieleń, góry i owieczki 😁
Kocham tu być! To takie moje happy place 🫠
Złapałam oddech, odpoczynek dla wiecznie pędzącej głowy i witaminę D dla skóry. Oczy nasycily się zielenią i błękitem nieba, a uszy śpiewem ptaków i szumem wody.
Co prawda Pieninski Park Narodowy po polskiej stronie nie jest dostępny dla psów, ale obszar małych Pienin kocham jeszcze bardziej, a tam już psiaki mają wstęp 😉
To moja piąta wizyta i chyba nigdy mi się nie znudzi 😄
A zatrzymałam się tradycyjne w 🫶 i baaardzo, bardzo polecam Wam tam zajrzeć 😃
To miejsce ma tak dobrą energię, że już się cieszę na myśl, że i tak tam wrócę 😄 jeśli nie jeszcze w tym roku, to na pewno w przyszłym!
03/05/2026
Trzeba spełniać marzenia 🤍 Nic nie daje w życiu tyle satysfakcji i poczucia sprawczości.
Od dawna już przestałam w dniu urodzin składać życzenia "spełnienia marzeń", bo tak to nie działa.
Nic się samo nie wydarzy, żadne marzenie samo się nie spełni bez naszej akcji. Zatem realizujcie swoje marzenia! One same się nie spełnią 🫶
📸
💄
29/04/2026
Zdecydowałam się na sesję nie tylko na pamiątkę. Zakładam, że będę w dobrej formie jeszcze przez wiele lat 😄 chociaż na pewno miło będzie spojrzeć za 20-30 lat na te zdjęcia z satysfakcją z ciężkiej pracy i odwagi.
Na co dzień, jak dobrze wiecie śmigam głównie na sportowo. I chociaż uwielbiam swoje życie i nie uważam, że brak mi kobiecości, to jednak czasem brakuje mi tak po prostu się wystroić, zrobić piękny makijaż i poczuć się jak gwiazda 🤩
Czy można nazwać to próżnością? Pewnie tak 🤷♀️ ale nie widzę w tym nic złego i z całego serca polecam każdemu! Nie tylko kobietom! 🫶
O make-up zadbała ❤️, a to abym poczuła się jak modelka 🤗🤗
28/04/2026
Tutaj pewnie powinien pojawiać się jakiś cytat o kobiecości, pewności siebie czy poczuciu własnej wartości... ale czasem obraz wyraża więcej niż słowa 😉
Moje drugie ulubione z tej magicznej sesji ❤️🔥