19/07/2026
Hey ho!
Totalnie nie wiem od czego zacząć. A, że chcę się czymś (domniemam) pochwalić, toteż zacznę od końca. Moi drodzy, STUDIUJĘ FIZJOTERAPIĘ.
Decyzja (a może marzenie?) dojrzewała doooobrych kilka lat. Po ukończeniu turystyki na AWFiS postanowiłam zdać maturę z biologii, która umożliwiłaby mi podejście do rekrutacji na fizjo. Zdałam, a jakże. W między czasie pojawiła się rodzina, dzieci. Fizjoterapia czekała. Leżakowała. I kiedy drugorodny poszedł do przedszkola, ja poszłam znów na AWFiS i znów stacjonarnie. Regulamin nie wprowadzał ograniczeń wiekowych, co mnie uradowało szczerze. I nadal raduje.
I tak oto jestem. Od października zaczynamy 5 rok. Ostatni.
Zaczynamy, bo z częścią z Was znów będę zastanawiać się w jakiej mamy sali, część z Was będzie moimi królikami doświadczalnymi, część będę inwigilować prozdrowotnie, a mój Łukasz i rodzina będą zdawać wraz ze mną kolejne przedmioty, których na szczęście będzie już szczypta.
Wszystkim, którzy przez ostatnie 4 lata byli częścią tej historii, w pełnej magii i głębi znaczenia: dziękuję 💚 Ale, ale: jeszcze rok 🤞
Sciskam!
PS fotki z zajęć klinicznych w szpitalach, wykładów, ćwiczeń, notatek. Na jednym kawałek krążka międzykręgowego, którego wycinania byliśmy świadkami i którego mogliśmy dotknąć (krejzi!), co uważam za top niepowtarzalnych momentów.
24/03/2026