Kulturystyka Na Luzie - Coaching

Kulturystyka Na Luzie - Coaching

Udostępnij

Kulturystyka na Luzie 💪
Osiągaj swoje cele sylwetkowe i zdobądź pewność siebie!
#kulturystykanaluzie

16/05/2026

Większość ludzi odpada nie dlatego, że są leniwi.

Tylko dlatego, że po 2 tygodniach nie widzą efektów.

Potem zaczyna się:
więcej cardio,
mniej jedzenia,zero energii,
i finalnie koniec redukcji

Tutaj było inaczej.

To co widzicie to:
Ta sama kuchnia.
Ten sam zwykły gość
3 miesiące pracy w zespole.

Na rolce widać nawet raport sprzed 3 miesięcy, od którego wszystko się zaczęło 👌

Bez cudownych metod, ale z doświadczeniem w prowadzeniu podopiecznych.
Tak właśnie pracujemy z Grześkiem

Jeśli ktoś z Was chce w końcu zrobić formę normalnym procesem, a nie zrywem na 2 tygodnie — napisz „DZIAŁAM” w komentarzu albo odezwij się priv.

Photos from Kulturystyka Na Luzie - Coaching's post 11/03/2026

2 miesiące nowego roku – pierwsze efekty w teamie Kulturystyka Na Luzie! 🔥

Mamy już dwa miesiące od początku nowego roku i w moim teamie Kulturystyka Na Luzie zaczynają pojawiać się pierwsze zauważalne przemiany. Jedną z nich jest metamorfoza Bartka, który w tym czasie wykonał naprawdę świetną robotę. 👏

📅 Czas przemiany: 2 miesiące

Co jest w niej szczególnie ciekawe? 👇

🔹 Zero kardio
Bartek nie wykonywał w ogóle kardio. Wynika to z faktu, że pracuje jako mechanik, a więc jego codzienna aktywność jest już naturalnie wysoka.

🔹 Redukcja bez drastycznych cięć kalorii
Nie było wchodzenia w redukcję „na hurra”.
Kalorie były zarządzane stopniowo, dzięki czemu Bartek mógł do końca redukcji jeść sensowne ilości jedzenia, a jednocześnie robić progres.

🔹 Regularny trening siłowy
Do tego dochodziło 5 treningów siłowych w tygodniu, co również znacząco zwiększało ogólną aktywność.

📌 Wniosek?
Ta przemiana pokazuje bardzo ważną rzecz:

➡️ Kardio nie jest konieczne.
➡️ Każda aktywność ma znaczenie.
➡️ Najważniejsze jest monitorowanie procesu i regularność.

👏 Brawa dla Bartka za konsekwencję i wykonaną pracę!

Zwróćcie też uwagę, jak fenomenalnie wygląda jego sylwetka po treningu i w innym świetle. Ta sylwetka zdecydowanie ma potencjał. 💪

Już nie mogę się doczekać, jak będzie wyglądała po przeprowadzeniu pełnego okresu masowego (budowania), tak zwanego „masowego”, a następnie po kolejnej redukcji.

Photos from Kulturystyka Na Luzie - Coaching's post 19/10/2025

Tym razem chciałbym wam pokazać przemianę Tomka
Pozwolę sobie wstawić opis z posta który Tomek wrzucił na naszą grupę

Chciałem przedstawić Wam moją a może raczej naszą przemianę pod okiem Michała Długi. Swoją przygodę z siłownią zacząłem rok temu 4.10.24, jako przeciętny gościu, bez większego planu ale z chęciami i ambicją. Po okolo pół roku błądzenia po omacku postanowiłem odezwać sie do Michała. Był to strzał w dziesiątkę. Współprace zaczęliśmy przy wadze 81kg dziś waga pokazuje 69. Obwód w tali -14 cm. To wszystko bez CARDIO ze średnią kroków na poziomie 8 tysiecy kroków. Przede mna

pierwszy okres masowy również pod okiem Michała. 💪🏻

Wielkich przyrostów i do następnej aktualizacji !

Standardowo, pasjonatów kształtowania sylwetki zapraszam na grupę Kulturystyka Na Luzie (KNL)

Współpraca:
[email protected]

Photos from Kulturystyka Na Luzie - Coaching's post 18/10/2025

Tak wyglądała redukcja z Grzegorzem Zgrzywa od pierwszego do ostatniego raportu

Teraz jest moda na twórcze opisy pod przemianami więc wypadałoby by coś naskrobać😆
Tak, Grzegorz poprawił wrażliwość insulinowa bo każda udana redukcja to robi 😜
A z takich ciekawostek to redukcja trwała dość długo ale co za tym idzie łagodnie , i Grzegorz dopiero w samej końcówce poczul realny głód
udało się uniknąć stosowania hormonów tarczycy
Końcowa kaloryczność to 2200/2000 i cardio 40min w dt, 2x40min w dnt
To jak finalnie sylwetka wyglądała na scenie możecie zobaczyć na drugim zdjęciu
Brawo Grzegorz 👏

Współpraca:
[email protected]

Photos from Kulturystyka Na Luzie - Coaching's post 18/10/2025

Siemanko
W ubiegłą niedzielę mój podopieczny Dariusz Pt zajął 3 miejsce na 9 zawodników na zawodach PCA w UK 👏😍
Z Dariuszem działamy już prawie 3 lata a to jaką drogę przebyliśmy pokazuje ostatnia fotka gdzie po lewej stronie jest forma Dariusza od której startowaliśmy a po prawej forma z poprzedniego roku

Dziękuję ci za cierpliwość i kredyt zaufania przez te lata, i mam nadzieję na kolejne zdobycze bo już w ten weekend kolejne zmagania 💪

Photos from Kulturystyka Na Luzie - Coaching's post 12/09/2025

UWAGA !!!!!
Szukam 5 ambitnych osób zdecydowanych na metamorfozę sylwetki 💪
Korzystne warunki finansowe
SZCZEGÓŁY PRIV ⬅️⬅️⬅️

24/08/2025

Wiktor i jego postęp na redukcji 💪

Współpraca: [email protected]
Więcej przemian na Instagramie:
Kulturystyka_na_luzie
Pasjonatów kulturystyki i fitness zapraszam na grupę:
Kulturystyka Na Luzie (KNL)

24/08/2025

Tak wygląda progres jaki wykonaliśmy z Mateuszem 👏

Współpraca: [email protected]

Więcej przemian na Instagramie:
Kulturystyka_na_luzie

Pasjonatów kulturystyki i fitness zapraszam na grupę:
Kulturystyka Na Luzie (KNL)

15/03/2025

Progres Gabriela przez rok współpracy

Współpraca: knl-coaching.pl

21/02/2025

Nasz progres z Patrykiem
7 miesięcy.
Długo? Może....
Ale jeśli powiem ze większość czasu nie było dostępu do siłowni ani kuchni to nie najgorzej prawda 🤔?
Patryk bazował na produktach których nie trzeba gotować i treningu na bardzo okrojonym sprzęcie
Brawo 💪

20/02/2025

„INNY BODZIEC DLA MIĘŚNI”

Jak myślicie jaka jest w ogóle geneza takiej teorii praktykowanej przez wiele osób trenujących, że mięśnie trzeba zaskakiwać?
Zaskakiwać czyli co trening coś modyfikować. Słynne dawanie nowych bodźców.
Np. zmieniać ćwiczenia, kolejność, zakresy powtórzeń, kąty ustawień..
Myślę że głównym winowajcom takiego myślenia są słynne „zakwasy.”
Używamy sformułowania zakwasy bo to coś co nie ma niestety ładnej nazwy w języku polskim, ale możemy to nazwać obolałością mięśniową.
W angielskim nazywamy to DOMS, czyli delayed onset muscle soreness.
Jest to opóźniona bolesność mięśni. Jest ona skutkiem intensywnego wysiłku fizycznego, w trakcie którego dochodzi do wzmożonej pracy włókien mięśniowych (ból mięśni po treningu pojawia się przeważnie w ciągu kilkunastu godzin).
Więc skąd się wzięła w ogóle nazwa zakwasy?
Potoczne sformułowanie zakwasy to kwas mlekowy wytwarzający się w mięśniach w trakcie długotrwałego wysiłku wytrzymałościowego.
Tak więc zakwasy może doświadczyć maratończyk, piłkarz czy triatlonista.
Zakwasy możemy czuć w trakcie wysiłku lub chwilę po, jeśli osiągniemy pułap zmęczenia mięśni na jakim nigdy lub dawno nie byliśmy.
Na zakwasy dobrym suplementem nawiasem mówiąc. jest Beta-Alanina która zwiększa poziom karnozyny w mięśniach, która działa w nich buforująco (usuwa kwas mlekowy).
Tak więc jak widzicie, te prawdziwe „zakwasy” to coś zupełnie innego niż DOMS którą czujesz na drugi dzień po dobrym treningu siłowym.
Dobrym?
Ale czy na pewno?
Ta błędna interpretacja że im większe DOMS tym lepszy trening.
Można tak to uprościć że kiedy odczuwamy DOMS jeśli mięśnie są zmuszone pracować w nowych warunkach.
Niekoniecznie cięższych… po prostu innych.
Zacznę od tego że często czujemy tego typu ból kiedy zrobimy za ciężki trening po długiej przerwie od siłowni, więc można nawet zaryzykować stwierdzenie że naprawdę duże DOMS świadczą o złym treningu.
Złym, bo nieadekwatnie dobraliśmy intensywność treningu.
Ale załóżmy że ktoś trenuje regularnie.
Jeśli wykonujesz jakieś nowe ćwiczenie, np. jakaś maszyna na najszerszy grzbietu, i czujesz na drugi dzień DOMS mocniej niż zwykle, to nie znaczy że to ćwiczenie bardziej angażuje najszersze niż np. Wiosłowanie które robiłeś wcześniej, i twój trening był lepszy.
Oczywiście może, ale nie musi.
Wykonałeś ćwiczenie którego dawno lub nigdy nie robiłeś, a więc czujesz DOMS, logiczne.
Już bardziej wymierną możliwość oceny daje nam uczucie pompy.
Jeśli na tej naszej przykładowej maszynie na najszerszy grzbietu udało ci się lepiej spompować najszerszy grzbietu, czyli subiektywne uczuci pracy danego mięśnia podczas ćwiczenia przy tej samej ilości powtórzeń było większe, przy zachowaniu innych zmiennych, jak np. suplementacja, to może być to dla ciebie jakaś wartościowa informacja dotycząca pracy jaką wykonał określony mięsień.
Kolejny przykład.
Gdybyśmy wzięli sztangielkę 1kg, i uginali nią na biceps 6h nieprzerwanie, gwarantuje wam że na drugi dzień DOMS byłyby przeogromne. Czy zbudowalibyście mięśnie? Nie.

Jeśli trzymamy się planu, tych samych ćwiczeń, to DOMSY są coraz mniejsze. Czasem występują ciągle z tego względu że zwiększamy objętość czy ciężar którym operujemy.
Natomiast błędne jest przekonanie że im większe DOMS tym więcej uszkodzonych włókien mięśniowych.

Prawda jest taka że mięśnie rosną w wyniku adaptacji.
Można to łopatologicznie wyjaśnić tak:
Kilka razy uszkadzasz mięśnie w dany sposób, to organizm sobie myśli:
Dostałem 3 razy „wpie*dol w taki sposób, to na 4ty trening muszę się wzmocnić i zbudować nowe włókna”.
Wykonujesz jakiś czas ten sam trening sumiennie, wszystkie inne warunki są spełnione aby mięśnie rosły, czyli nadwyżka kaloryczna, odpowiednia ilość białka, sen.. to wtedy mięśnie zaczynają się wzmacniać aby podołać wysiłkowi któremu są regularnie poddawane.
Jeśli chcesz ocenić czy dany plan działa możesz to zrobić po 6-10 tygodniach.
Natomiast powinniśmy się trzymać jakieś szkieletu.
Mieć podstawę, starać się progresować w głównych ćwiczeniach, z każdym kolejnym ćwiczeniem w ciągu treningu przykładać mniejszą uwagę do obciążenia.
Oczywiście, drobne korekty w trakcie są wskazane, ba nawet konieczne, jak ktoś nie zmieni jakieś drobnostki po zaczęciu nowego planu, to można nawet przypuszczać że robi treningi bezmyślnie.
Zawsze jest coś do analizy, coś co wymaga poprawy.
Natomiast nie powinniśmy wywracać wszystkiego co trening do góry nogami.
To czemu ci którzy tak robią to rosną?
Oni rosną pomimo tego co robią a nie dzięki temu.
Organizacja i Periodyzacja treningowa to jeden z faktorów. W tle odrywają rolę inne czynniki, jak przede wszystkim Wspomaganie, żywienie, sen i to co najważniejsze w kontekście samego treningu… Jaja do treningu.
Najgłupszy plan realizowany w taki sposób że zmusza nasze mięsnie do wysiłku będzie lepszy, niż super plan z rozpisaną progresją na 3 miesiące do przodu, ale wykonywany na pół gwizdka.

Osoby zainteresowane kształtowaniem sylwetki zapraszam na grupę Kulturystyka Na Luzie (KNL)

Więcej tego typu postów można znaleźć na stronie:
Knl-coaching.pl

Prowadzenie online: michalknl.coaching@gmail / pw messenger

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Chorzów?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Chorzów
41-500