07/08/2026
Musimy specjalizować się w tym, w czym AI nie będzie od nas lepsze czyli w relacjach międzyludzkich ale o tym niżej.
Biznesowo dochodzę ostatnimi czasy do wniosku, że promptowanie człowieka jest gorsze, mniej skuteczne i pochłaniające więcej energii niż Agentów AI.
W związku z tym, nie myślę już o zatrudnianiu ludzi z jakiekolwiek obszaru, który jestem w stanie obsłużyć z AI a nie znajduję obecnie żadnego obszaru z zakresu mojej technologicznej bańki w której człowiek jeszcze jest mi potrzebny poza budową relacji z klientami / partnerami biznesowymi oraz specjalistyczną wiedzą z zakresu IT.
Jestem zdecydowanie hard userem, który na 4 monitorach ma jakieś 10-15 sesji z agentami nad tematami, nad którymi aktualnie pracuję i niezdiagnozowane spektrum czegoś pozwala mi doskonale się w tym odnajdować. ALE patrząc nawet na mniejszej skali uważam, że dzisiaj osoba, która nie zadała sobie pytania "czy AI może to zrobić chociażby tak samo dobrze jak człowiek" popełnia błąd idąc na pozorną łatwiznę i zatrudniając człowieka do pracy.
Sam zatrudniałem setki osób, wdrożyłem bezpośrednio dziesiątki z nich i nigdy nie szło to tak gładko i szybko jak wdrążenia agentów do tematów, które z nimi realizuję. Przegrywamy jako ludzie i wiadomo, że zajmie to dużo czasu aby rozlało się to poza bańkę w której jestem ale jak już raz zobaczysz jak dobrze realizować projekt z agentem to już nigdy nie będziesz chciał tego robić z człowiekiem.
Czym się zatem powinniśmy zajmować? Relacjami, budową więzi z innymi, wymianą pomysłów, rozmowami, wspólnym nakręcaniem się, szukaniem rozwiązań aby następnie egzekucję przekazać do agentów AI.
Oczywiście jest to moje zdanie z mojej bańki, być może skrajne, ale ilość rzeczy, które robię, kasy którą na tym zarabiam i przy tym jakości życia, której nigdy nie miałem mając pełne biuro utwierdza mnie w przekonaniu, że mam rację. Ale wiadomo jak to z racją, każdy ma swojszą, wiec czekam na "tfu, vibe coder, zaraz Ci to je*nie" i idę dalej robić swoje. 🙂
22/07/2026
05/07/2026