15/04/2026
Tego dnia znalazła patyk. Zwykły patyk. Ale Sunrise nie zna pojęcia “zwykły”.
W ciągu trzech sekund stał się skarbem, zabawką i zaproszeniem do natychmiastowej zabawy — wszystkim jednocześnie.
Tak właśnie działa border collie. Nie pyta czy masz czas. Po prostu zakłada że masz. 📷🐾
12/04/2026
Wyszłam do lasu z aparatem i głową pełną artystycznych rozterek.
Czy zostawić zasuszony kwiatek w kadrze? Czy on buduje narrację, czy tylko przeszkadza? Czy pies patrzy na niego pod właściwym kątem? Czy minimalizm jest tu cnotą czy tchórzostwem?
A telefon — nieproszony, bez filozofowania — po cichu strzelił przylaszczkę.
I wiesz co? Wyszło pięknie.
Bo ona nie pytała o zgodę. Nie czekała na lepsze światło ani na rozstrzygnięcie kompozycyjnych dylematów. Po prostu wyrosła między suchymi liśćmi i próchnem starego drewna — i kwitnie. Bez oglądania się na to czy ktoś uzna, że to właściwe miejsce na kwitnienie.
Może i ja mogłabym się czegoś od niej nauczyć.
Choć przyznam szczerze — nad tym zasuszonym kwiatkiem nadal nie jestem do końca przekonana. 🌿📷
22/03/2026
Oficjalnie wiosna 🌿
Nieoficjalnie… zapowiadają przymrozki 😅❄️
Więc wrzucam to zdjęcie z zimy jako… prewencja. 😉
Nie dajcie się zaskoczyć polskiej wiiośnie — ona zawsze ma własne zdanie na temat terminarza.
02/01/2026
2025 - wchodzimy z Yimkiem na ścieżce i Stingiem w uszach 🎶
Sylwester w Katowicach pokazał, że prawdziwa moc nie krzyczy – szepce. Podobnie jak te opuszczone miejsca, które odkrywamy. Minimalizm może wnikać głębiej niż fajerwerki.
A my? Ruszamy tam, gdzie atlas nie sięga, gdzie beton pęka pod ciężarem historii, a jedynym GPS jest nos mojej futrzanej towarzyszki 🐾
Bo każde serce ma swój kształt. Czasem to karty z talii, czasem piksel na zdjęciu, a czasem… mokry nos na twojej dłoni o świcie. 🖤🐕📸
04/05/2025
# Leśny wyścig z burzą 🌩️🐕🌲
Patrząc na te zdjęcia, aż trudno uwierzyć, że minuty dzieliły nas od kompletnego przemoczenia! Nasza majówkowa włóczęga z psiakami przyjęła nieoczekiwany zwrot, gdy niebo zaczęło przypominać scenografię z taniego horroru klasy B.
Oczywiście, dokładnie wtedy musiałyśmy trafić na polanę tak urokliwą, że nawet moje cyniczne serce nie mogło się oprzeć. Bo kto by się przejmował nadciągającą apokalipsą, gdy można strzelić idealne zdjęcie, prawda?
Psiaki chyba wyczuwały, że matka natura szykuje nam prysznic - zwłaszcza Yimek, patrzył na mnie wzrokiem mówiącym „serio, człowieku? TERAZ robisz sesję?”. Ale hej, dla takich kadrów warto zaryzykować pneumonię!
Gdy pierwsze grzmoty zaturkotały jak werbel zapowiadający nasz spektakularny sprint, pakowałyśmy się w tempie, którego nie powstydziłaby się drużyna olimpijska. Dopadłyśmy samochodów w ostatniej sekundzie - dosłownie gdy pierwsza kropla spadła na przednią szybę. Timing godny hollywoodzkich produkcji!
Alternatywny plan na majówkę? Może następnym razem sprawdzimy prognozę pogody PRZED wyjściem z domu. Albo zabierzemy ze sobą arkę Noego. Co wy na to? 😂
25/04/2025
🐕 PRZYGODA WZYWA! 🧳
“Dobra, walizka jest, ale gdzie właściwie idziemy?” - zastanawia się Black (bo czy psy nie myślą głównie o kierunku i celu podróży?).
Kiedy myśleliśmy, że sesja wielkanocna w ogrodzie to szczyt naszych fotograficznych przygód, kuzyn krzyknął: “Mam pomysł! Polećmy na leśną drogę!”. I tak oto cała ekipa - z walizką, lampkami, torbami i psem, który kompletnie nie rozumiał, co się dzieje - ruszyła na podbój leśnego duktu.
Tymek dzielnie pozował udając małego podróżnika, podczas gdy Black zastanawiał się, czy w tej walizce przypadkiem nie ma smakołyków. Wszyscy inni w Wielkanoc szukają smakołyków, a my wciąż szukaliśmy idealnego światła i… psa, który właśnie postanowił pobiec za wiewiórką.
Swoją drogą, czy wiecie jak trudno jest namówić dziecko i psa do jednoczesnego patrzenia w tym samym kierunku? Łatwiej namówić polityka do mówienia prawdy! 😂