Aleksandrowicz
W zmartchwychwstałej Wolnej Rzeczypospolitej Polskiej, podobnie jak i w innych krajach, rozwinął się, wywołany i naglony potrzebami życia państwowego i społecznego, sport we wszelkich jego przejawach: To też w kraju naszym, posiadającym wybrzeże morskie i obfitującym w masy rzek i jezior istnieje i działa 30 towarzystw i klubów wioślarskich. Jednakże samo tylko wioślarstwo nie zaspakaja szerokiego polotu natury Polaka. Posiadacz takiej łodzi, często lekkiej i właściwej, a często ciężkiej i niezgrabnej, o żaglach różnych form i wymiarów, staje bez należytego przygotowania do walki z żywiołem wodnym i wiatrem jednocześnie. Jednakże te łodzie z białemi żaglami, pojedyńczo krążące po wodach naszych i zapał jednostek nimi kierujących, nie dadzą wyniku bez zorganizowania tego przejawu życia w pewne ściśle ujęte formy, zasady naukowe i praktyczne. A że przejawy tego są potrzebą życiową i natury stwierdza fakt samorzutnego pojawienia się wokół białych żagli. Nikt ich do tego nie zmusza, nikt ich za to nie wynagradza. Grono osób bliskich i należących do Ligi Żeglugi Morskiej i Rzecznej, tj. ci obywatele, których ożywia idea morza polskiego i żeglugi, postanowiło ująć w całość rozbieżne dążenia do uprawiania żeglarstwa i nadać im właściwy kierunek. W tym celu zorganizowany został i powołany do życia POLSKI YACHT - KLUB