HollyŁódź

HollyŁódź

Udostępnij

Oficjalny fanpage amatorskiej drużyny piłkarskiej HollyŁódź

16/09/2019

HOLLYŁÓDŹ 5:15 FC. SPARTA
-2 Francesco
-2 Sobczak jr
-1 Olek
_____________________________________________

Patrząc na zeszłoroczny bilans ze Spartą (2 wygrane) przed meczem jest w naszej drużynie dużo optymizmu. Przeciwnicy szybko jednak w tym starciu sprowadzają nas na ziemię i z tego pojedynku wracamy na tarczy.
Słynna okładka pewnego pismaka idealnie odzwierciedla naszą postawę na boisku. To była istna kompromitacja. Każdy z zawodników zagrał chyba najgorszy mecz w swej karierze, no może poza bramkarzem, mimo iż wpuścił 15 bramek i... Został wybrany zawodnikiem drużyny. To idealnie odzwierciedla nasze poczynania. Byliśmy niczym owce, wśród wilków. Sparta grała agresywnie, dojrzałe i przede wszystkim chciała to spotkanie wygrać, my liczyliśmy na łatwe 3 punkty i przeliczylismy się. Szkoda dalej się rozpisywać nad tym meczem, nie ukrywam, że było, by ciężko bez użycia niecenzuralnych słów. Trzeba wynieść wnioski i patrzeć do przodu, by w kolejnym meczu zmazać tę hańbę...

Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd!!!

06/09/2019

Wygrywamy kolejny mecz!!!

Na boisku rywali stawiamy się bardzo szeroką kadrą, także pole manewru było spore. W tym męczy niestety gramy bez bramkarza, więc tradycyjnie jak to w takiej sytuacji bywa, na budzie staje kapitan, który w tym meczu zagrał najgorsze spotkanie na bramce w karierze. Nie przeszkodziło to jednak, by w meczu walki, gdzie każdy jeździł na dupie wywalczyć 3 punkty! Każdy z zawodników przyczynił się do tego zwycięstwa, jednak na wyróżnienie zasługuje Sobczak junior i Radzio. Ten pierwszy w kolejnym meczu wpisał się 5 krotnie na listę strzelców, wracał do obrony i walczył jak lew. Radzio natomiast w obronie grał niemal bezbłędnie, podłączał się w akcje ofensywne, co skutkowało 2 strzelonymi bramkami. Brawo! Były sytuację, gdzie w naszej grze jak i formacjach pojawiało się sporo chaosu. Trzeba to jak najszybciej wyeliminować. Wynik mógłby być jeszcze wyższy, jednak ponownie marnujemy sporo sytuacji. Cieszy jednak fakt, że je stwarzamy.
Kolejny sprawdzian czeka nas 15 września, gdzie gramy z dobrze nam znaną Spartą.
Bądźcie z nami!
Walczyć, trenować, Hollyłódź musi panować!!
👊💪🔥⚽

M+

06/09/2019

Już niebawem rozpoczniemy nasze trzecie spotkanie ligowe. O drużynie przeciwnej niestety nic nie wiemy, poza tym, że przegrali 2 spotkania z rzędu. Wszystko w naszych nogach, by podtrzymać ich niechlubną passę.
Bądźcie z nami!

03/09/2019

Pierwsze zwycięstwo w tym sezonie stało się faktem! Na mecz stawiamy się dosyć szeroką kadrą. Od początku kontrolujemy przebieg boiskowych zmagań i wyglądało to naprawdę dobrze. Był co prawda moment w którym w szeregach naszej defensywy wdarł się chaos i straciliśmy w krótkim odstępie czasu dwie bramki, kryzys został jednak szybko zazegnany. Koniecznie musimy poprawić skuteczność, bo stwarzamy sytuację, które nie do końca wykorzystujemy. Z meczu na mecz będzie jednak coraz lepiej!
Szacunek dla ekipy która w bardzo okrojonym składzie, bez jakichkwiek zawodników rezerwowych, walczyła ambitnie do samego końca. Życzymy powodzenia w dalszych ligowych zmaganiach!

A was zapraszamy na nasze kolejne spotkanie, które odbędzie się już dziś!

01/09/2019

Już dziś o godzinie 18:15 rozgrywamy drugi mecz ligowy z ekipą Cannabinhos! Z rywalem nie mieliśmy dotychczas styczności, także są dla nas zagadką. Jedyną informacją jaką posiadamy to statystyki z bieżącego sezonu. Ekipa drużyny przeciwnej rozegrała dotychczas 2 spotkania, które przegrała tracąc 29 bramek, a zdobywając ledwie 5. Nie ma co się jednak sugerować statystykami, nikt przecież nie będzie czekał na najniższy wymiar kary, a walczył będzie o każdą bramkę! Zapowiada się ciekawe widowisko albowiem obie ekipy, chcą zainkasować swe pierwsze punkty w tym sezonie!
Bądźcie z nami!

01/09/2019

Panowała dość długa cisza na fanpage, jednak zmagaliśmy się z pewnymi problemami, które zostały ostatecznie rozwiązane, a w samym klubie doszło do kilku zmian. Od dziś systematycznie będą zamieszczane zmagania ligowe jak i wszelkie informacje dotyczące Hollyłódź.

Inaugurację sezonu nie możemy zaliczyć do udanej. Pierwszy mecz gramy z dobrze nam znaną FC SREBRNA. W przeszłosci graliśmy z nimi kilka razy i spotkania były rozstrzygane na naszą korzyść. Nie tym razem.
Mecz od samego początku jest bardzo wyrównany. Badamy się wzajemnie, a wynik 0:0 towarzyszy przez większą część pierwszej połowy. Srebrna pierwsza wychodzi na prowadzenie, więc zaczynamy pościg. Zdobywamy kontaktową bramkę, jednak ostatecznie rywal schodzi z boiska z przewagą jednej bramki.
Początek drugiej połowy należy (o dziwo!) do nas. Udaje nam się zdobyć przewagę. Stwarzamy sytuację jednak albo je marnujemy, albo bramkarz rywali świetnie wykonuje swą pracę. Przeciwnicy też maja swe okazję, Konewa na bramce nie odstaje i świetnie broni dostępu do naszej bramki. Dramat następuje w ostatnich minutach meczu. W zamieszaniu pod naszą bramką rywal zdobywa gola doprowadzając do remisu. Chwilę później Srebrna wychodzi z kontrą, nasz bramkarz na luzie wyszedłby do piłki i zazegnal niebezpieczeństwo gdyby tylko... Nie pił w tym czasie wody... Napastnik wykorzystuje bezproblemu sytuację i sam zdaje się byc zszokowany zachowaniem naszego goalkeepera. Sekundę później nasz bramkarz popełnia kolejnego babola i wpuszcza szmatę, wbijając tym samym gwóźdź do trumny. Szkoda, bo było blisko.

Mecz odbył się w niezwykle przyjaznej atmosferze. Srebrnej życzymy powodzenia w dalszych zmaganiach.
Gdyby nie brak koncentracji, wywiezlibysmy 3 punkty, tymczasem wracamy na tarczy.
Szkoda Konewy, bo na bramce przez niemal cały mecz spisywał się bardzo dobrze, niejednokrotnie ratując nam dupe, tymczasem wystarczyły 3 minuty, by wszystko obrócić w pył. Obrona również mogła zachować się lepiej, a napad wykorzystać sytuację, które stwarzal.
Coz, pozostaje niesmak.

Do następnego!

Pjona!

18/09/2018

"FOOTBALLOWY ROLLERCOSTER"

W minioną niedziele ulegamy drużynie 40+ w meczu wyjazdowym. Czy słusznie? Cóż. Było to trzecie starcie, przeciw "Panom po czterdziestce", które pamiętam i w mej ocenie drużyna, ta prezentowała się słabo względem zeszłego sezonu, gdzie byli solidnym teamem. Mimo wszystko ulegamy. Razimy w tym meczu nieskutecznością. Oddajemy mnóstwo strzałów, lecz większość z nich mija światło bramki lub jest broniona przez goalkeepera, który zdecydowanie wyróżniał się na tle drużyny prezentując świetną postawe - brawa dla niego! 👏

Mamy problem, by utrzymać forme. Bardzo dobre mecze przeplatamy tymi znacznie gorszymi. Co jest tego przyczyną, ciężko stwierdzić.

Warto zwrócić uwagę, że podczas naszego meczu przez orlik przechodziła wichura. Mocniejsze podmuchy sprawiały, że graczy drużyny przeciwnej zwalało z nóg. Być może przyczyną tego było skromne śniadanie lub jego brak? Stąd ciężko było ustać? 🤔 A tak na poważnie, jeśli Panowie będą kontynuowć sceny rodem z włoskich teatrów, proponują zmienić ligę na damską. Tam pograją jak równy z równym. Każdy kontakt fizyczny to dla nich faul. I nic w tej kwestii od zeszłego sezonu się nie zmieniło. Szale goryczy przelał moment, w którym jeden z zawodników walcząc o piłke z Pablem, padł na ziemię niczym rażony piorunem. Dla niewtajemniczonych, Pablo mimo wysokiego wzrostu jest drobnej postury i jest najmniej agresywnym zawodnikiem z całej drużyny!

Mimo wszystko gratulacje.

Już jutro podejmować będziemy u siebie Łódzka Fabryka z którą mieliśmy przyjemnośc grać w wakacyjnym turnieju. Wtedy stawka była wysoka, albowiem rozgrywka toczyła się o litr wódki, który po zaciętym meczu wpadł w nasze ręce! Być może rewanżyk? Stawka ta sama? 🤔😜

/Tajemniczy Francesco

14/09/2018

🚤 🆚 👴

Nie zwalniamy tempa i już w najbliższą niedziele zapraszamy was na kolejne spotkanie, które również rozegramy na wyjeździe.

Z Ekipą 40+ mieliśmy przyjemnośc mierzyć się dwukrotnie w ubiegłym sezonie
( 1 zwycięstwo, 1 porażka). Mimo iż średnia wieku tego zespołu znacznie przewyższa naszą, nie wolno nam ich zlekceważyć. Szybkością i kondycją nie odbiegają od młodzych równieśników. W dodatku to bardzo solidny zespół, szczególnie groźny na własnyn terenie.

Zapowiada się emocjonujące widowisko, na które serdecznie zapraszamy!

/Tajemniczy Francesco

13/09/2018

"Veni, Vidi, Vici"

Potwierdziliśmy, że zeszłotygodniowa porażka, to wypadek przy pracy. Notujemy pierwsze, wyjazdowe zwycięstwo. Wynik może nie odzwierciedlać naszej przewagi, jednak to my kontrolujemy niemal całe spotkanie, dobrze rozgrywając i szanując piłke. Bramki tracimy głównie po stałych fragmentach i kontrach. Mecz mógł się podobać.
Na wyróżnienie zasługuje Mateusz Kurak, który rozegrał świetny mecz!
Najbliższe spotkanie już w tę niedziele przeciwko 40 plus. Zapraszamy!

/Tajemniczy Francesco

11/09/2018

Już jutro mamy szanse do zrehabilitowania się po naszym ostatnim słabym występie. Czeka nas pierwsze spotkanie wyjazdowe z Leser Siti. Rywal okupuje przedostatnie miejsce w tabeli, które co prawda nie jest żadnym wyznacznikiem. Mierzyli się albowiem tylko raz z silnymi Rangersami, którym ulegli. Podobnie jak i my będą chcieli się odgryść za ten niefortunny rezultat. Zapowiada się zatem emocjonujące widowisko na które zapraszamy już jutro!

/Tajemniczy Francesco

10/09/2018

"Atalntyda niezatopione miasto"

Nasze pogróżki względem przeciwników porównać można do małego yorka, który rzuca się na większego od siebie, a gdy przychodzi co do czego...wszystko weryfikuje boisko . I tak było w tym przypadku. Wynik zdaje się nie odzwierciedlać przewagi naszych przeciwników. Owszem mieliśmy swoje sytuacje, jednak to Atlantida Football Club była zespołem poukładanym, który to mądrze i konsekwetnie realizował swe założenia taktyczne. Gdyby nie zasługa naszego bramkarza, wymiar kary byłby pewnie wyższy. My natomiast byliśmy zespołem zupełnie innym, niż tydzień temu. Musimy przedyskutować pewne aspekty i w następnym meczu udowodnić , że był to ledwie wypadek przy pracy. Liga wydaje się dosyć wyrównana i tak naprawdę wszystko może się wydarzyć.

Co warte uwagi Atlantyda okazała się przeciwnikiem, który nie boi się twardej gry, co w lidze jest dosyć rzadko spotykane. Sporo jest bowiem zespołów, które prędzej odnalazłyby w sekcji damskiej, albowiem kontakt fizyczny z przeciwnikiem kończyliby faulem.

Na otarcie łez, cieszy fakt, że strzeliliśny dwie przepiękne bramki:

Pierwsza to zgranie piłki przez Francesco do Lisa, który z pierwszej huknął jak z armaty!

Druga to gol Maksa z główki a'la Stępiński z Juve.

W zasadzie to jedyne pozytywne aspekty tego spotkania.

Przeciwnikom życzymy dalszych sukcesów w lidze. A was zapraszamy na nasz najbliższy mecz, który rozegramy już w tę środę. Bedzie to nasze pierwsze wyjazdowe spotkanie!

/Tajemniczy Francesco

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Łódź?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres


Łódź