Tomasz Frącz Xcel Team

Tomasz Frącz Xcel Team

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Tomasz Frącz Xcel Team, Sport, Bielsko-Biała.

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 19/06/2022

Melduję się ze słonecznego Kołobrzegu! ☀️

Zgadza się! Dotarłem na miejsce zgodnie z wcześniejszymi założeniami 🚴🏽‍♂️

Cała trasa zajęła mi 27 godzin i 15 minut, co jest dla mnie ogromnym osiągnięciem 😁💪🏽

Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i trzymane kciuki, z takim supportem mógłbym jechać jeszcze trzy dni!

Dziękuję Radek Błachut za towarzyszenie w mojej wyprawie oraz XCEL - Ogrodzenia za wiarę i motywację! 🤝🏽

Podsumowania całego wydarzenia możecie się spodziewać na dniach, chętnie opowiem Wam jak to wszystko wyglądało od zaplecza!

A tymczasem cześć, uciekam się regenerować!

19/06/2022

Dzień dobry!

Po 22 i pół godzinie trasy mam za sobą już 560 kilometrów!

Muszę przyznać, że mimo iż jest dopiero poranek to słonce już daje się we znaki 🙄

No nic… ja pędzę dalej, a Wy trzymajcie kciuki! 😁

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 19/06/2022

Melduję się w środku nocy!

Pierwsze 300km pokonałem po około 12 godzinach drogi!

Aktualnie jestem w trasie od niespełna 18 godzin i zostawiłem za sobą ponad 450 kilometrów! Ale walczymy dalej! 🚴🏽‍♂️

18/06/2022

17:00

Po przeszło 7 godzinach intensywnej trasy przekroczyłem dystans 210 km!

Słońce dzisiaj nie ma litości, ale za to widoki piękne!

Szybka przerwa i ruszam dalej! 🚴‍♂️

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 18/06/2022

Czołem!

Melduję się na 120 kilometrze! Póki co tę odległość pokonałem w czasie 4 godzin i 20 minut 🚴🏽‍♂️

Przedstawiam Wam również mój support w postaci mojego dobrego znajomego Radek Błachut 🤝🏽💪🏽

Kolejny update już w krótce!

09/06/2022

Ekspresem z gór nad morze!

Cześć!

Po dłuższym namyśle postanowiłem w końcu zrealizować jeden ze swoich celów, który odkładałem na dalszy plan już od kilku lat.
Zawsze było coś…a to zła pogoda, a to brak czasu i oczywiście wymówka, że mam za słaby sprzęt. Jednak skoro sprzęt już mam, to nadszedł najwyższy czas aby zrealizować mój cel. A czy pomysł jest szalony, czy też odważny? Hmmmmm … Oceńcie sami!

W drugiej połowie czerwca planuję wybrać się w trasę rowerową z Bielska-Białej, miejscowości położonej jakieś pół godziny od granicy z Czechami, aż do nadmorskiego Kołobrzegu! Początkowo zamierzałem zaangażować w ten wyjazd mojego kolegę, który, w przeciwieństwie do mnie, ma doświadczenie w takich wyprawach. Jednakże po tygodniu intensywnego myślenia zdecydowałem się pojechać sam. Uznałem, że nie chciałbym być dla niego ciężarem w trasie. Lepiej będzie jeśli zmierzę się z wyzwaniem sam mając nadzieję, że w ogóle uda mi się dojechać.

Plan wstępnie zakładał wyruszenie z punktu A, przejechanie około 340 km, krótki nocleg i regenerację, a nazajutrz dotarcie do punktu B. Początkowo zakrawało to w moim mniemaniu na szaleństwo, tym bardziej, że nie jeżdżę wyczynowo na rowerze lecz biegam po górach. Po rozmowie z kilkoma osobami uznałem, że pomysł ma potencjał ale sam cel jest mało wyśrubowany.

Zielone światło dla mojego przedsięwzięcia zapaliło się kiedy kilka zaprzyjaźnionych firm zaproponowało mi pomoc finansową. Ich wsparcie pomoże mi pozyskać środki na sezon biegowy oraz październikowy wyjazd zagraniczny na ultra maraton w CHORWACJI!!!
Niestety nawet przy dobrych cenach koszty wpisowego oraz sprzętu są wręcz nieosiągalne.

W związku z tym, mam też nadzieję, że przy odrobinie szczęścia uda mi się pozyskać dodatkowego sponsora, który uwierzy we mnie tak jak to zrobiła firma XCEL!! czyli mój główny sponsor w biegach i w moich szalonych pomysłach.

Chcę udowodnić sobie oraz osobom, które mnie wspierają lub będą chciały wesprzeć, że warto inwestować w pasję.
Aby nie było zbyt łatwo, postanowiłem pokonać te trasę w ciągu maksimum 30 h. Chciałbym też zaznaczyć ze na moim profilu będzie relacja z całej trasy jaką będę pokonywał (ok 670km).
Jedni powiedzą, że przejechać taki dystans to nic specjalnego, inni stwierdzą, że to coś niesamowitego. Mam jednak nadzieję, że każdy doceni mój pomysł oraz zawzięcie w dążeniu do przejechania tej trasy i osiągnięcia tego niecodziennego celu.

Nie jestem zawodowym kolarzem, dlatego będzie to kosmiczny wyczyn jeśli uda mi się w ogóle dojechać! Najdłuższą trasę jaką dotychczas pokonałem na rowerze było 160 km i uwierzcie, że nogi nie sprawiały problemów, za to pośladki rozjeżdżały mi się w przeciwne strony 😀

XCEL - Ogrodzenia, jako główny sponsor mojej wyprawy, dołożył swoją cegiełkę nie tylko wsparciem finansowym ale przede wszystkim wiarą, że to może się udać i z pewnością się uda!
Proszę o udostępnianie tego postu, gdyż mam nadzieję, że dotrze on to takiej liczby osób, że znajdą się ludzie gotowi pomóc jednorazowo lub na dłuższą metę.

Każda złotówka, która zostanie wpłacona zostanie przeznaczona tylko i wyłącznie na cele sportowe. Dla osób, które dokonają wpłat zostaną poinformowane prywatnie na co zostały przekazane środki, a jak już wspominałem nie oczekuję niczego za darmo więc chciałbym się pokazać właśnie w taki sposób, z takim szalonym pomysłem 😊.

Numer konta: 02 1050 1083 1000 0023 0273 5135
Nazwa banku: ING Bank Śląski

Na koniec taki mały bonusik 😊. Loga wszystkich firm, które dokonają jakiejkolwiek pomocy zostaną umieszczone na koszulce, w której będę chciał pokonać trasę 😀.

Więcej szczegółów co do daty startu wkrótce!

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 30/05/2022

Beskidzki Topór 2022
105,5 km i 4850m up

Ten bieg był dla mnie bardzo ważny bo tak naprawdę decydował o reszcie sezonu.

Początek był dość spokojny choć wydawało mi się, że nawet wolny. Pierwsze 40 km przeleciało jak nigdy bez większych problemów choć bałem się tego biegu bo start odbył się o 1 rano a wtedy było już 18 stopni więc się oszczędzałem bo nie chciałem się wypalić na słońcu. Sporo piłem i jadłem choć nie miałem na to ochoty, ale wiedziałem, ze to jedyna droga do jakiegokolwiek sukcesu w tym biegu.
Rano zaczęło robić się naprawdę ciepło i do tego po 40km na moje nieszczęście znów odezwała się kontuzja, z którą walczę od ok 2 miesięcy. Kontuzja była na tyle dokuczliwa i bolesna ze nie mogłem szybko zbiegać i w miarę szybko biec po płaski. Za to pod górki było mega dobrze :). Niestety przez to traciłem sporo czasu.
Do ok 60 km chciałem zrezygnować ze względu na ból stopy, ale na punkcie zacisnąłem poślady i uznałem ze nie taki ból straszny i trzeba walczyć o swoje bo nikt tego za mnie nie zrobi !!!!

Nagle okazało się, ze moje tempo wcale nie było takie wolne bo szacunkowo miałem się zmieścić w ok 12h...wtedy dopiero się zmotywowałem! Na ok 76 km tel. od Pana Krupy i wszystko było jasne !!!! Walczymy !!! Nie chodziło już o miejsce lecz o czas jaki mogłem osiągnąć dla samego siebie !!!! Nagle kilometry uciekały jak minuty a jak górka czy nie górka biegłem . Ból narastał, ale się nie poddałem bo była ogromna szansa osiągnąć cos na co tyle pracowałem :).
Czym bliżej mety było tym szybciej biegłem choć było naprawdę ciepło, a ludzi których mijałem z trasy 74 km po prostu padali.
Od 20 km jak ustawiłem się na 10 pozycji open tak zostałem już do końca . Nikomu nie pozwoliłem się wyprzedzić ….. tak tez zrobili Ci przede mną :P. Nie dali się dogonić ;).

Finalnie dobiegłem na metę na 10-tej pozycji open i na 3-cim miejsce w M30, ale co było dla mnie najważniejsze to z rewelacyjnym czasem 12h 59 min z naprawdę bolesna i dokuczliwą kontuzja.
Organizm był nieruszony po biegu. Jak by nic się nie wydarzyło …. myślałem, ze nogi padną …. hmmmm …. nic … jak nowe !!! :D i to rozumiem !!!
Jestem MEGA ZADOWOLONY !!!!! Po tym biegu od razu ułożył się plan na cały sezonik :D...bardzo ambitny, a ja jestem mega walecznie nastawiony na kolejne ultra :).

Wielkie podziękowania dla Paweł Pery Perykasza, Krupa i dla Wszystkich, którzy trzymali za mnie kciuki!!!
Pery.....ja poczekam na kolejne ultra :P.....Gratki za wynik !!!!
Dla Bartosz Gorczyca - Grupa Luktrans za mega trenowanie i dla Ewa Majer za dietę cud :)

Oczywiście to Wszystko by się nie odbyło gdyby nie moje główne wsparcie: XCEL - OgrodzeniaXCEL - Ogrodzenia DZIEKUJĘ !!!!

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 22/05/2022

Dziś miało być fajnie i przyjemnie. Delikatna jazda rowerem 2-3h i wszystko było by fajnie gdyby nie wiało 🙁.
Trasa była zaplanowana na 115km I bez większego przewyższenia. Jak miło to miło.
Niestety nic nie poszło zgodnie z planem. Zaczęło się od tego , że wylądowałem w Parku w Pszczynie I nie mogłem wyjechać 🤣.
Potem hylo juz tylko gorzej....wiało i wiało.....I dotarłem na Paprocany w Tychach. Wtedy pomyślałem, że teraz to juz tylko z górki.....nie dość że nie było górek to jeszcze wiatr zmienił kierunek 😡.
Po dotarciu do Skoczowa uznałem że dojadę do Brennej a potem to już tylko z wiatrem......dojechałem.....na powrocie jak zwykle było pod wiatr.

Po dotarciu do domu i niewielkim błądzeniu Po trasie okazało się, że nie było tak źle mimo trudnych warunków.
Zrobiłem niecałe 160km, 970m up w 5h 17 min według Garmin EDGE .
Średnia prędkość wyniosła ok 30km/h.
Jednak nogi to mam że stali 😁.

Photos from Tomasz Frącz Xcel Team's post 21/05/2022

Biegu sprzed kilku tygodni, ale wart uwagi i bardzo istotny z punktu sprawdzenia swoich nóg.

Perun Sky Marathon Czechy
42km i 3300m up

Decyzja co do startu w tym biegu była bardzo spontaniczna. Tego dnia i tak w planie treningowym miałem trudny i długi trening więc postanowiłem pobiec mega fajny i trudny technicznie bieg.

Plan był bardzo prosty. Biegnę treningowo tak aby nie zrobić sobie krzywdy i sprawdzić nogi na stromych podejściach i zbiegach .

Sam początek bardzo fajny bo na 1,5km było już 600up :), a potem było przez kilka metrów w dół :P.....
Mój organizm bardzo lubi trudne warunki i czy dłużej biegłem tym łatwiej mi było....az do momentu, gdzie w okolicach 10 km na zbiegu moja prawa stopa postanowiła zmierzyć się z kamieniem, który pewnie od dziesiątek lat czeka tam na takich jak Ja :P.
Była to bardzo bezpośrednia konfrontacja, która przegrałem już przed starciem. Myślałem, że złamałem palec ale po paru minutach jak juz przybrał wszystkie kolory Świata to pobiegłem dalej bo ultrasi nie płaczą...no chyba, ze mamy katar :D.
Mimo bólu to i tak biegłem dalej. Jedyne drobne problemy po starciu były takie, że nie mogłem biec na płaskim i zbiegać zbyt szybko, ale pod górki było całkiem miło :).

Po dobiegnięciu do mety utwierdziłem się w tym, że nogi są bardzo mocne co postanowiłem sprawdzić później na Beskidzkim Toporze, ale o tym w kolejnym poście :)

Wielkie podziękowania za wsparcie w każdej formie dla sponsora:

XCEL - Ogrodzenial.pl

13/05/2022

Dziś powalczymy na beskidzkim toporze na dystansie 104 km.
Sam bieg zapowiada się fajnie, trasa tez ciekawa...pogoda....dopisze jak zwykle :P.

Życzę wszystkim powodzenia i widzimy się na starcie i na mecie :)

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Bielsko-Biała?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Bielsko-Biała