BGM Wyścigi Górskie

BGM Wyścigi Górskie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od BGM Wyścigi Górskie, Wydarzenie sportowe, Bielawa, Bielawa.

🏁 BGM Wyścigi Górskie - cykl wyścigów samochodowych rozgrywany na Dolnym Śląsku na trasach znanych z RSMP.
🏎 www.bgmsport.pl 🏎
➡️ 😁🏁
Organizujemy również KJSy.

25/09/2026

Go! GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój
GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

24/09/2026

Będzie szybko! Jak to zazwyczaj jest u Tomek Wiktorowicz. Zapraszamy na prawy fotel i przejazd trasy GoAudit BGM Wyścigu Górskiego Złoty Stok - Lądek Zdrój.
GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój | 20.09. — finał bez litości Wybrana na zamknięcie sezonu BGM Wyścigó...
23/09/2026

GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój | 20.09. — finał bez litości
Wybrana na zamknięcie sezonu BGM Wyścigów Górskich trasa Złoty Stok – Przełęcz Jaworowa tego dnia oferowała wszystko, co najlepsze: szybkie partie, stabilne warunki pogodowe i aurę obcowania z miejscem, w którym ścigały się legendy i pisano kolejne karty historii polskiego motorsportu. W dodatku nie pytała nikogo o doświadczenie i odwagę — od pierwszych sekund sprawdzała precyzję i weryfikowała opanowanie, tak emocji, jak i maszyn. W ten sposób z 51 załóg widniejących rano na liście startowej, do mety ostatniego podjazdu dotarło 38…

🚗 Zdradliwa trasa
Może to słoneczny poranek po suchej nocy, może ta myśl, że to już ostatni raz, kiedy wszyscy stają w szranki w walce o punkty na koniec sezonu — jedno trzeba przyznać: tym razem droga potrafiła „wyprowadzić w pole” nawet najbardziej wytrawnych graczy. I nawet gorący doping kibiców oraz błyskawiczne reakcje nie zmieniły tego, że na drodze ze Złotego Stoku niejedna tylnonapędowa „Bawara” postanowiła pokazać, że nawet w pewnych rękach potrafi być nieprzewidywalna. A chociaż w sezonie 2026 organizatorzy zmniejszyli liczbę podjazdów z liczonym czasem z czterech do trzech — odsiew był większy niż na pierwszej sesji egzaminacyjnej na studiach.

🚗 Młodzi z werwą — Junior Cup ostatni raz w tej formule
Wśród najmłodszych zawodników tylko drobny błąd mógł spowodować zmianę na pierwszym miejscu, ale Mikołaj Misztalski pokazał, że ma nie tylko doskonale wyczute auto, ale też absolutnie opanowane emocje, co pozwala mu trzymać zarówno dobrą linię, jak i tempo. Bez trudu pokonał wszystkie podjazdy i stanął po raz piąty w tym roku na najwyższym podium zawodów BGM Junior Cup. Tuż za nim uplasował się Szymon Michalski — równo i pewnie jadący do celu. Ten zawodnik zdecydowanie jeszcze nie dociera do swoich limitów, ale każdy sezon przynosi mu kolejne wyjeżdżone kilometry, pozwalając rozwijać umiejętności. Trzecie miejsce należało do szalonej Michaśki, tegorocznej debiutantki cyklu — Michaliny Jaworskiej. Niezrażona „przygodą” w przyrodzie z poprzedniego wyścigu na Jodłowniku wróciła głodna ścigania, a zawody ukończyła z kolejnymi cennymi punktami i trzecim miejscem w stawce.
Po raz kolejny też „starsi” Juniorzy mieli szansę jeździć i trenować różnymi samochodami, także o większej pojemności — to przygotowanie pod zmiany w cyklu, które już w przyszłym roku rozdzielą niepełnoletnich kierowców na dwie grupy: Junior Cup „po staremu” w „malutkich trojaczkach”, czyli Aygo, 107 i C1, oraz nową klasę Junior Cup+, w której młodzi kierowcy bez prawa jazdy będą mogli jeździć już większymi i mocniejszymi samochodami, tak by jeszcze lepiej przygotowywać się do świata dorosłego ścigania. Trzymamy więc kciuki, by zawodnicy tacy jak Igor Balant, Kacper Rudniki, Błażej Mazur, Iwo Antos, Patryk Filmut, Grzesiek Jakimów, Dominica Kożuch oraz kolejni nastolatkowie marzący o debiucie w rajdowym samochodzie mogli ścigać się już na nowych zasadach w sezonie 2027. Zwłaszcza że dotychczasowa historia zawodów Junior Cup i wcześniejszej klasy juniorskiej pokazała, że jest to dobre wejście w motorsport — wielu młodzików, którzy zaczynali w niezależnych imprezach motorsportowych na naszych trasach, dziś ma już w dorobku piękne sukcesy, a nawet tytuły mistrzów Polski!

🚗 Serce bije w rytmie „Cento”
Choć tym razem ponownie zabrakło na trasach klasycznych Maluchów, to w stawce pojawiło się kilka Seicento i Cinquecento, co pozwoliło na utrzymanie wspólnej klasy. Niejednokrotnie też w sezonie 2026 zawodnicy ścigający się w tych kultowych Fiatach pokazali, że potrafią walczyć o setne sekundy. Tym razem jednak drużyny męskie i mieszane musiały oddać pole siostrom Grolik. Maja na prawym, a Emilia Grolik za kółkiem czerwonego „Seja” może zaczęły z półobrotu — bo na zimnych oponach podczas pierwszego liczonego podjazdu miały drobną przygodę na dole trasy — ale odrobiły straty i po dwóch podjazdach, gdzie plasowały się na trzecim miejscu, podczas trzeciego wystrzeliły tak, że triumfujący przez większość dnia Mateusz Bystroń z Danielem Linkowskim zakończyli ściganie na drugiej pozycji z ledwie sekundą straty.

🚗 Honda kontra Peugeot
To była jedna z ciekawszych grup w tym wyścigu — klasa 6 powstała z połączenia niedoreprezentowanej klasy piątej i właściwej ekipy aut o pojemności do 1600 ccm. Pozwoliła nacieszyć się zarówno widokiem pełnych werwy i dynamiki przejazdów, jak też dawała szansę na pokazanie prawdziwych technicznych umiejętności trzymania dobrej linii i pracowania nad odzyskiwaniem prędkości. Umówmy się — może hot-hatche nie w każdym wywołują ciarki ekscytacji, ale na tych trasach kierowcy potrafią wykrzesać z nich więcej, niż fabryka dała. Był więc ogień, emocje, ratowania.
Całość opierała się na pojedynku dwóch dominujących marek i dwóch filozofii inżynierskich. Oto bowiem w szranki stanęły Hondy — głównie lekkie Civiki (i jeden czarny CRX) z responsywnym układem kierowniczym i silnikami, które kochają wysokie obroty, dając kierowcy możliwość agresywnego „kręcenia” i szukania idealnej linii. A przeciw nim stanęły Peugeoty w wersjach sportowych — zwinne, krótkie, z niską masą i krótkimi przełożeniami, idealne na ciasne sekwencje i szybkie zmiany kierunku. Kiedy te dwa typy spotykały się na trasie ku Przełęczy Jaworowej, mieliśmy widowiskowe pojedynki, które smakowały publiczności. Za każdą sekundą stała praca, technika i odwagą kierowcy, choć nie brakowało też uślizgów i ratowania.
Przemek Pypeć wydaje się tutaj największym poszkodowanym w tej stawce — w swojej klasie dowoził sporo punktów pięknym „rodzynkiem” w postaci charakterystycznego Suzuki Swifta, a tu nie dość, że musiał zmierzyć się z konkurentami o większych silnikach, to jeszcze postanowił pozwiedzać okoliczne skarpy i rowy, na szczęście bez uszczerbku dla siebie i auta.

🚗 Klasa 7 — taktyka i nerwy ze stali
Klasa siódma przyniosła bardzo wyrównane pojedynki, w których do samego końca zawodnicy potrafili przeganiać się o setne. Tak miało miejsce choćby podczas ostatniego podjazdu, w trakcie którego drugi w klasyfikacji sezonu Michał Borkowski z Agnieszką Dyndewicz na prawym przegonił zwycięzcę każdej z dotychczasowych rund BGM Wyścigów Górskich w tej klasie — Tomka Wiktorowicza — ledwie o cztery setne. Wiktorowicz jednak podium nie oddał, korzystając z wypracowanej wcześniej przewagi czasowej.
Także w klasie siódmej rozegrały się ciekawe walki między pozostałymi zawodnikami. Kuba Turbiak, tym razem z Olą Flejszczak na prawym, wywalczył sobie trzecie miejsce, choć po piętach deptał mu inny z liderów klasyfikacji — Dawid Jędrzejak, który na ten ostatni wyścig wymienił swoją Celikę na inną, pozornie podobną, za to wyposażoną w kilka dodatków. Szkoda jedynie, że w grupie pełnej Peugeotów i Clio pozostał jedynym zawodnikiem z „innym” autem, który ukończył wyścig. Brakowało nam wszystkim widoku Łady Keplingera w tym ostatnim podjeździe.

🚗 Klasa 13 — stabilnie, do celu
Choć niejeden kierowca z tej klasy — obejmującej pojazdy tylnonapędowe z silnikiem do 2000 ccm — narzekał z rana, że ma za mało mocy i tęsknie spoglądał na mocniejsze rajdówki, to czas pokazał, że siła często tkwi w czymś innym. Może nie byli najszybsi w generalce, ale dojeżdżali — i to w stylu, który cieszył publikę, a jednocześnie dawał satysfakcję z tempa. Pięciu się zapisało, pięciu wystartowało i pięciu dojechało.
Triumfujący ponownie Michał Zataj sprawiał wielu fanom motorsportu podwójną radość — nie tylko dzięki stylowi, w jakim przelatywał kolejne zakręty i długie proste, ale też samym autem. Coraz mniej jest E30, więc ta piękna sylwetka zestawiona ze sportową specyfikacją to prawdziwa uczta dla oka i ucha. Dobrze też widzieć, jak bezpardonowo jeździ Piotrek Galuch z Przemkiem Krzaczkowskim — nie poddają się bez walki i tracą do mistrza czasem ledwie dwie, czasem trzy sekundy, a po piętach nieprzerwanie depcze im AVERS, który część sezonu przejechał swoim projektem–potworem na bazie Cinquecento, a kończy zawody wyrywając punkty w BMW. To jest dopiero fajter z sercem i z zapałem do jeżdżenia.

🚗 Klasa 8 — cena ryzyka
O tym, że największym i najgroźniejszym rywalem w tym wyścigu może okazać się trasa, przekonali się dobitnie zawodnicy z klasy 8. Tu nie brakowało dramatycznych zmian w stawce i bolesnej eliminacji pojazdów. BMW na górskich serpentynach potrafią wyglądać wspaniale, zwłaszcza gdy pokonują zakręty w kontrolowanych poślizgach, ale przyczepność potrafiła być tym razem zdradliwa. Sekwencja zakrętów w pierwszej połowie odcinka miewała trudne momenty, a bariery na wypadowych tego dnia posiadły moc przyciągania aut.
I tak oto rodzinny duet Flower Power skończył swoje ściganie w bardzo groźnie wyglądającym wypadku, w którym ich białe BMW uszkodziło zarówno przód, jak i tył, a poszkodowany został też niestety sędzia zabezpieczenia. Najmocniejszy konkurent Kwiatków — Sławek Tyra z Adrianem Hadrysiem — w swojej potężnej maszynie także na wypadowej stali się pasażerami w swym pojeździe, rozbijając auto, ale ocalając zdrowie. Krzysiek Hłodniak z Karolem Pawłowskim zaliczyli natomiast mrożącą krew w żyłach „wyprawę po grzyby”, wylatując w las. Wyścigu nie ukończyli także m.in. Kamil Mleczek z Olą Tkaczyk w swoim E46.
Jakby tego było mało — jadący już poza stawką w klasie pokazowej syn Kwiatków nie wyratował auta i uderzył w drzewo. I tak oto finałowa rywalizacja rozgrywała się na kolejnych podjazdach między jadącymi bardzo pewnie i „z głową” Michałem Frątczakiem i Dominikiem Umińskim a Bartkiem Chmarą z Lady B. na prawym.

🚗 Evo-lucyjnie stworzeni do wygranej
Jedno trzeba przyznać patrząc na dramaturgię wydarzeń tego ostatniego wyścigu. Nie bez powodu w latach osiemdziesiątych na rajdach zaczęły triumfować połączone moce napędu na wszystkie koła i turbodoładowania. O tym, jak przydatne mogą być w takich warunkach, świadczy supremacja skromnie reprezentowanej klasy 4x4 open. Dwa piękne, białe Lancery — Evo V i Evo VI — zdały wszystkie sprawdziany zgotowane przez Złoty Stok śpiewająco.
Nie po raz pierwszy Maciej Majczyna z Kamilem Mrozowskim oraz goniący się z nimi Fleszu nie brali jeńców. Nic dziwnego, w końcu te Mitsubishi na krętych, górskich trasach czują się jak ryby w wodzie, a doskonale zaprojektowany napęd na wszystkie koła, precyzyjnie usztywnione zawieszenie i dobrze zestrojone silniki stanowiły w dobrych rękach prawdziwe narzędzia do wygrywania. Nawet po ciasnych nawrotach potrafią momentalnie odzyskać tempo i wyciskać z każdego metra trasy maksimum potencjału do ścigania.
Szkoda, że tym razem zabrakło konkurentów z „Subarynami”, bo kolejnego, czego bardzo brakowało tego dnia, to charakterystyczne brzmienie japońskich bokserów. Był za to inny konkurent — dobrze znany Focus RS załogi Kulej/Rybeczka, który powrócił do walki o punkty po nieszczęsnym spotkaniu z barierką podczas wyścigu na Spalonej. Napędzany na wszystkie koła Ford jest zwinny i bardzo responsywny, ale niestety na takiej trasie jak OS Złoty Stok – Lądek Zdrój premię za osiągi zgarniały mu Lancery. A z powodu braku konkurentów w klasie cała walka rozgrywała się między tymi trzema załogami… i był to epicki widok.
Jednocześnie trzeba oddać szacunek depczącym im po piętach w generalce załogom Frątczak/Umiński oraz Chmara/Lady B. Tracić niecałą minutę do mistrzów w tak zaskakująco bezwzględnym wyścigu — to jest coś!

🚗 Zakończenie — piękne domknięcie sezonu z niedosytem
Finał w Złotym Stoku zamknął sezon w sposób, który zostawia smak zwycięstwa i gorycz porażki jednocześnie. Były loty, driftowe popisy, dramatyczne ratowania oraz porozbijane auta. Każda klasa miała swoją opowieść, dzięki czemu my — kibice i pasjonaci motorsportu — przeżyliśmy dzień, który przypomniał o tym, po co wracamy na te trasy: dla emocji, spotkań i dla tych chwil, gdy nic nie jest wcale przesądzone.

I choć sezon BGM Wyścigów Górskich się kończy, a niedosyt pozostaje, to widzimy się już w listopadzie na 11 Rajd Wikinga!

🖊 GratoWiedźma
📸Dobrowolski Photographer

GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

21/09/2026

GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój za nami. Nie było łatwo, to trzeba przyznać. Strażacy z OSP Radochów mieli pełne ręce roboty, ale wywiązali się z niej wzorowo. Najważniejsze dla nas jest to, że wszyscy jesteście cali. Blachę się wyklepie.
Za niespełna dwa miesiące widzimy się w Dzierżoniów na 11 Rajd Wikinga 🔥

GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa
mat.: RościszówRallyVideo

Po więcej FAJNYCH fot z GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój zerknijcie do Dobrowolski Photographer .GoAud...
21/09/2026

Po więcej FAJNYCH fot z GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój zerknijcie do Dobrowolski Photographer .
GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

Na dzień dobry :)GoAuditMet-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, DzierżoniówFitPoint    - Gym & Fitness -...
21/09/2026

Na dzień dobry :)
GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

20/09/2026

A to tylko zapowiedź...
GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

Ależ to był festiwal dzwonów. Na szczęście wszyscy zawodnicy cali. Blachy się wyklepie, a laminaty nowe odleje ;)Gratula...
20/09/2026

Ależ to był festiwal dzwonów. Na szczęście wszyscy zawodnicy cali. Blachy się wyklepie, a laminaty nowe odleje ;)
Gratulacje dla najszybszych zawodników / załóg podczas GoAudit BGM Wyścig Górski Złoty Stok - Lądek Zdrój.

GoAudit
Met-Bud, hurtownia śrub, wypożyczalnia elektronarzędzi, Dzierżoniów
FitPoint - Gym & Fitness - Bielawa

Adres

Bielawa
Bielawa
58-260

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy BGM Wyścigi Górskie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij