Centrum Masaży OSHIN.pl

Centrum Masaży OSHIN.pl

Udostępnij

Najlepsze masaże z całego Świata. Ayurveda. Spa. Terapie. Pilates. Szkolenia z różnych technik masaży.

Centrum Masaży OSHIN w Bydgoszczy zaprasza na: masaże i zabiegi ajurwedyjskie,
masaże klasyczne, terapeutyczne, Terapię czaszkowo-krzyżową, zabiegi SPA, hawajską pracę z ciałem (Lomi-Lomi Nui), konsultacje dietetyczne i zdrowotne (z dziedziny ajurwedy), zajęcia ruchowe grupowe i indywidualne: pilates, joga. Nasza mocna strona to indywidualne podejście do każdego Klienta. Zapraszamy też do zakupów

Photos from Centrum Masaży OSHIN.pl's post 19/05/2026

Masaż na Dzień Mamy to doskonały prezent — zarówno dla mamy, jak i… dla Siebie 🌺🎁

Podaruj chwilę relaksu, odprężenia i zadbania o siebie.
Kup Bon na masaż taki, jaki lubisz lub potrzebujesz — relaksacyjny, leczniczy, orientalny, intuicyjny czy regeneracyjny🧘‍♀️

Bo najlepszy prezent to czas dla siebie i dobre samopoczucie 💝

Spraw przyjemność bliskiej osobie lub po prostu… sobie 💟

Zapraszam po bony prezentowe osobiście (umów godzinę odbioru: 509 929 777) lub zakup BON ON-LINE:
Bon na masaż. Zaproszenie – Sklep Oshin https://share.google/bgl0XVzK3dYW2bloX

09/05/2026

Ostatnio często w gabinecie pojawia się temat 'granic", zwłaszcza podczas sesji masażu taoistycznego, dlatego postanowiłam napisać o tym coś więcej.

Granice to jedno z tych słów, które zrobiły ostatnio zawrotną karierę...
Są w podcastach, terapiach, relacjach, w pracy, w internecie.

„Stawiaj granice”. „Szanuj swoje granice”. „Nie pozwól ich przekraczać”. Tylko że rzadko mówi się o tym, czym one właściwie są.

Bo granice to nie mur.
To bardziej żywy układ nerwowy.

Nie są po to, żeby odcinać nas od świata, ale żebyśmy mogli w nim być, bez ciągłego poczucia zagrożenia, winy albo rozpadu siebie.

Czasem myślimy o granicach jak o czymś twardym: „na to się zgadzam, na to nie”. Ale prawdziwe granice często są dużo subtelniejsze. To moment, w którym ciało mówi „za dużo”. To napięcie w brzuchu przy czyjejś prośbie. To zmęczenie po spotkaniu, po którym czujemy się „zużyci”.
To nagłe milczenie, kiedy chcieliśmy coś powiedzieć, ale uznaliśmy, że lepiej nie.

Granice zaczynają się tam, gdzie zaczynamy siebie słyszeć.

I dlatego tak wielu ludzi ma z nimi problem.
Bo wielu z nas nauczyło się raczej wytrzymywać niż czuć.

„Trzymać swoje granice” nie znaczy być nieprzyjemnym, zimnym albo egoistycznym.
To znaczy umieć pozostać po swojej stronie siebie.

Nie zdradzać własnego „nie”, żeby zasłużyć na czyjąś obecność.
Nie mówić „tak”, kiedy ciało od dawna jest zmęczone.
Nie oddawać swojego spokoju tylko dlatego, że ktoś źle znosi odmowę.

To bardzo trudne, bo wielu ludzi myli granice z odrzuceniem.
A przecież granica nie mówi: „nie chcę ciebie”.
Granica mówi: „nie chcę stracić siebie”.

A co znaczy „poszerzać granice”?

To już coś zupełnie innego niż ich bronienie.

Poszerzanie granic wydarza się wtedy, kiedy nasze poczucie bezpieczeństwa rośnie. Kiedy ciało i psychika uczą się: „to jest nowe, ale nie niebezpieczne”.
To dlatego granice mogą się zmieniać.
Ktoś, kto kiedyś panicznie bał się bliskości, po latach może umieć kochać spokojnie.
Ktoś, kto nie potrafił powiedzieć ani jednego „nie”, może nauczyć się chronić siebie bez poczucia winy.
Ktoś, kto bał się świata, może zacząć podróżować, występować, próbować nowych rzeczy.

To nie jest działanie wbrew sobie.
To jest rozszerzanie przestrzeni, w której nadal jesteśmy sobą.

Zdrowe poszerzanie granic zwykle zawiera ciekawość i odrobinę lęku jednocześnie.
Nie terror wobec siebie.

Bo jeśli „przesuwanie granic” polega na ciągłym zaciskaniu zębów, ignorowaniu własnego ciała, przekraczaniu siebie tylko po to, żeby zasłużyć, udowodnić, nie zawieść albo zostać zaakceptowanym - wtedy często nie rozwijamy siebie.
Wtedy uczymy się siebie opuszczać...

I może dlatego tak wiele osób jest dziś zmęczonych „wychodzeniem ze strefy komfortu”.
Czasem strefa komfortu nie jest więzieniem.
Czasem jest jedynym miejscem, w którym układ nerwowy wreszcie może odpocząć.

Jak poznać swoje granice?

To niewygodne, ale prawdziwe: najczęściej poznajemy je dopiero wtedy, gdy zostały przekroczone.

Po tym, jak zgodziliśmy się na coś za bardzo.
Po relacji, po której długo wracaliśmy do siebie.
Po pracy, która zabrała więcej niż dawała.
Po sytuacji, w której śmialiśmy się na zewnątrz, a w środku wszystko się kurczyło.

Granice rzadko objawiają się jako wielkie filozoficzne odkrycie.
Częściej przychodzą jako zmęczenie, drażliwość, napięcie, wycofanie albo dziwny smutek bez nazwy.

Ciało zwykle wie wcześniej niż głowa.

I może właśnie od tego zaczyna się poczucie bezpieczeństwa we własnym ciele:
od odzyskiwania zaufania do własnych sygnałów.

Do tego, że jeśli coś mnie męczy- to nie muszę od razu udowadniać, że „przesadzam”.
Jeśli czegoś nie chcę - nie muszę mieć idealnego uzasadnienia.
Jeśli czegoś się boję — mogę sprawdzić, czy potrzebuję odwagi, czy może jednak ochrony.

Dojrzałe granice nie robią z człowieka twierdzy.

One pozwalają być blisko świata bez ciągłego gubienia siebie.

I chyba właśnie o to w nich chodzi.

Czasami temat bywa bardziej złożony (np traumy) i wymaga wizyty u specjalisty. Ja jednak i niezmiennie uważam, że nasze ciała wiedzą najlepiej, tylko nie zawsze potrafimy (lub chcemy) je wysłuchać.
Ciało jest dla mnie wieczną zagadką i cudem, ktore odkrywam od ponad 25 lat...🤔🙌

Dbajcie o siebie. 💚💞

Wasza masażystka i terapeutka 💝
Monika

Fot. Arpiniu.
Jedna z sesji fotograficznych, na których temat granic jest zawsze żywy. Ale to już szerszy temat dotyczący sztuki aktorskiej. 😎

01/05/2026

Udanej, pogodnej, zdrowej i radosnej majówki 🤗💚☀️

23/04/2026

Ostatnio dużo mówi się o kortyzolu — nazywanym „hormonem stresu”. I rzeczywiście, jego nadmiar może wpływać na nasze samopoczucie, odporność, sen, a nawet masę ciała. Ale warto wiedzieć, że sam kortyzol nie jest „zły” — jest nam potrzebny do działania. Problem pojawia się wtedy, gdy jego poziom pozostaje podwyższony przez długi czas.

Przewlekły stres sprawia, że organizm cały czas funkcjonuje w trybie gotowości. Napięcie mięśniowe, płytki oddech, zmęczenie i rozdrażnienie to tylko niektóre z objawów. I właśnie tutaj ogromną rolę odgrywa masaż.

Dlaczego masaż pomaga?

Podczas masażu ciało otrzymuje sygnał bezpieczeństwa. Układ nerwowy przełącza się z trybu „walcz albo uciekaj” na tryb regeneracji. Spowalnia się oddech, obniża tętno, a mięśnie zaczynają się rozluźniać. W efekcie poziom kortyzolu naturalnie spada.

Jednocześnie organizm zaczyna produkować więcej „dobrych” hormonów — takich jak serotonina i okssytocyna — które odpowiadają za poczucie spokoju, relaksu i dobrostanu.

Regularny masaż to nie tylko chwila przyjemności. To realne wsparcie dla:
• układu nerwowego
• odporności
• jakości snu
• równowagi emocjonalnej

To także sposób, by wrócić do kontaktu ze swoim ciałem i zauważyć, czego naprawdę potrzebujemy.

W świecie, który nieustannie przyspiesza, zatrzymanie się i zadbanie o siebie przestaje być luksusem — staje się koniecznością.

Zadbaj o swoje ciało, a ono odwdzięczy się spokojem 🧘‍♂️🧘‍♀️
Zapraszam 🤗

OSHIN– Twój gabinet masaży holistycznych 🙌

Rezerwacje: 509 929 777

Zdjęcie z podróży🙂 Rivas- Madryt

Photos from Centrum Masaży OSHIN.pl's post 22/04/2026

Relaks dla głowy, ciała i duszy 🫠 Zatrzymanie, odech, lekkość...💚
Zapraszam 🤗🙌
Monika, 509 929 777

14/04/2026

Kursy Masaży- od 15 lat z Wami🙌🤗

09/04/2026

02/04/2026
20/03/2026

✨️17 URODZINY OSHIN✨️ # rocznica

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Bydgoszcz?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Jesionowa 2/4
Bydgoszcz
85-149

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:30 - 20:00
Wtorek 09:30 - 20:00
Środa 09:30 - 19:00
Czwartek 09:30 - 20:00
Piątek 09:30 - 20:00
Sobota 10:00 - 14:00