31/03/2024
Z przyjemnością informuję, że moja kawowa firma wkrótce otworzy swoje drzwi w nowej odsłonie! Już niedługo będziecie mieli okazję odwiedzić pop-up store .pl , gdzie będziemy delektować się wyśmienitą kawą oraz ciekawymi rozmowami. Oprócz tego będzie to miejsce na kawowe szkolenia, abyście mogli zgłębić tajniki tej fascynującej dziedziny, a ja będę mogła się nią z wami dzielić.
Obecnie trwa remont, ale trzymajcie kciuki za szybkie otwarcie - gwarantuję, będzie huczne 😏
19/04/2023
Cupping to metoda używana do usystematyzowanej oceny aromatu, smaku i innych sensorycznych cech próbek kawy ziarnistej - tak zwięźle ujął to Ted Lingle.
Ale co to są cechy sensoryczne? Czyli coś co możemy zbadać za pomocą naszych zmysłów. Ważną jeszcze rzeczą w tej definicji jest zaznaczenie, że jest to metoda usystematyzowana.
SCA ( o tym chyba też warto kiedyś napisać co to za twór🤔) inspirując się systemem oceny w świecie win opracował specjalny protokół do jakościowej oceny sensorycznej kawy.
Idąc zgodnie z tym protokołem oceniamy
zapach i aromat, smak, posmak, kwasowość, cielistość (body), balans, słodycz, spójność, czystość, całokształt i zaznaczamy wystąpienie defektów lub ich brak.
Cupping poprowadzony przez wykwalifikowanego sensoryka określa jakość kawy i determinuje cenę ziarna. Przeprowadzony w palarni pozwala podjąć decyzję o zakupie i profilowaniu kawy podczas palenia. W kawiarni również pozwala nam zapoznać się z kawą i wybrać odpowiedni sposób zaparzenia.
Ja lubię cuppingi edukacyjne podczas których oczywiście rozważa się wszystkie atrybuty sensoryczne kawy jakie znamy z protokołu cuppingowego SCA, ale otwieramy dyskusję o tym co i jak czujemy. Także jeżeli pojawia się okazja do wzięcia udziału w cuppingu lub innej degustacji kawy serdecznie polecam. Jest to przestrzeń do poznania świata kawy speciality.
30/03/2023
Kolejny poziom wtajemniczenia.
Roasting.
Wypalanie kawy.
Do tej pory najwięcej doświadczenia miałam z parzeniem kawy, dostawałam gotowy produkt i szalałam. Wszystko co dzieje się z kawą przed tym jak trafia w moje ręce było raczej teoretyczne. Nie mogę też powiedzieć żebym nigdy nie stała przy piecu do wypalania kawy, ale nadal było to tylko stanie i obserwowanie.
Teraz już pierwsze samodzielne wypały za mną.
Na szczęście pod okiem więc wypały przebiegły pomyślnie, mogę być z siebie dumna!
Zdecydowałam się na ten warsztat, żeby jeszcze bardziej świadomie pracować z kawą, parząc ją. Przestać w głowie za nieudane napary winić roastera, wszystkim którzy wypalają kawę chylę czoła, ciężka praca.
Ale kto wie? Może przyjdzie chwila, w której będę mogła popracować na palarni?