Nie spać - zwiedzać

Nie spać - zwiedzać

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Nie spać - zwiedzać, Sport i rekreacja, Bielsko-Biała.

Zapraszamy do obserwowania naszej strony, na której znajdziecie relacje z wypraw górskich, nizinnych, nasze doświadczenia na szlakach, cenne rady oraz prawdziwe życie w podróżach.

Jaskinia Malinowska w Beskidzie Śląskim 17/03/2023

Na naszym YouTube jest nowy filmik z przeuroczej jaskini. Zapraszamy do obejrzenia!

Jaskinia Malinowska w Beskidzie Śląskim Jaskinia Malinowska jest jaskinią typu osuwiskowego. Powstała w tzw. zlepieńcach z Malinowskiej Skały i piaskowcach górnych warstw godulskich. Otwór wejściow...

Mały Szlak Beskidzki. Maj 2021. #MSB 25/02/2023

W 2021 za miesiąc do GSB pokonywaliśmy MSB

Mały Szlak Beskidzki. Maj 2021.

Mały Szlak Beskidzki. Maj 2021. #MSB 3,5 dni naszego marszu na MSB od Luboń Wielki do Bielsko-Biała Straconka.29.04.2021-02.05.2021Więcej zdjęć i komentarze ze szlaku można zobaczyć na naszym fa...

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 12/06/2022

Po bardzo długiej przerwie w ten weekend w końcu wyjechaliśmy w góry. Zwykle lubimy chodzić po jakichś nowych szlakach, ale tym razem nie za bardzo to się udało. Sobota rano stanęliśmy na szlaku, który doprowadził nas do Bobrowieckiej przełęczy, skąd przez Grześ i Rakoń weszliśmy na Wołowiec po raz drugi, tylko tym razem prawie w letnich warunkach, jednakże niemal w tych samych warunkach pogodowych (czyli cały czas prawie z zerową widocznością). Plany były ambitniejszy, ale godzina już była prawie 14:00, a na zboczach masy topniejącego śniegu, więc postanowiliśmy schodzić do Doliny Chochołowskiej. Zejście szlakiem zielonym czasami prowadziło przez pozostałości śniegu, więc było wesoło. W schronisku była gorąca kwasica (nasza ulubiona zupa na szlakach) 😉🤤 i była sprawdzona słynna szarlotka ze śmietaną i jagodami. Potem był monotonna droga wśród koni, kolejki i tłumów pieszych i rowerzystów do Siwej Polany. Na dole czekaliśmy na busa do Chochołowa, ale taksówkarz który jechał w tym kierunku za dobrą cenę podrzucił nas na granicę do Suchej Hory. Cóż, zamiar był optymistyczny stąd dojechać busem do Oravice, gdzie na kempingu stanęło nasze auto, ale... busa nie było. Więc "niestrudzonych" wędrowników czekało jeszcze 12 km drogi przez pola i lasy do celu. Na kempingu byliśmy o 21:40, tam wypiliśmy po piwku i zmęczeni poszliśmy do namiociku, gdzie skradł nas Morfeusz do swego królestwa. Dzień niedzieli, czyli dzisiejszy, spędziliśmy w lokalnych termach. Jak nie zależy wam na atrakcjach parków wodnych, tylko na wodzie termalnej, to polecamy Termalne kupalisko, gdzie za cały dzień wydacie tylko 7 € z osoby w porównaniu do 21 € w sąsiednim parku wodnym.
P.S. Mamy ambitne zamiary wrócić na szlaki, więc nie traćcie nas z pola widzenia i do zobaczenia na szlakach.

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 22/02/2022

KURS TURYSTYKI WYSOKOGÓRSKIEJ ZIMOWEJ
Właśnie wracamy z niezapomnianego urlopu w wersji mini (4dni) w Tatrach Wysokich. Ten rok jest dla nas trochę przełomowym, bo w naszym życiu pojawiła się wspinaczka (na razie na ścianach sztucznych) oraz turystyka wysokogórska zimowa. Beskidy są przeorane, Tatry Wysokie latem w wersji turystycznej też, więc nastąpiła chwila, żeby naszą miłość do gór rozwijać już na trochę wyższym poziomie. Od razu uprzedzam, że szlaki długodystansowe też pozostaną z nami, Beskidy i Karkonosze nie przestaniemy kochać, ale pojawi się coś nowego.
Na kursie turystyki zimowej zapoznaliśmy się z obsługą czekana, raków, ABC lawinowego. Potrafimy zahamować czekanem, zlokalizować i odkopać plecak z detektorem, wykopać jamę śnieżną, w sposób kontrolowany zejść po linie oraz założyć przeloty.
Za zdobytą wiedzę dziękujemy instruktorowi Rafałowi z Free Climbing Szkoła Wspinania , a za towarzyszenie na szlaku i na linie Kasi, Iwonie, Łukaszowi oraz Jarkowi! Do zobaczenia na górskich szlakach.
Do zobaczenia w górach i na naszej stronie!

21/02/2022

Pozdrawiamy wszystkich z kursu zimowego wysokogórskiego 😉

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 17/10/2021

Trochę czasu nas tu nie było, bo byliśmy u rodziny na Ukrainie, zaczęliśmy chodzić na ściankę i ilość czasu wolnego się zmniejszyła...
Dzisiaj bez większej filozofii kilka ujęć z Ukrainy 👌😍

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 13/09/2021


🤗🏞️🥾🌄🏕️

Ludzie z Beskidów na weekend to raczej wybiorą Beskidy, albo Tatry ewentualnie, bo nie trzeba jechać zbyt daleko 😉
Nie różnimy się od nich, bardzo kochamy swoje Beskidy, ale tak już wyszło, że Sudety zawsze są przez nas omijane i byliśmy tam od początku naszej przygody tylko 2 razy: pierwszy na Śnieżce, a drugi w Błędnych Skałach i na Wielkiej Sowie.
Więc planując ten krótki urlop padło zdanie: "Jedziemy w Karkonosze!"
No i pojechaliśmy...
W środę wieczorem przed godz. 22:00 zameldowaliśmy się na kempingu "Camp66" niedaleko Karpacza. Od razu powiem, że kemping sprawił na nas bardzo przyjemne wrażenie i na tę chwilę dla nas został nr 1 w Polsce. Doba pobytu kosztowała nam 42 złotych. (Kiedyś napisze osobny post o kempingach na których byliśmy, bo mamy ich sporo za sobą w różnych krajach). W nocy wiał tak mocny wiatr, że czasami się bałam że zdmucha nas do lasu obok 😂
W czwartek była późna pobudka gdzieś o 8:00. Zrobiliśmy sobie poranną kawkę ☕ i usmażyliśmy jajecznicę 🍳 A potem pojechaliśmy do Karpacza. Karpacz, jakby ktoś nie wiedział 🤦‍♀️ to takie sobie Zakopane Dolnego Śląska: ceny z kosmosu, turystów tysiące 🤯
Obok świątyni Wang kupiliśmy sobie bilety do Karkonoskiego Parku Narodowego i w drogę...
Krótkie przejście do rozwidlenia szlaków na Polanie i tu skręcamy w prawo w kierunku Pielgrzymów. Szlak jest w bardzo dobrym stanie, w większości swojej prowadzi po drewnianych kładkach, więc można iść z zamkniętymi oczami 👌😆 Z Pielgrzymów przez Słonecznik aż do podejścia od Domu Śląskiego szlak jest szeroki, bez ostrych kamieni, bez większych podejść i zejść czyli prawie autostrada, więc jakiegoś większego wysiłku nie było. Ale było dużo przepięknych widoków: Karkonosze wyglądają jak góry nie z tej planety, a co najmniej z Marsu 😍 A Śnieżka to taka sobie stacja kosmiczna, gdzie lądują kosmici z różnych planet i galaktyk 🧐
Podejście na Śnieżkę szlakiem czarnym jest dość strome i wymagające dla nieprzygotowanych osób, a wiatr w tym dniu jeszcze wszystko ulepszał 😁
Na Śnieżce były tłumy i wiatr, więc szybko na dół szlakiem czerwonym, który w zimie jest zamknięty, ponieważ trawersuje Śnieżke, która ma strome zbocza, w zimie najlepsze do powstania lawin. Do Karpacza schodzimy Czarnym Szlakiem do Białego Jaru. Szlak jest dość stromy, obfity w drobne poruszające się kamienie oraz piasek, więc trzeba być czujnym, żeby nie zaliczyć glebę. Robimy jeszcze postój przy Dzikim Wodospadzie, przechodzimy przez miejsce anomalii grawitacyjnej, gdzie pod górkę się biegnie ⛰️🏃‍♀️ i samochodem wracamy na kemping. Tutaj w restauracji jemy kolacje z przesympatycznym misiem 🐻... Już w namiocie robimy sobie jeszcze drineczki i odchodzimy do królewstwo Morfeusza 😴

Dalej będzie..... 🔜

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 29/08/2021

spać - zwiedzać las w okolicy 😉🍄🦎🌳

W ten weekend nie wyjechaliśmy gdzieś dalej, więc nie oczekujcie zdjęć z fajnymi widokami ze szczytów. Wczoraj byłam jeszcze w pracy, a dziś poszliśmy do lasu poszukać grzybków. Jak wchodziliśmy do lasu, zaczęło padać 🌧️, a jeszcze biorąc pod uwagę to, że poszliśmy drogą leśną (jedną z ulubionych w okolicach), to ludzi spotkaliśmy "0". Dużo jednak w lesie spotkaliśmy salamander oraz wysypiska pięknoroga największego. Było bardzo bajecznie, mgliście i mokro. Las częstował nas jeżynami i malinami. Grzybów raczej więcej znaleźliśmy niejadalnych, więc po prostu porobiliśmy im zdjęcia.
Fajnie się czujemy po takim pobycie w lesie, a 🧠 nam trochę się zrestartował się 🥰

27/08/2021

Gdzieś na GSB 🥰🥾🏞️
Weekend przed nami, my wspomnieniami na GSB, bo wczoraj nawet po pracy była przejażdżka do Węgierskiej Górki na burgera, który skradł nam serce 🍔❤️
Jednak trzeba też się zastanowić, gdzie udać się na weekend, biorąc pod uwagę, że sobota jest krótkim dniem w pracy 👨‍💻
A wy już macie zaplanowany weekend w 🏞️ ?
Jak tak to podzielcie się 🤗

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 23/08/2021

Tydzień już się zaczął, a my wracamy wspomnieniami do weekendu. Ten akurat był na totalnym luzie 🤗
W piątek po pracy spakowaliśmy plecaki i o godz. 20:00 wyjechaliśmy autobusem z Bielska do Szczyrku 🚞. Około 21:00 ruszyliśmy z przystanku Szczyrk Solisko na przełęcz Sałmopolską, skąd mieliśmy jeszcze kawałek drogi przez Grabową na Stary Groń (szliśmy tamtędy w zimie i wpadła nam do oczu przepiękna bacówka i miejsce obok i padło wtedy zdanie: "O, fajnie by było tutaj jakoś zanocować!" 😉 Docieramy do bacówki blisko 23:00, bo nie spieszy się nam i częstujemy się na szlaku darami natury, czyli jeżynami i borówkami. Obok bacówki rozbijamy 🏕️ i kładziemy się spać. Rano budzimy się gdzieś około 8:00, rozpalamy 🔥, na którym smażymy sobie kiełbaski. Zwijamy namiot i przemieszczamy na polanę poniżej bacówki, gdzie w promieniach ☀️, które to chowa się za ☁️, to znowu się pojawia Jurek sobie drzemie, a ja czytam książkę. Przed godz. 12:00 ruszamy w kierunku Brennej, gdzie najpierw pijemy 🍺 i lemoniadę w knajpie nad rzeką, a potem w restauracji "Regor" kawałek dalej jemy obiad. Naszym daniem, które sprawdzamy w różnych miejscach na szlakach jest placek po węgiersku i tamten stąd zdecydowanie nie polecamy, bo był jeden z najgorszych 😐.
Po obiedzie relaks nad rzeką, czyli Jurek znowu drzemie, a ja korzystam z chwili i kąpie się w rzece. Wypoczęci robimy jeszcze przerwę na 🍰 i ☕ w cukierni: "Bajka". Dalej ruszamy już w kierunku mety na dzisiaj, czyli Błatniej. Na szczyt docieramy po 18:00, ludzi już jest nie dużo, znowu częstujemy się borówkami, obserwujemy przepiękny zachód słońca, schodzimy trochę w stronę i rozbijamy 🏕️. Trochę czasu na czytanie i odchodzimy w królewstwo Morfeusza.
Rano budzimy się od dźwięków silnika Jaka-12, która dostarczyła nad szczyt spadochroniarzy. Obserwujemy ich lot i idziemy do schroniska na kawę. Następnym naszym celem na dzisiaj jest Stołów, za szczytem którego poza szlakiem znakowanym drogą leśną schodzimy do Pętli Mai Wapienicy. Po drodze trafiamy na miejsce bogate w prawdziwki, więc pierwsze ciche polowanie mamy za sobą 😉. Robimy postój na morsowanko przy Kąpielisku Morsów, skąd już tylko ok 3 km mamy do przystanku autobusowego, z którego autobus MZK dowozi nas prawie pod 🏠.

A jak wam minął weekend? Gdzie poniosło was tym razem w Beskidach? 😉

Photos from Nie spać - zwiedzać's post 19/08/2021

Cześć wszystkim wędrowcom! Trochę czasu nas tutaj nie było, ale wracamy z pełnią sił. Kolejny weekend przed nami, a my jesteśmy wspomnieniami w minionym, który spędziliśmy w Taterkach 🏞️🤩
Ponieważ prognoza pogody dla Tatr Wysokich na sobotę była mało obiecująca, to w piątek wieczorem zameldowaliśmy się na polu namiotowym w Witowie, gdzie spędziliśmy przepiękny wieczór obserwując gwiezdne niebo 🌌🌠

14.08.2021 DZIEŃ 1 (Tatry Zachodnie) 21 km 1645 m 🆙
W sobotę pobudka gdzieś około 7:00, zrobiliśmy sobie śniadanko i ruszyliśmy w kierunku wejścia do Doliny Kościeliskiej. Kupujemy bilety wejściowe do TPN, wchodzimy do parku i po krótkim czasie skręcamy w lewo w stronę Czerwonych Wierchów. Po drodze pojawiają się chmurki, które próbują nas trochę postraszyć, ale nie jest źle więc zaliczamy pierwszy szczyt czyli Ciemniak (2096 m n.p.m.), na zboczu robimy przerwę na jedzonko i dalej zaliczamy tuż obok Krzesanicę (2122 m n.p.m.). Kolejnym szczytem jest Małołączniak (2096 m n.p.m.). Tutaj słyszymy rozmowę dwóch osób. Pierwsza pyta: "A Małołączniak jest wyższy niż Czerwone Wierchy?" A druga odpowiada: "Myślę, że tak" 🤦🤦‍♀️ (weekendowe turyści potrafią zaskoczyć 😄). Zaliczamy ostatni z Czerwonych Wierchów, czyli Kopę Kondracką (2005 m n.p.m.). Ponieważ pogoda rozpieszcza, to podejmujemy decyzję iść jeszcze na Kasprowy, a stąd zejść do Zakopca. Na Kasprowym tłumy ludzi (kolejka linowa robi swoje), więc szybko pijemy piwko i przez Myślenickie Turnie schodzimy do Kuźnic. Tutaj w zimnej zimowej rzeczce moczymy nogi i busem dojeżdżamy do Witowa. Bierzemy prysznic w potoku, drobne planowanie kolejnego dnia. Zmęczeni, ale pełni wrażeń idziemy do snu.

15.08.2021 DZIEŃ 2 (Tatry Wysokie) 27 km, 1400 m 🆙
Rano budzimy się i jedziemy na parking na Palenicy Białczańskiej, gdzie wcześniej zarezerwowaliśmy sobie miejsce. Kiedy docieramy tam, to miejsca zostają już tylko na Łysej Polanie. Zostawiamy auto i ponieważ na szlaku są makabryczne tłumy, to staramy się jak najszybciej dotrzeć do Morskiego Oka. Nad Morskim odnosimy wrażenie, że tutaj spotkała się połowa mieszkańców Polski. Lecimy w kierunku Czarnego Stawu pod Rysami. Tutaj moczymy nogi w wodzie i kierujemy się w stronę naszego dzisiejszego celu, czyli Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Szlak jest bardzo bogaty w przepiękne widoki, spotykamy tu pojedyncze osoby, minimalne kolejki są tylko w trudniejszych miejscach. Szlak, zdecydowanie, jest trudnym dla osób z lękiem wysokości, ponieważ w swojej większości prowadzi nad przepaścią. Lecz jakichś większych technicznych trudności tutaj nie spotkaliśmy. Najważniejsze uważać na ruchome kamienie i nie zapomnieć o kasku. Na przełęczy jemy ciasteczka 🍪 i zabiegamy do Czarnego Stawu. Tutaj znowu przerwa na chłodzenie nóg i już dalej ruszamy w kierunku parkingu. Do Bielska wracamy jeszcze za dnia pełni wrażeń górskich i nowych planów, o których już za krótko opowiemy wam 😉

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Bielsko-Biała?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Bielsko-Biała
43-300