02/08/2026
Dziennik pokładowy
Dzień czwarty
Wtorek, 30 czerwca.
Próbowano nas okraść! Tak! Ale o tym za chwilę. Zacznijmy dzień od początku :)
Poranną pobudkę w przysłowiowych krzakach gdzie zatrzymaliśmy się na noc, zapewniły nam dwa pieski, które rano przyszły nas obwąchać i obszczekać. Niestety nie znamy francuskiego i nie wiemy o co im chodziło 😆
W pięknych okolicznościach przyrody i w upale obecnym od samego rana, zjedliśmy śniadanko, popiliśmy kawką i w drogę. Cel na dziś, to zajechać jak najdalej wgłąb Hiszpani, żeby w środę zdążyć na wieczorny prom z Almerii do Maroka, bo wciąż trochę kilometrów przed nami.
Droga się trochę dłużyła, wciąż jechaliśmy bocznymi drogami, żeby zobaczyć coś ładniejszego, niż tylko autostrady na których jest smutno, nudno i drogo 😁
Polonez dawał dzielnie radę mimo wysokich temperatur i tak około godziny 21 przekroczyliśmy słynną granicę La Jonquera i wjechaliśmy na teren Hiszpani 🇪🇸
Godzina była późna, ale udało nam się znaleźć camping za Barceloną, na który można było wjechać nawet późnym wieczorem. Uratowani, ciśniemy 💪
Barcelonę da się spokojnie objechać bez korków w godzinach późno wieczornych, ale... Trzeba być czujnym, bo jeżdżą tam też złodzieje, którzy próbują zatrzymać kogoś metodą na "coś się dzieje z Twoim autem".
Tak, trafiło na nas. Jechali sobie spokojnie prawym pasem, gdy nagle widząc auto na obcej rejestracji, podjechali z naszej lewej strony i zaczęli pokazywać, że coś coś dzieje z tyłu naszego auta, po czym jadąc przed nami, zjechali na najbliższą stację benzynową licząc, że zjedziemy za nimi.
Nie z nami te numery! Zignorowaliśmy to wiedząc co się dzieje. Na szczęście Złombole ostrzegają się przed takimi rzeczami. Dzień wcześniej czytaliśmy, że dokładnie tą samą metodą zwabili na parking inną ekipę. A gdy ta zjechała na najbliższą stację benzynową, jeden coś tam niby pokazywał z tyłu, zagadywał, a drugi próbował wbić się na żywca do auta!
Uważajcie na takie numery, nie tylko w Hiszpanii.
Chwilę po północy dotarliśmy na bardzo fajny camping w okolicach Tarragony, gdzie w skorzystaliśmy jeszcze z kąpieli w gorącym ❤️ hiszpańskim morzu. Coś pięknego 😍
Przejechaliśmy tego dnia bezawaryjnie, w upalnym słońcu, około 700km.
Jutro dzień ostateczny! Kilkaset kilometrów wciąż przed nami, a celujemy na wieczorny prom do Maroka!
Stay in touch.
19/07/2026
Jest i Zgonpol na filmie w 6:10 👌🤘
Jarzyna FILM pozdrawiamy po raz kolejny i dziękujemy za spotkanie 👋💪
ZŁOMBOL DO AFRYKI 🐪 START 2026
Złombol 2026 z Polski do Maroka wystartował! To już 20. edycja tego...
15/07/2026
Tak było, nie zmyślamy! 😆
11/07/2026
Piątek, 10 lipca, godzina 21:30, meldujemy się naszym pięknym Gdańsku. Mission Złombol complete.
Jak to już mamy w naszej tradycji, w równe dwa tygodnie przejechaliśmy trasę rajdu. Niestety, tym razem nie całą :(
O powodach dla których nie popłynęliśmy do Maroko pisaliśmy już wcześniej, odsyłamy więc Was do wcześniejszych wpisów.
Tak czy siak, mimo zmęczenia po przejechaniu 8250km w mega upałach siedmiu krajów południowo zachodniej Europy, jesteśmy mega zadowoleni i spełnieni, bo:
- Po pierwsze i najważniejsze!!! Na koncie Złombolowej fundacji Nasz Śląsk, jest już ponad 3,5 miliona złotych (a to jeszcze nie koniec, wciąż możecie wspomóc tę akcję) na dzieciaki 💪 To zasługa wszystkich Was, darczyńców (o nich będzie oddzielny post) którym bardzo serdecznie jeszcze raz dziękujemy ❤️ ❤️ ❤️
- Udało się objechać Europę bez żadnej większej awarii, gdzie niestety nie wszyscy mieli tyle szczęścia 🥺
Tutaj też należą się podziękowania dla warsztatu w Gdańsku za przygotowanie Zgonpola przed wyjazdem. Dziękujemy jeszcze raz panowie 🤟💪
- Dotarliśmy w końcu do Gibraltaru. Warto było, choćby tylko dla zobaczenia wszechobecnych tam małpek (nie, nie tych do picia 😆)
Tam też zobaczyliśmy Maroko. Co prawda z oddali przez morze, ale jednak :)
- Odpuściliśmy sobie raczej noce w hotelach, na rzecz campingów, gdzie poznaliśmy mnóstwo fajnych, pozytywnych ludzi, uczestników Złombola. Było nam bardzo miło spędzić z Wami ten czas. Dziękujemy i polecamy się na przyszłość ❤️ Mateusz i Jacek, dla Was również mega piątka 🫸🫷 za fajną wspólną podróż przez kilka dni 💪
Teraz czas odetchnąć chwilę w nieco chłodniejszym gdańskim klimacie i od poniedziałku wrócić do codziennych obowiązków.
Tutaj też przeprosiny dla Was, że znowu nie było regularnych dzienników pokładowych. Ale będą, jak tylko dojdziemy do siebie (a właściwie to nasz wieszcz, influencer i akrobata w jednym 😆 Łukasz)
Dziękujemy Wam bardzo jeszcze raz za wsparcie, obserwacje, komentarze, za wszystko.
Jesteśmy w kontakcie.
Pozdrawiamy
Zgonpol vel przypał.pl team
Kasia, Kacper, Łukasz.
07/07/2026
Wczoraj wieczorem wjechaliśmy na dwa auta ze znajomymi do Francji. Tam też spędziliśmy noc na campingu w Montpellier, który cudem znaleźliśmy, gdzie była otwarta brama. Tak, znowu było szukanie campingów po nocy 😆
Dziś jesteśmy we francuskich górach, z których widzimy Monako. Dokładnie na tym samym campingu byliśmy 3 lata temu wracając z Portugalii. Bardzo klimatyczny, dlatego tu dziś wróciliśmy. Aktualnie delektujemy się widokami i odgłosami lokalnej natury. Jutro w planie mamy dojechać do przełęczy górskiej Stelvio między Włochami a Austrią, a potem kierunek dom.
03/07/2026
Dzisiejszy wieczór w końcu spędzamy z ekipami Złombolowymi, które spotkaliśmy na campingu. Ta góra którą widać z tyłu to Gibraltar, gdzie udajemy się jutro 💪