Life For Passion

Life For Passion

Share

Na tej stronie beda zamieszczane artykuly z mojego prywatnego zycia jako sportowca, relacje z rozneg

Photos 20/05/2019
20/05/2019

Witaj na poczatek moze pare slow na temat mojej przygody ze sportem...więc cofnijmy się o kilkanascie lat wstecz a dokladnie do roku 2002 kiedy to rozpoczalem przygode z biegami na orientacje ktore bardzo szybko skradly moje serce i mialy duzy wplyw na rozwoj mojej kariery jako sportowca. Zaczynalem jako drobny i niepozorny 11 latek w kat. M10. Poczatkowo biegalem poza konkursem poniewaz bylem "za stary" na ta kategorie wiekowa ;). Caly sezon spedzilem na praktycznym i teoretycznym treningu oraz przygotowaniu do startow w swojej kategorii do lat 12. W sezonie 2003 na zawodach otwierajacych spedzilem okolo 7 h w lesie kompletnie nie wiedzac gdzie jestem dopiero sluzby wojskowe mnie odnalazly wtedy moi trenerzy nie wrozyli mi zbyt ciekawej przyszlosci w tym ze sporcie lecz zaledwie tydzien pozniej wystartowalem na Mistrzostwach woj. Zachodniopomorskiego w biegu klasycznym ktore niespodziewanie wygralem i byl to moj pierwszy medal w zyciu na dodatek zloty! Ten i kolejny sezon spedzilem w klubie OSiR zaliczajac dwa obozy sportowe i spora ilosc biegow na terenie wojewodztwa oraz sasiednich wojewodztw. W 2005 nastapila wielka zmiana a mam na mysli zmiane klubu ktory zglosil się po mnie po zakonczeniu sezonu 2004. Byl to dla mnie krok w kierunku wystepow na arenie krajowej gdzie poziom byl już znacznie wyzszy. W tym samym roku zdobylem swoj pierwszy medal (braz) w sztafecie w zawodach miedzywojewodzkich, zaliczylem dobry wystep na Mistrzostwach Polski Mlodzikow w Ostrodzie zajmujac wysokie 11 msc w biegu klasycznym, 3 msc na Klubowych Mistrzostwach Polski w biegu sredniodystansowym w mocnej obsadzie oraz deklasowalem rywali na arenie wojewodzkiej ustepujac zlota tylko raz podczas Mistrzostw woj. w biegu sprinterskim zajmujac drugie miejsce zaledwie 3 sekundy za zwyciezca. Kolejny sezon byl dla mnie okrutnie ciezki, stracilem forme, czulem się kompletnie zagubiony bo na treningach było wszystko idealnie ale podczas zawodow nerwy braly gore nad rozsadkiem i opanowaniem. Caly sezon zmagalem się z tzw. Goraca glowa czyli za bardzo się podpalalem co przyplacalem slabymi wynikami podczas zawodow bylem przekonany ze to koniec mojej kariery ze nie uporam się z tym w żaden sposob ale w 2007 roku wrocilem mocniejszy po dlugich analizach i rozmowach z moim trenerem za co będę mu dozgonnie wdzieczny ;). Udalo mi się wywalczyc kwalifikacje do Ogolnopolskiej Olimpiady Mlodziezy gdzie jechalem jako kapitan i lider mojego wojewodztwa. Zajalem tam dwa razy 16 msc w biegu sprinterskim przegrywajac braz o 51 sek, w biegu sredniodystansowym przegrywajac o 2:37 min ( spoznilem się na swoj start o ponad minute bo zapomnialem chipa ze strefy mety ktora miescila się 2 km od strefy startu więc zrobilem dodatkowo 4 km ekstra brawo ja!). Biegu klasycznego nie ukonczylem schodzac z trasy w jej polowie poniewaz moje buty się rozerwaly a warto wspomniec ze do poki wszystko było ok zajmowalem na przemiennie 1 i 2 msc. Tego samego roku podjalem decyzje ze urozmaice swoje bieganie o starty lekkoatletyczne w klubie AZS AWF Gorzow Wlkp na dystansie 800 i 1500m. Niestety ciezkie treningi i twarda nawierzchnia przysposobily się do licznych problemow z kolanami a w ostatecznym rozrachunku do silnej kontuzji prawego kolana co odczuwam do dziś. Pozniej startowalem dalej majac dobre i slabsze epizody jedynie na arenie wojewodzkiej bylem poza zasiegiem rywali w 2009 roku zostalem ukarany roczna dyskwalifikacja poniewaz zmienilem barwy klubowe na UKS Orientus Lodz a moj poprzedni klub nie zlozyl stosownej deklaracji porozumiewaczej do Polskiego Zwiazku. Tym samym przerwalem kariere pozniej zaczely się studia, nauka i odpuscilem bieganie na jakis czas. Wrocilem w 2012 roku startujac w Mistrzostwach Wojska Polskiego w polmaratonie. Szybko trenerzy mnie zauwazyli i zostalem powolany do reprezentacji brygady na Mistrzostwa Dywizji ktore wygralem a nastepnie do reprezentacji Dywizji na Mistrzostwa Wojska w BnO gdzie zajalem 5 msc indywidualnie i sztafetowo. Pozniej po raz kolejny przerwalem bieganie po tym jak zostalem potraktowany przez swoich trenerow...szkoda slow... W 2017 roku wrocilem do treningu po rozmowie z moim dobrym kolega Mateuszem Karczmarskim (Mistrzem Swiata w OCR 2018)ktory na nowo rozpalil we mnie iskre nadziei na dobre bieganie. Tak zaczela się moja przygoda z biegami przeszkodowymi, nie było latwo gdyz nie trenowalem spory czas i nie bylem przygotowany do tego typu biegow ale nie poddawalem się a motywacja oraz apetyt na wiecej rosl coraz bardziej. Tego samego roku rozpoczalem wspolprace ze znana wszystkim biegacza Ultra jak i maratonczykom Edyta Lewandowska ktora przygotowywala mnie do startu w polmaratonie a nastepnie do startu w Gorskich Ekstremalnych Zawodach na orientacje w Krynicy Zdroju. Poprawilem swoja zyciowke w polmaratonie o 15 min biegnac w butach do trialu z uszkodzona kostka oraz goraczka a na zawodach w Krynicy wywalczylem braz ;). Obecnie szykuje się do startow Ultra w sierpniu i wrzesniu na dystansie 100km. To tyle o mnie, nie mam zamiaru zanudzic Cie lecz zachecic do wspolnego dzielenia się pasja i radoscia z biegania ;)) sportowa Piona! :D

Want your business to be the top-listed Gym/sports Facility?

Website