06/09/2026
Siostrę Chata na Wyspie, z naprzeciwka, czeka niechybna zguba.
Gdańskie Nieruchomości znane są z tego, że nie szanują zabytków, a szczególnie nienawidzą tych drewnianych. Wszystkie chętnie by zburzyły, a z powodu obowiązującego prawa muszą je w jego majestacie zrujnować. A wszystko przez Były Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków Igor Strzok, który dokonał wpisu ruralistycznego charakteru Górek Wschodnich. Gdyby nie on można by po prostu wjechać buldożerami i szybko "uprzątnąć" bardzo wartościową działkę jak to zrobiono z budynkiem sąsiednim.
Tu widzimy chatę, która została wysiedlona z powodu rosnących kosztów jej utrzymania oraz skandalicznych warunków w jakich musieil bytować ich mieszkańcy - łącznie z zagrożeniem ich życia gdy woda lała się na instalację elektryczną.
Płyta pilśniowa oraz płot nie są tu po to aby przygotować budynek do remontu. Nic w tym rodzaju. Ma ona jedynie zabezpieczyć przed zasiedleniem przez bezdomnych. Budynek nie będzie, jak wiele innych remontowany. Jest "zabezpieczony" do czasu jak zapadnie się do tego stopnia by do protokołu zniszczenia wpisać "remont nieopłacalny".
W budynku celowo zostawiono nieszczelności dachu. W przypływie niepogody woda zniszczy ten obiekt w 2-3 lata. Tak jak stało się z budynkiem na Ornitologów.
Żegnaj architekturo drewniana.
Patrzcie, do czego przykładacie ręce waszą milczącą zgodą: Aleksandra Dulkiewicz, Miasto Gdańsk, Teraz Wyspa Sobieszewska, Stowarzyszenie Przyjaciół Wyspy Sobieszewskiej, Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków.