19/07/2026
Wróciłam!🙌
I w najbliższym tygodniu poprowadzę zajęcia:
🌱we wtorek:
17.45 - 19.00 - poziom początkujący
19.00 - 20.15 - poziom średnio zaawansowany
🌱i wyjątkowo w CZWARTEK (23.07) zamiast piątku:
17.45 - 19.00 - joga dla każdego z regeneracją
Przez kolejne dwa tygodnie (28.07 - 7.08) zajęcia nie będą się odbywały. Wszystkie aktywne w tym czasie karnety zostaną przedłużone o dwa tygodnie.
Link do zapisów zostawiam w komentarzu.
do zobaczenia :) 💚
22/06/2026
Wczorajszy, Międzynarodowy Dzień Jogi świętowałam na macie. Odlepiając od lepkich stóp przyklejające się na potęgę paprochy i ocierając ukradkiem pot z czoła. W gorącej, burzowej aurze, jaka przytrafiła nam się na Warmii podczas jogowego weekendu.
A potem, na chwilę, razem z moją wspaniałą grupą położyłam się w relaksie. Smakował jak soczyste truskawki prosto z krzaka. Kompletne odpuszczenie – chęci, robienia, kontrolowania, osiągania. Czyste, proste, bezwysiłkowe chwile szczęścia. Takich jak najwięcej z okazji minionego święta( i kompletnie bez okazji też ) Wam życzę.
Czerwcowy newsletter z niezłymi (na moje, nie do końca obiektywne oko 😉 ) niespodziankami wysłałam dziś i wyjątkowo warto do niego zajrzeć szybciej niż później 😉
17/05/2026
Gdyby ktoś pięć lat temu powiedziałby mi, że będę prowadziła warsztaty o jodze dla dzieci w grupie islandzkich nauczycieli, to roześmiałabym się serdecznie z tej fantazji.
Jednak tak właśnie było. W kwietniu, z lekko spoconymi ze stresu dłońmi, w ślizgających się po podłodze skarpetkach, poprowadziłam swoją pierwszą prezentację, przeplecioną ćwiczeniami.
Jak na złość był to też dzień kulminacyjny zapalenia krtani. Ale tego na pewno nie będą pamiętała. Radość z dzielenia się swoim doświadczeniem i satysfakcję za to to na pewno.
Poza tym wiosna jest łaskawa. Kosy głośno śpiewają, mam czas, żeby w dobrym towarzystwie obserwować rozwijające się pączki liści. Są wycieczki rowerowe i szybkie drzemki w ciągu dnia, zazwyczaj w samochodzie. A w lodówce czekają liście szczawiu od mamy na pierwszą w tym sezonie szczawiową. Z dumą patrzę na postępy w praktyce w moich jogowych grupach. Na zaangażowaną, regularną praktykę. I z radością witam tych, którzy na wiosnę wracają na jogową matę, wracając jednocześnie do siebie.
06/04/2026
Wiosna. Coroczne przesilenie i zasypianie na siedząco mam już za sobą. Jak zawsze pomogło dobre jedzenie, mniej kawy, warsztaty z moją nauczycielką. I zakrzywienie czasoprzestrzeni chwilami krótkim, ale absolutnie idealnymi. Niepostrzeżenie mija dokładnie rok, odkąd zaczęłam rozkładać masażową matę. Jak wspaniale jest iść tą drogą prostej obecności. I jak dumnie mi być praktyczką masażu tajskiego.
Może trochę za mało na początku tej wiosny chodzenia, czytania i spania. Zbyt późne odpowiedzi na wiadomości, kilka spóźniień. Może zbyt szybko odłożona do szafy czapka. Życie przecież nigdy nie jest idealne. Ale kiedy patrzę na ledwo zieleniejacy las i nasłuchuję ukochanych kosów, to czuję się bardzo na swoim miejscu, z wszystkim, czego potrzebuję.
03/03/2026
Różnorodność to nieoczywista właściwość naszych wyjazdów. Tak było i tym razem, między zimą, a wiosną.
Brodziłyśmy w resztkach śnieżnych zasp i zadzierałyśmy głowę do kluczy żurawi. I coraz mocniej dającego się poczuć na zmarzniętych policzkach słonecznego ciepła.
Różnorodność nas, momentów w życiu, potrzeb wypływających na powierzchnię, kiedy lądujemy w piątek na pierwszej praktyce. A nawet różnorodność w doborze obuwia 😉
Łączy nas zawsze potrzeba pobycia ze sobą, zamyślenia się, poczucia co nam w środku gra i na jaką nutę.
Potrzeba bycia z innymi, podobnie odczuwającymi kobietami. Dającymi sobie wsparcie, koc do jogi, dobry żart, podającymi przez stół pyszny, domowy dżem pomarańczowy, którego „musisz spróbować”. Mam na te momenty specjalne miejsce w środku.
To one są, w moim odczuciu, sercem i sednem jogowych weekendów, a nie to, czy uda nam się wyprostować ręce w mostku lub dotknąć piętami do ziemi w psie z głową w dół.
22/02/2026
Pewne jest, że ta zima zostanie mi w pamięci na długo.
Wyczekiwany styczeń. Uczenie się nowych rzeczy w masażu tajskim. Ważnych, pożytecznych, mających potencjał zmiany jakości życia. Łączenie w głowie kropek i znajdowanie wielu wspólnych mianowników. Ustawianie azymutu na kolejne tygodnie, miesiące, lata.
Pomiędzy podróżami do Warszawy - Szczecin, w którym jestem pierwszy raz. Spotkanie z moją nauczycielką jogi. Niesłabnąca od lat przyjemność bycia prowadzoną w praktyce jogi, bycia uczennicą. Niesłabnący niedosyt.
W lutym zaskoczenie tak długą, śnieżną zimą. Radocha z biegówek, sanek i ślizgawek. I tego, że uprzejmi przechodnie pomagają wypchnąć auto z zaspy. Wyjadanie w korku ciepłej jaglanki z termosu.
Powrót do stałych, codziennych rytmów, a że to raczej szybkie bity, to czasem zagubi się książka do matmy, a sterta ubrań do prasowania przekracza masę krytyczną. Ale jest teraz tak dobrze, moszczę się w tym co jest i całkiem zwyczajnie i beztrosko cieszę.
28/12/2025
- A wiesz, że w naszej kuli śnieżnej można zapalić światełko? Wczoraj to przypadkiem odkryłem, pokażę Ci - mówi mały P. przeżuwając piernika.
Włącza niewidoczny wcześniej przycisk na spodzie kuli. A mamy ją od dwóch lat.
I nagle widać wszystko dużo bardziej i inaczej - żólte paski na szaliku myszki są jednak złote, koń na biegunach ma uczesaną grzywkę, A spadających śnieżynek jest dużo więcej.
- Wow, a myślałam, że dostrzegliśmy już wszystkie szczegóły. Teraz wydaje się zupełnie inna. - mówię zbliżając oko do szyby.
---
W Nowym Roku życzę Wam takiego światełka, które oświetla niewidziane wcześniej strony ważnych spraw. Takiego, które zapala się dokładnie wtedy, kiedy potrzebujecie nadziei. I życzę Wam dobrych ludzi obok, którzy pomogą znaleźć włącznik. Lub cierpliwie będą towarzyszyć w poszukiwaniach. A jak już znajdziecie, to zachwytów nad nowymi widokami✨
Zdrowia, łagodności, dobra, spokoju, miłości!
I wielu, wielu prawdziwych momentów na jogowej macie 💚
21/12/2025
Na przedświątecznych zajęciach z moimi przedszkolakami dmuchaliśmy obficie magicznym pyłem na przeziębionego Mikołaja, żeby mu się szybko poprawiło 😉
A potem życzyłam im cudownych, magicznych i beztroskich Świąt ✨
Wam również życzę, aby ten świąteczny czas był właśnie taki — inny od codzienności 😊
W najbliższym czasie na Kalinowej będzie obowiązywał zmieniony grafik zajęć:
22.12 (poniedziałek)
🧘♀️ 17:45 – 19:00 — joga dla każdego z regeneracją
23.12 (wtorek)
🧘♀️ 17:45 – 19:00 — joga dla początkujących
🧘♀️ 19:00 – 20:15 — joga dla średnio zaawansowanych
29.12 (poniedziałek)
🧘♀️ 17:45 – 19:00 — joga YIN z Asią Drzewucką
30.12 (wtorek)
🧘♀️ 17:45 – 19:00 — joga dla początkujących
🧘♀️ 19:00 – 20:15 — joga dla średnio zaawansowanych
5.01 (poniedziałek)
🧘♀️ 17:45 – 19:00 — joga dla początkujących
🧘♀️ 19:00 – 20:15 — joga dla średnio zaawansowanych
7.01 (środa)
🧘♀️ 18:00 – 19:15 — joga YIN z Asią Drzewucką
9.01 (piątek)
❌ zajęcia się nie odbędą
Na wszystkie zajęcia serdecznie zapraszam 💛
Link do zapisów w komentarzu.