Wspinanie panelowe od klepania kamienia różni się tym, że można w jego przypadku zaobserwować wyraźne trendy, które mają wpływ na dużą część wspinaczkowego świata. Pewnymi wyznacznikami tych trendów są puchary świata, które w celu przyciągnięcia publiki stały się na przestrzeni lat bardziej widowiskowe, wymagając od zawodników nie tylko siły fizycznej ale też koordynacji. Wraz z trendami ewoluują również chwyty, które z małych ostrych krawądek przeobraziły się w duże i obłe laminaty, które cieszą oko a w wielu przypadkach też troczki i inne struktury znajdujące się w łapach.
Czy jest to zjawisko korzystne czy nie w gruncie rzeczy zależy od kryteriów jakie przyjmiemy. W mocnym uogólnieniu można stwierdzić, że wspinaczka panelowa dalej jest sportem angażującym całe ciało i umysł. Niektórzy mniej skoordynowani będą twierdzić, że parkour to nie jest wspinaczka i liczą się tylko małe chwyty. Można więc zaobserwować tutaj pewien podział ma zwolenników i przeciwników obecnych trendów. Podobne podziały można zaobserwować w świecie polityki - "dziel i rządź" mówili Rzymianie. Skłócone społeczeństwo łatwiej manipulować.
Na szczęście są na świecie ludzie, którzy dostrzegają owe podziały i starają się w związku z tym podjąć jakieś działania. Dotyczy to również trendów we wspinaniu a jak dobrze wiemy podziałów wśród wspinaczy jest całe mnóstwo. Oblaki vs krawądki, przewisy vs slaby, silni vs techniczni, kawa vs yerba. Ostatnio możemy zauważyć pojawienie się zupełnie nowego podziału. Podziału, który odrzuca aspekt siłowy, który we wspinaniu był ważny od zawsze. Pozbywa się on również zwracania uwagi na jakość a bardziej skupia na ilości.
Te dwa założenia pozwalają na stworzenie nowego trendu w którym można wyczuć szczyptę poprawności politycznej a co za tym idzie stworzenie rywalizacji na miarę XXI wieku. Rywalizację, która nie będzie faworyzować najsilniejszego, który stał się silny dzięki motywacji, jaką dawali mu silniejsi od niego i pracy jaką włożył w to, żeby osiągnąć poziom na jakim się znajduje. Rywalizację w której nie warto jest pracować nad sobą i własnymi słabościami. Po latach okazuje się, że w wyniku prostej zmiany można dostosować formułę rywalizacji w taki sposób, że każdy zainteresowany nią może być faworytem. Tak więc możliwe jest rywalizowanie w sposób w którym samo wspinanie jest praktycznie nieistotne a bycie zwycięzcą w zasadzie nic nie znaczy.
Dzięki temu da się w łatwy sposób doprowadzić do rozrostu społeczności wspinaczkowej czyniąc każdego kto pojawi się w określonym miejscu w określonym czasie jego częścią. Złośliwi nazwą to biznesem.
Albercik - Instruktor dogięcia
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Albercik - Instruktor dogięcia, Sport, Gdansk.
28/07/2021
Lista potrzebnego SPRZĘTU do klepania w KAMIEŃ
Cześć, zapewne w internecie można znaleźć dużo różnych list, więc postanowiłem stworzyć dla Was jeszcze jedną.
Sprzęt osobisty:
-Łapska - im większe tym lepiej. Zwłaszcza na technicznych wstawkach, bo jak powszechnie wiadomo - prawdziwa siła techniki się nie boi.
-Maglajz - tarcie jest kluczowe a żeby dobrze klepać kamień potrzebujemy go dużo. Z pomocą przychodzi magnezja: drobny, biały proszek (nie mylić z innymi drobnymi, białymi proszkami). Magnezji używamy w każdej wolnej chwili zanurzając łapska (patrz pkt 1) w worku z magnezją. Lepiej zabrać ze sobą mniej wody i jedzenia a więcej magnezji.
-Crashpad - chyba każdy wie, że do klepania kamienia nogi nie są szczególnie przydatne, jednak często bywa tak, że nasz wymarzony kamień znajduje się daleko od parkingu. Crashpad pozwala zachować nogi w wystarczająco dobrym stanie, żeby wrócić do auta o własnych siłach.
-Tejp - przy umiejętnie dobranej intensywności klepania w kamień już pierwszego dnia tejp może okazać się niezbędny, żeby uświadomić sobie, że przez resztę wyjazdu będziemy bliżej natury czując każdą nierówność w nawet najbardziej wyślizganym fragmencie kamienia. A to wszystko w pierwszej wstawce po jego użyciu i uświadomieniu sobie, że w tym chujstwie się nie da wspinać.
-Przyrząd asekuracyjny (tzw. spotter) - czasem bywa tak, że podczas klepania kamienia uwidacznia się nasza ludzka natura. Nie zawsze są to pozytywne rzeczy, czasem są to nasze słabości. No i jeżeli za słabno klepniemy w kamień a tuż obok znajduje się inny kamień w który nie planujemy klepać głową, to taki przyrząd okazuje się wręcz niezbędnym. Zadaniem przyrządu jest trzymanie łapsk, lekko ugiętych w kierunku przeciwnym do jądra Ziemi. Przyrząd w krótkim interwale czasowym informuje łojanta, że jest gotowy do pracy (najczęściej poprzez okrzyki typu DAJESZ, TRZYMAJ, TRZYMAJ SKURWESYNA). Daje to klepaczowi poczucie bezpieczeństwa a jak wiemy ze szkoły poczucie bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka (dla przypomnienia dodam, że klepanie kamienia jest najważniejszą z tych potrzeb).
-Szczota - silni zawodnicy ze słabą pamięcią potrzebują jej, żeby zmazać tick marki po zakończonej sesji klepania w kamień. Ci słabsi z jej pomocą starają się uzyskać większe tarcie na klepanym kamieniu.
-Buty - jak już wiemy nogi w klepaniu są niepotrzebne, jednak żyjemy w społeczeństwie czerpiąc z tego różne korzyści kosztem naszego wkładu w to społeczeństwo. I tak jedną z tych korzyści jest kompensowanie braków w dogięciu poprzez na przykład haczenie pięty czy palców. To wszystko odbywa się kosztem naszej siły nabywczej uzależnionej od tego jak spędzamy czas pomiędzy klepaniem w kamień a snem.
Wymieniony został tylko podstawowy sprzęt i jeżeli dysponujemy odpowiednią siłą nabywczą możemy też zaspokoić wiele innych z naszych potrzeb. Jeżeli na przykład interesuje nas komfort termiczny a warun to utrudnia, wówczas możemy pomyśleć o czymś co nam go zapewni. Generalnie zasada jest bardzo prosta - staramy się przewidzieć jak najwięcej potrzeb, które mogą pojawić się pomiędzy klepaniem kamienia, zadać sobie pytanie w jaki sposób można by je zaspokoić a potem już tylko ocenić czy to wszystko zmieści się do crasha i porównać z naszą siłą nabywczą i odległością od auta do sektoru.
Pamiętajmy, że siła nabywcza nie zawsze idzie w parze z siłą dogięcia oraz żeby nie wspinać się po mokrym piaskowcu a także zadbać o to, żeby okolica kamienia była wolna od śmieci i zanieczyszczeń.
23/06/2021
Rzeczy potrzebne na wyjazd:
-potrzebujemy kogoś kto ma auto, żeby nie jechać swoim, poza tym nikt nie chce tłuc się pociągiem
-wygodna torba z IKEA
-kolega, który weźmie crashpada
-t-shirt PATAGONIA
-ciepła puchówka, ale taka, żeby nie było szkoda jak się przypali przy ognisku
-jeśli uważasz, że puchówka jest niepotrzebna, to znaczy, że wybrałeś złą porę roku na wyjazd
-tejp, super glue i paracetamol
-używki według uznania (najlepiej x2 w razie deszczu)
-szczotka z włosia dzika plus sprany t-shirt PATAGONIA do robienia zacieru
-topo wedle uznania - ja polecam, bo można wiedzieć gdzie są baldy a zaoszczędzony czas przeznaczyć na projektowanie piątek be
-parasol w razie chęci pojechania na plażę
-cziperki, żeby mieć siłę
-do tego po dwa zestawy ciuchów na każdą pogodę (najlepiej Patagonia albo North Pejs), duży i ciężki powerbank, trzy statywy z kamerami, dwa razy gopro I dron, bo Adaś mówił, że bez wideo się nie liczy a także baniak 20L wody, hamak z Decathlonu, fizjoterapeuta, pojemnik na drugie śniadanie dla całej ekipy i przyczepka z Off The Wagon, żeby to wszystko na niej wozić
-stopery do uszu (w razie gdyby Adaś był w tym samym sektorze)
-przepaska na oczy, żeby nie widzieć patentów (dla ambitnych)
Podstawowe pojęcia (okrzyki):
MORPHO - krzyczymy wtedy, gdy nie chce nam się zrobić balda, którego zrobił sąsiad z innym parametrem
TZAAAAA - krzyczymy podczas wykonywania cruxa lub próby jego wykonania w celu zwiększenia prawdopodobieństwa sukcesu
NIE MAM SKÓRY - używamy tego zwrotu w dowolnym momencie treningu w celu usprawiedliwienia swoich niepowodzeń na projekcie
JA SOBIE ZALICZAM - pozdro dla kumatych
PIWO SIĘGNIE - kiedy baldzik wymaga poprawek
ZACIER - stosunek straconego naskórka do uzyskanego tarcia
TOP/NASTĘPNY JEST DOBRY - jeden z częściej powtarzanych żartów
SOFT - kiedy napociłeś się jak świnia przy baldzie ale kolegi akurat nie było
BANIA - rezygnowanie z trzech punktów podparcia na rzecz sprawnego wykonania przechwytu
ZAKISZ - kiedy ilość potu w powietrzu przewyższa ilość pyłu
SZMATA - jedna z form wabienia samic
DAB - kiedy rutsetter wkręci tyle stopni na innym baldzie, że nie da się ich ominąć lub gdy materac (lub drzewo) jest za blisko
REDUKCJA MASY - jak sama nazwa wskazuje, najbardziej efektywna krótko po wypiciu kawy/kawie i peciku
SLAB - formacja dla ludzi, którzy nie umieją dogiąć w przewisie
DOUBLE/TRIPLE DYNO - jeden z najlepszych sposobów na pozbycie się nadmiaru naskórka
REST - jest to okres pomiędzy kolejnymi wstawkami w boulder lub gdy wspinamy się w cywilnych butach używając cudzej magnezji
LEPAA - okrzyk używany w celu zasugerowania wspinaczowi na boulderze, żeby się streszczał, bo zajmuje miejsce
Słownik będzie na bieżąco aktualizowany.
Witam, oto miejsce w którym znajdziecie potrzebne informacje na temat jebaszenia baldów.
CO POTRZEBNE:
-ŁAPY
-MAGNEZJA SIMONDA W PŁYNIE
-BUTY (MOGĄ BYĆ DO PODKLEJENIA, BO I TAK CIŚNIEMY NA ŁAPACH)
-WARUN (EWENTUALNIE PATRZ PUNKT KOLEJNY)
-PARASOL
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Lokalizacja
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Gdansk