25/09/2021
Stopniowo ochładzająca się woda i wiejący wiatr, który miesza i dotlenia wodę sprzyja żerowaniu sandaczy. Brania są takie, że kija wyrywa z rąk a gumy i główki są dosłownie zmasakrowane. Dwa sandory pływają napewno bez zębów, mimo mocnego wcięcia w tempo po krótki holu spadają. Plus kilka szybkich brań nie do wcięcia. Jedną główkę napewno sobie zachowam na pamiątkę bo sandacz, który odcisnął na niej zęby miał stosowny rozmiar i nieprzeciętną siłę. Takie są ryby z GOCZAŁKOWIC!!!!! 💪💪💪💪💪
Nie ma miękiej gry😎😎😎 Walczymy dalej i do końca sezonu napewno wyjedzie nie jeden kaban.
POZDRO WARIATY
06/09/2020
Hmyyy.... Od czego by tu zacząć. Jeszcze nie spotkałem się na żadnej wodzie by sandacze były tak wściekłe, złe i silne. Robert mówi że pochodzą z Czarnobyla 🤣🤣🤣 70tak zmiażdżył mi kotwice w kogucie, 60 taki walczą jak 80taki. Te ryby są kwadratowe i mega ciężkie jak na swoją długość. Potrafią zawisnąć w toni i nie chcą iść dalej. Na tym wypadzie udało mi się trafić KLAMOTA, który po zacięciu zaczął wybierać plećkę z zabetonowanego kręcioła. Po kilku minutach wjechało moje nowe PB na 89cm 💪💪💪💪
Napewno nie raz odwiedzę Roberta na tej wodzie by zmierzyć się z tymi największymi KABANAMI.
06/10/2019
Nocne manewry dają sporo ryb ale na te większe trzeba jeszcze troszkę poczekać 🤫🤫🤫🤫
07/09/2019
Coś pod wodą stuka puka.....