23/08/2026
UDOSTĘPNIAM TEN POST, BO TOTALNIE NIE ZGADZAM SIĘ Z JEGO PRZEKAZEM.
Dziś większość osób kojarzy mnie z owczarkami niemieckimi, szkoleniem psów i kynologią.
Ale zanim była kynologia zawodowa, były las, psy, konie, polowanie i rodzinna tradycja.
Na polowania chodziłem od małego — odkąd byłem w stanie dotrzymać kroku ojcu. A kiedy nie dawałem rady, brał mnie na „barana”. 😄
Strzelać zacząłem wtedy, kiedy byłem już w stanie przyłożyć kolbę do ramienia, osłona spustu nie waliła mnie po palcach, a siły wystarczało, żeby złamać boka.
Wszystkie pokolenia w mojej rodzinie polowały.
Moja babcia również polowała z dziadkiem — konno, a zimą na saniach.
A zamiast pierścionka zaręczynowego dostała od dziadka francuską dubeltówkę kalibru 16. ❤️
To są moje korzenie.
I właśnie dlatego nie zgadzam się z przekazem tego posta.
Nie zgadzam się z przedstawianiem każdego myśliwego jako człowieka, który nie szanuje zwierząt.
Można kochać zwierzęta i jednocześnie rozumieć naturę.
🧠 MOJA PIERWSZA SZKOŁA — DZIADEK I OJCIEC
To nie była szkoła online.
Nie był to kurs weekendowy.
Nie YouTube.
Nie poradnik.
Nie certyfikat po kilku dniach szkolenia.
To była szkoła mojego dziadka i ojca.
Mam ponad 50 lat, a zawodowo z psami pracuję od blisko 30 lat.
Przez ten czas wyszkoliłem ponad 1000 psów.
Od zwykłych psów do towarzystwa, przez psy myśliwskie, służbowe i obronne, aż po psy ratownicze, poszukiwawcze i tropiące.
I właśnie dlatego wiem, że:
pies to nie teoria.
Psa trzeba zobaczyć.
Trzeba go obserwować.
Trzeba z nim pracować.
I trzeba nauczyć się czytać to, czego nie widać na pierwszy rzut oka.
🐕 KIEDY PIES WCHODZI W ZWARCIE
Wiem, kiedy pies zaczyna polować.
Wiem, kiedy popęd łowiecki zaczyna przejmować kontrolę.
Wiem, kiedy pies ostrzega.
Wiem, kiedy eskaluje.
Wiem, kiedy wchodzi w zwarcie.
I wiem również, jak pies gryzie.
Nie każdy pies, który szczeka, chce zaatakować.
Ale nie każdy pies, który milczy, jest bezpieczny.
Trzeba umieć czytać postawę, napięcie mięśni, sposób poruszania się, oddech, spojrzenie, dystans i reakcję na bodziec.
Bo zanim pies zaatakuje, bardzo często najpierw coś mówi.
Trzeba tylko umieć to zobaczyć.
🦌 POPĘD ŁOWIECKI
Dzięki temu, czego nauczyłem się od dziadka i ojca, wiem również, jak pracować z popędem łowieckim.
Wiem, kiedy poczekać.
Wiem, kiedy odpuścić.
Wiem, kiedy wejść do lasu, a kiedy zostać i obserwować.
Wiem, co robić z psem na otwartym polu.
Bo szkolenie psa to nie tylko komenda.
To rozumienie jego natury i środowiska, w którym funkcjonuje.
🌲 TROPIENIE — TEGO NIE NAUCZYSZ SIĘ ONLINE
Tropienie to dla mnie nie tylko pies z nosem przy ziemi.
To czytanie całego środowiska.
Lasu.
Terenu.
Wiatru.
Roślinności.
Śladów.
Zachowania zwierząt.
I oczywiście psa.
Wiem, jak czytać psa pracującego w wietrze górnym i dolnym.
Wiem, kiedy rzeczywiście pracuje tropem.
Wiem, kiedy zaczyna korzystać z nawiewu.
Wiem również, kiedy pies idzie w piętę, a kiedy rzeczywiście prowadzi mnie po właściwym zapachu.
Wiem, co mówi mi jego tempo, sposób prowadzenia nosa, zachowanie ciała i reakcja na zmianę zapachu.
Tego nie da się nauczyć w kilka lat.
A już na pewno nie da się tego nauczyć online.
Internet może pokazać technikę.
Film może pokazać ćwiczenie.
Kurs może dać podstawy.
Ale czytania psa w realnym terenie uczysz się latami.
W lesie.
W polu.
W różnych warunkach.
Z różnymi psami.
Po setkach i tysiącach godzin obserwacji.
Tego nauczyli mnie dziadek i ojciec.
A później ponad 30 lat zawodowej pracy z psami zweryfikowało tę wiedzę w praktyce.
💥 STRZAŁ, HUK, FAJERWERKI
Ta sama wiedza ma ogromne znaczenie przy przygotowaniu psa do nienaturalnych dla niego bodźców.
Wiem, jak stopniowo oswajać psa z hukiem i strzałem, żeby bodziec, który wcześniej powodował stres, nie musiał oznaczać paniki.
To nie jest wrzucenie psa w środek huku i czekanie, aż „się przyzwyczai”.
To świadoma praca z intensywnością bodźca, dystansem, emocjami psa i jego reakcją.
Dlatego psa przygotowuje się zanim nadejdzie Sylwester, a nie 31 grudnia wieczorem.
Cel?
Kiedy inni szukają dla psa psychotropów, nasz pies ma machać ogonem. 🐕💥
👨👩👧👦 TRADYCJA, KTÓRA IDZIE DALEJ
Ta historia nie kończy się na mnie.
Moja córka Amina ma licencję Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Kocha zwierzęta i sama myślała o polowaniu.
Dziś obok niej dorasta mój czteroletni syn Abdullah, a najmłodsza Aisza, która ma dopiero rok, dopiero zaczyna poznawać świat zwierząt, psów i przyrody.
Nie wiem, kim będą moje dzieci i jakie drogi wybiorą.
I nie zamierzam wybierać ich za nie.
Ale chciałbym, żeby tak jak ja miały możliwość poznać zwierzęta nie tylko z ekranu telefonu, ale z prawdziwego życia.
Żeby wiedziały, czym jest las.
Żeby potrafiły obserwować.
Żeby rozumiały, że pies to nie zabawka, a dzikie zwierzę to nie postać z bajki.
Żeby wiedziały, że za każdym zachowaniem stoi natura, instynkt i doświadczenie, które trzeba umieć odczytać.
Bo właśnie tak nauczyli mnie dziadek i ojciec.
Dziadek → ojciec → ja → Amina, Abdullah i Aisza.
To nie musi oznaczać, że każde z moich dzieci wybierze tę samą drogę.
Chodzi o coś ważniejszego:
o przekazanie wiedzy, szacunku do zwierząt, odpowiedzialności i umiejętności rozumienia przyrody.
Bo tradycja nie polega na tym, że dzieci mają żyć dokładnie tak jak ich rodzice.
Tradycja polega na tym, że przekazujesz im wartości, a one same wybierają swoją drogę. ❤️🌲🐕
🧠 PONAD 50 LAT ŻYCIA. BLISKO 30 LAT ZAWODU.
Mam ponad 50 lat.
Blisko 30 lat zawodowej pracy z psami.
Ponad 1000 wyszkolonych psów.
Od psów do towarzystwa, przez myśliwskie, służbowe i obronne, aż po ratownicze, poszukiwawcze i tropiące.
To nie jest wiedza z jednego kursu.
To nie jest teoria z internetu.
To nie jest szkolenie online.
Najpierw nauczyli mnie dziadek i ojciec.
Później tę wiedzę przez dziesięciolecia weryfikowałem w realnej pracy.
Dlatego moja metoda:
🧠 LIBERTY FREE — PRZEZ POSŁUSZEŃSTWO DO WOLNOŚCI
nie powstała przy biurku.
Powstała w praktyce.
🌲 MOŻNA KOCHAĆ ZWIERZĘTA I ZNAĆ ICH NATURĘ
Nie zgadzam się z tym, że ktoś, kto poluje, automatycznie nie może kochać zwierząt.
Ja kochałem je jako dziecko.
Kocham je dzisiaj.
I całe swoje zawodowe życie poświęciłem pracy z nimi.
Można kochać zwierzęta i znać ich naturę.
Można szanować przyrodę i rozumieć łowiectwo.
Można być kynologiem, szkoleniowcem, myśliwym i człowiekiem, który każdego dnia pomaga psom oraz ich właścicielom.
Jedno drugiego nie wyklucza.
Oczywiście — patologie należy piętnować.
Jeżeli ktoś znęca się nad zwierzęciem, zabija dla zabawy albo łamie zasady — powinien ponieść konsekwencje.
Ale nie wolno przez zachowanie kilku osób potępiać całego środowiska i całej tradycji.
Mam ogromny szacunek dla Myśliwych pisanych przez duże „M” — ludzi, którzy znają las, rozumieją przyrodę, szanują zwierzynę i potrafią przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom.
I wiem też coś, o czym współczesny świat czasami bardzo chce zapomnieć:
MIĘSO BIEGA.
Nie rośnie w puszce.
Nie rośnie na sklepowej półce.
Człowiek od tysięcy lat jest częścią przyrody.
Możemy dyskutować o tym, jak powinien korzystać z jej zasobów.
Możemy potępiać patologie.
Ale nie powinniśmy zakłamywać natury.
Bo szacunek do życia nie polega na udawaniu, że natura wygląda inaczej, niż wygląda.
Polega na odpowiedzialności za to, co robimy.
A w szkoleniu psa zasada jest dokładnie taka sama:
Nie walcz z naturą psa.
Poznaj ją.
Zrozum ją.
Naucz się nią kierować.
I dopiero wtedy możesz dać psu prawdziwą wolność.
---
SZKOLENIE PSÓW K-9 ALHAN ŁOMŻA
🧠 LIBERTY FREE — PRZEZ POSŁUSZEŃSTWO DO WOLNOŚCI.