16/09/2025
🇵🇱 Polska wersja
🇵🇱🚴♂️ 70 kilometrów… i jedne z najniebezpieczniejszych w moim życiu.
Chciałem pokazać Caroline piękno polskiego wybrzeża. Pierwszy raz jest w Polsce, pierwszy raz jedzie tutaj rowerem – miała zobaczyć morze, pola, piękne miejscowości. Zamiast tego zobaczyła coś, czego wolałbym nigdy jej nie pokazywać: jak wygląda jazda na rowerze w Polsce.
Ścieżka rowerowa? Bruk, wystające kostki, niebezpieczne nierówności. Na rowerze szosowym prędkość spada do 15 km/h, a każda sekunda to walka o utrzymanie równowagi. Do tego spacerujący ludzie, psy bez smyczy, rowerzyści jadący obok siebie, gałęzie i przeszkody. Zero komfortu, zero bezpieczeństwa.
Zjechaliśmy na drogę – i było tylko gorzej. Trąbienie, wulgaryzmy, wyprzedzanie “na lusterko”, zajeżdżanie drogi, autobusy cisnące przed wysepkami. Kierowcy mieli cały pas do dyspozycji, a i tak woleli nas spychać. Agresja i pogarda.
Przez cały rok robię ponad 10 tysięcy kilometrów, głównie w Anglii i Szkocji. Myślałem, że tam kierowcy nie szanują rowerzystów – ale w Polsce jest dziesięć razy gorzej. I to jest dla mnie szok.
Wstyd. Wstyd mi przed Caroline, której zawsze mówiłem, że Polska jest nowoczesna, czysta, rozwinięta. Wstyd mi za obsługę w sklepach, która traktuje klienta jak powietrze. Wstyd mi za ludzi, którzy wchodzą nam w kadr, zwłaszcza gdy słyszą, że rozmawiamy po angielsku – a gdy odezwę się po polsku i poproszę ich delikatnie o przesunięcie, patrzą na mnie ze zdziwieniem. Wstyd mi za kierowców, którzy zamiast dać przykład, pokazują nienawiść i brak szacunku.
Nie wiem, czy będę chciał w przyszłości jeszcze jechać rowerem w Polsce. A wszystkim kolarzom tutaj – cholernie współczuję.
Polska jest piękna… ale ludzie potrafią ją w sekundę oszpecić.
⸻
🇬🇧 English version
🇵🇱🚴♂️ 70 kilometers… and some of the most dangerous I’ve ever ridden.
I wanted to show Caroline the beauty of the Polish coast. Her first time in Poland, her first time riding here – she was supposed to see the sea, the fields, the charming towns. Instead, she saw something I wish I had never shown her: what cycling in Poland really looks like.
Cycle path? Cobblestones sticking out in every direction, dangerous bumps. On a road bike the speed drops to 15 km/h, and every second feels like a fight to keep balance. On top of that: people walking on the path, dogs off the leash, cyclists riding two abreast, branches and debris everywhere. No comfort, no safety.
So we moved onto the road – and things only got worse. Horns blaring, swearing, drivers overtaking so close they nearly pushed us off, buses cutting us up before traffic islands. They had the whole opposite lane free, yet still chose to squeeze us. Pure aggression and hostility.
Every year I ride over 10,000 kilometers, mostly in England and Scotland. I always thought drivers there didn’t respect cyclists – but Poland is ten times worse. And that’s shocking to admit.
I’m embarrassed. Embarrassed in front of Caroline, after always telling her how modern, clean and developed Poland is. Embarrassed by shop staff who treat customers like air. Embarrassed by people who step right into our photos, especially when they hear us speaking English – and when I switch to Polish and politely ask them to move a little, they look at me with surprise. And embarrassed by drivers who, instead of setting an example, show nothing but hate and disrespect.
I honestly don’t know if I’ll want to ride a bike in Poland again. And to all the cyclists here – I truly feel sorry for you.
Poland is beautiful… but people can ruin that beauty in seconds.
21/07/2025
30/05/2025
19/05/2025
17/05/2025
11/05/2025
10/05/2025
09/05/2025
05/05/2025