16/08/2026
„Ale mam zakwasy po wczorajszym treningu!” 😩
No właśnie… tak naprawdę to, co potocznie nazywamy zakwasami, zakwasami nie jest.
Ból i sztywność mięśni, które pojawiają się kilka–kilkadziesiąt godzin po treningu, to DOMS.
DOMS to skrót od Delayed Onset Muscle Soreness, czyli po prostu opóźniona bolesność mięśniowa. „Opóźniona”, ponieważ nie pojawia się od razu podczas treningu — zwykle zaczynamy ją odczuwać później, a największa bolesność często występuje po 24–72 godzinach.
Najczęściej pojawia się po wysiłku, do którego nasze mięśnie nie są przyzwyczajone — np. po nowym treningu, większym obciążeniu czy dużej ilości pracy ekscentrycznej. Dochodzi wtedy do mikrouszkodzeń i zmian w strukturze mięśni oraz uruchomienia procesów zapalnych i naprawczych. To właśnie z tymi procesami związany jest późniejszy ból i sztywność.
A skąd wzięły się „zakwasy”?
Przez lata uważano, że ból następnego dnia powoduje kwas mlekowy nagromadzony podczas treningu. Dziś wiemy, że to nieprawda.
Podczas intensywnego wysiłku rzeczywiście dochodzi do zmian metabolicznych i chwilowego spadku pH w pracującym mięśniu, ale mleczan nie jest odpowiedzialny za ból, który czujemy następnego dnia. I nawet pieczenia, które pojawia się podczas ciężkiej serii, nie powinniśmy nazywać „zakwasami” — jego mechanizm jest bardziej złożony niż po prostu „nagromadził się kwas mlekowy”.
A „zakwasy”? To po prostu potoczna nazwa, która została z nami po starej, nieaktualnej teorii. 💪
Natomiast stretching po treningu nie wpłynie na żadne z powyższych 🤷♀️
Jeśli chcesz się na jego temat dowiedzieć więcej , napisz w komentarzu „stretching”, a wyślę Ci link do filmu 💪
trenerka kobiet | trening medyczny | trening dla zdrowia | zakwasy | stretching| rozciąganie | zakresy