05/07/2026
Sobotnie popołudnie rowerowe. Jezioro mucharskie objechane, widoki cieszyły oko😍a kilka podjazdów ucieszyło moje nogi💪🔥 kawałek Velo Skawa zaliczone, szkoda że nie zrobili takiej ścieżki dookoła jeziora🙃
Chcąc poczuć się jak za dzieciaka kupiłem Donalda😁ale niestety Donald już się nie nadaje do żucia, smak nie ten do tego twardy aż zęby trzeszczą 😂
01/07/2026
Lokalnie, trochę asfaltu trochę terenu.
Niestety awizacja na załadunek rzecz ,, święta,, bo czekać i tak trzeba 😁 więc koniec przyjemnośc, czas palić żelazo i ruszać,, ratować świat,,🚚
Takiego ptaszyska wodnego to jeszcze nie widziałem, chyba potwór z głębin stawu 😂 aż strach się bać 😱😨🫣
25/06/2026
Trochę przed pracą, tak na 25%😁
Teraz można palić żelazo i na 25% pracować,bo w takim upale to się nie chce 😂 zapomniałem że wjeżdża kawa, bo jak można pracować bez kawy 🙃
Jeszcze jutro i weekend💪
24/06/2026
Tacho szybko zamknięte, więc szybki wypad rowerem, nie coffe ride, tylko ognisko kiełbasa ride 😂 czyli do rodziców na dzień ojca przy ognisku 😀🩵
Powrót w nocy, bo rano trzeba być na posterunku, ale dla takich chwil warto się nie wyspać 😁
17/06/2026
Hardy Gravel 600 km ukończony.
To był pierwszy raz, na takiej imprezie.
Co mogę powiedzieć...
Start 20:00, no cóż tak było w regulaminie i nie było co dyskutować 😁 chociaż osobiście wolę nad ranem ruszać na takie długie jazdy.
Deszcz też nie pomagał a temperatura w nocy 8st. Ale cóż jak powiedziałem że startuje i ukończę, to tego planu zamierzałem się trzymać.
Założenie było ukończyć w około 48-50h a limit 60h dawał jakiś komfort.
A że plany lubią się sypać więc po 24h już wiedziałem 48h nie osiągalne.
Na początku łapie się z innymi uczestnikami, więc kilometry uciekają. Na około 90 km rozjazd ja na 600 oni na 400.
Później już coraz więcej ujebów błota i piasku. Więc moje tempo spada,no cóż życie.
Nad ranem chwila drzemki i dalej. 260 km 18h od startu PIT stop Szydłów, spóźniliśmy się pół godziny 😭Więc szybko obiad w knajpie, jeden kolega co dojechał ze mną rezygnuje. Zostajemy we dwóch, myślę sobie damy radę. Dwóch to zawsze lepiej niż jeden 😁będzie się do kogo w razie czego odezwać. Znowu deszcz 😭 a w głowie ciągle mi siedzi Rysiek i jego ,,w życiu piękne są tylko chwile,,
Po drodze kolega stwierdza że jednak rezygnuje, ja również mam dość i przechodzi mi taka myśl. Pierdzielę kończę, kolega proponuje transport samochodem na start. Rozważam długo taka opcję, ale w końcu postanawiam że zostaje na trasie. Co ma być to będzie.
W Rakowie krótka regeneracja na orlenie,czyli kawa i hot dog. niestety pani w Żabce nie chciała zrobić kawy. Bo jak stwierdziła jest już 22:15 i ona nie będzie ekspresu załączać bo później musi go myć. No cóż jakbym chciał wódkę i browary to by nie było problemu.
Później godzina drzemki i można jechać dalej.
36h 430km Pit Stop Sandomierz ciepłe pierogi i kawa zrobiły robotę. Banany do kieszeni i ruszam. Zostało około 180 km do mety.
Teren zrobił trochę bardziej płaski więc jedzie się lepiej.
Znowu ulewa 😭
Około 500km kryzys wielki, nogi odmawiają posłuszeństwa. Więc chwila przerwy, kanapki kawa żelki i inne świństwa 😂 kilka słów wsparcia Góralczyk Magdalena Rafał Gilarski Dziękuję 🩵
Ruszam zaczyna się robić ciemno i zimno, więc stwierdzam że pierd....le 500 wystarczy. Koniec nie jadę, na co ci to było debilu 😭 ale ciągle pcham 🚴 do mety.
52h52minut wjeżdżam na metę i zamykam imprezę.
Zmęczony ale szczęśliwy🏆🏅
I dalej w głowie Rysiek z pięknymi chwilami 🙂
Straty się policzy później, teraz jest euforia mam to 💪🚴🔥
Wnioski wyciągnę jak wrócę do domu. Przemyśleń dużo więc będzie co analizować.
Wielki szacun dla wszystkich co ukończyli, i dla tych co wystartowali 💪🔥
11/06/2026
Torby zapakowane, więc pora ruszać.
Magdalena Góralczyk Dziękuję za transport na PKP 🤗 i kawkę na dworcu 🩵❤️
Oczywiście żeby nie było kolorowo, Inter City spóźniony i trzeba było zmieniać plan podroży 😁
Więc szybko bilet i Koleje Małopolskie zawiozły mnie do Tarnowa.
Tam kierunek Dębica, ale już na dwóch kółkach. Piękna szutrową droga wzdłuż linii kolejowej, czyli gravel ride pełną parą 🚴💪 spokojnie bez szaleństw bo siły trzeba zostawiać na jutro.
Teraz odpoczynek regeneracja i jutro się okaże, czy regularne jazdy i inne fikołki 🚴 nie pójdą na marne 😁
10/06/2026
Mam!💪 przyszły, wyczekiwane torby na rower. Jutro trzeba wyjeżdżać, więc teraz mogę spokojnie się zapakować i w piątek sprawdzić je w warunkach polowych 😁
Stical Adventure Dziękuję 🩵 🙏
Po weekendzie napiszę czy zdały egzamin 🙂
W piątek start w Hardy Gravel na dystansie 600km
Pierwszy raz pojadę taki dystans, do tego w takiej formule bez dłuższych przerw z limitem czasu. Zrobiłem już kilka różnych ultra a może i nie ultra, zależy jak na to spojrzeć. Lecz czegoś takiego jeszcze nie miałem okazji przeżyć 😂a czy przeżyje, to dowiem się w niedzielę 🤔
08/06/2026
Długo się przymierzałem do zakupu szosy, i w końcu decyzja zapadła. Miał być kolejny Romet, ale niestety tym razem zdradzam markę, dlatego obok Borreasa i Mustanga będzie stacjonować Focus Culebro 🚴🔥 🙏🩵(używany, ale stan bardzo dobry więc można było spokojnie brać)
Pierwsze kilometry za mną, kilka drobnych poprawek trzeba nanieść. Na pewno platformy SPD bo na zwykłych to trochę słabo 😁
W garażu coraz ciaśniej, ale na rower zawsze się miejsce znajdzie 😂
31/05/2026
Kolejna wycieczka rowerowa Racibórz Kęty, z Kęt koleje śląskie zawiozły mnie do Raciborza powrót 🚴
Kawa z termosu, w drugiej klasie smakuje jak w pierwszej 😋
Wszyscy robią zdjęcia rzepaku, a maki w polu coraz rzadszy widok.
Żelaznym szlakiem do Jastrzębia, czyli trochę po starych śmieciach. Na koniec kilka fajnych podjazdów 🥵 temperatura dawała nieźle popalić, więc trochę się człowiek zagrzał 😂
Dzień zaliczony na 110% czyli żyć nie umierać 😀
mam nadzieję że pewne instytucje państwowe, już nie będą mnie motywować do takich wycieczek🙃