31/08/2026
Tak trudno w jednej wiadomości zamknąć tyle wspomnień… Nie wiem od czego zacząć.
Może od tego, że dziś, kiedy oglądam zdjęcia i filmiki z tych wakacji, to ryczę.
Tak po prostu.
Te wakacje były inne niż wszystkie.
Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie grupy 120 dzieci.
Po raz pierwszy w historii Akademii miejsca zapełniły się w 5 minut po ogłoszeniu turnusów.
Po raz pierwszy na nasze wyjazdy nie dostało się ponad 150 dzieci.
I po raz pierwszy zrobiłam dodatkowy, niezarobkowy wyjazd dla jednej grupy poszkodowanej, która wysłała SMS-a równo o 20:00, a sieć dostarczyła go dużo później.
To nie były kolonie.
I serio nie potrafię znaleźć w polskim słowniku słowa, którym można nazwać ten wspólny czas. My mieliśmy coś zupełnie innego.
My mieliśmy siebie.
Dzieciaki, pamiętajcie cały rok, że jesteśmy teamem. Wiecie jakim.
I pamiętajcie wszystko, co Wam mówiłam.
Wszystko macie poukładane.
Dacie sobie radę ze wszystkim.
Jesteście najlepsi.
Nawet jak czasami sami w to nie wierzycie ,ja wierzę i jestem dla Was!
Mojemu teamowi napiszę coś, czego chyba nigdy nie napisałam:
Jestem z Was tak ogromnie dumna.
Staliście się tak cudownymi ludźmi.
I wiecie, ja Was znam. Znam Was nie tylko wtedy, kiedy jest pięknie i wszyscy się śmieją.
Widziałam Was zmęczonych.
Widziałam, kiedy mieliście dość.
Widziałam, kiedy trzeba było odłożyć własne zmęczenie, bo ktoś właśnie potrzebowało Was bardziej.
I wtedy patrzyłam na Was z boku i moje serce rosło.
Jesteście najlepszymi opiekunami na świecie. I naprawdę kochacie te dzieciaki.
Macie cudowne serca. Macie w sobie tyle empatii.
Patrzyłam na Was każdego dnia z ogromnym podziwem.
Kocham Was najmocniej na świecie.
Dziękuję za wsparcie i mental Olga Psychologia . Współpraca z Tobą to najcudowniejsze co mnie w życiu spotkało.
Dziękuję Kasi.
Wiecie… my starsze od reszty 🤷♀️
Jak jedna nie dawała rady, to druga ją ciągnęła do przodu.
I chyba tylko my wiemy, ile razy przez te wakacje jedna patrzyła na drugą i już bez słów było wiadomo wszystko.
Dziękuję też Wam, Rodzice, za wyrozumiałość…Czasem za wiele nie mówiłam. Pierwszy raz w życiu poza domem byłam ponad dwa miesiące.
Ja naprawdę tylko wpadałam do domu, zmieniałam walizkę i wypadałam.
A w autokarze nabierałam siły na kolejny turnus.
I Wy to widzieliście.
Wiedzieliście, jak wygląda moje życie przez te dwa miesiące i nie zadawaliście pytań.
Czasami po prostu się do mnie uśmiechaliście.
Może nawet nie wiecie, ile razy to widziałam że mnie wspieracie 🥹
I chyba tego potrzebowałam bardziej, niż wtedy potrafiłam powiedzieć.
To był cudowny czas.
Najlepsze wakacje w moim życiu.
Nie miałam czasu pomyśleć, że to wszystko właśnie mija.
A potem nagle jest koniec.
I zostaje film
Dziękuję, że mogłam dostać kawałek Waszych wakacji.
A jeszcze bardziej dziękuję za to, że zostawiliście mi kawałek siebie.
Do zobaczenia, mój Teamie🐼
Bo przecież wiecie…
my zawsze dajemy radę. ❤️
Asia Rogowska