14/09/2026
🐗 **TEN BIEG ZROBILIŚMY RAZEM. DZIĘKUJEMY! ❤️**
Bieg Tropem Dzika już za nami. Zawodnicy zabrali ze sobą medale, zmęczenie, wspomnienia, trochę błota i zapewne kilka mięśni, o których istnieniu wcześniej nie mieli pojęcia. 😅
Ale zanim ktokolwiek stanął na starcie, zanim padł pierwszy sygnał do biegu i zanim pierwsi zawodnicy pojawili się na mecie, przez wiele godzin, dni i tygodni trwała praca ludzi, których często nie widać na zdjęciach z zawodów.
I właśnie dziś chcemy podziękować **WAM**.
Naszym wolontariuszom.
Sędziom na przeszkodach.
Osobom pomagającym w biurze zawodów.
Tym, którzy wskazywali trasę, pilnowali bezpieczeństwa, podawali wodę, pomagali zawodnikom, nosili, skręcali, przenosili, rozstawiali i sprzątali.
Tym, którzy przyjechali wcześniej, kiedy teren wyglądał jeszcze bardziej jak plac budowy niż miejsce zawodów.
Tym, którzy zostali po wszystkim, kiedy emocje już opadły, zawodnicy pojechali do domów, a przed nami nadal było zbieranie taśm, przeszkód, sprzętu i całej reszty tego „drobiazgu”, który jakimś cudem waży później kilka ton. 😉
Dziękujemy każdemu, kto przyniósł choćby jedną rzecz, pożyczył sprzęt, dał nam kawałek materiału, deskę, narzędzia, transport, przyczepę, samochód, wodę czy… **materace**.
Tak. Materace też były ważne. ❤️
Bo przy organizacji takiego wydarzenia czasami właśnie jedna rzecz pożyczona w odpowiednim momencie rozwiązuje problem, nad którym wcześniej kilka osób drapie się po głowie.
I chyba najlepiej klimat tego dnia pokazują historie, które usłyszeliśmy już po zawodach.
W pewnym momencie zabrakło osoby, która miała kierować zawodników we właściwą stronę. Ktoś więc po prostu **zwerbował na miejscu człowieka**, wyjaśnił mu, co ma robić, a ten stanął i zaczął pomagać uczestnikom trafiać tam, gdzie trzeba.
Na mecie podobnie.
Okazało się, że przy wydawaniu medali brakuje rąk do pracy. I znów znalazł się ktoś, kto po prostu stanął i **zaczął rozdawać medale zawodnikom**.
Ale chyba najbardziej porusza nas to, że w ten bieg spontanicznie zaczęły wchodzić również nasze rodziny.
Ktoś przyszedł tylko zobaczyć, jak to wszystko wygląda… a chwilę później już **sędziował na ściankach**.
Żona jednego z naszych Dzików zobaczyła, że przy wydawaniu zamówionego jedzenia robi się zamieszanie, więc szybko poleciała po talerze i po prostu **zaczęła nalewać jedzenie zawodnikom i ekipie**.
Bez planu.
Bez wcześniejszych ustaleń.
Bez pytania, czy to na pewno jej zadanie.
Po prostu zobaczyła, że trzeba pomóc.
I właśnie takich historii było więcej.
Ktoś przyszedł popatrzeć i został do pracy.
Ktoś miał tylko coś przywieźć, a zaczął nosić.
Ktoś miał być chwilę, a został na kilka godzin.
Ktoś widział problem i zamiast pytać, kto za niego odpowiada, po prostu go rozwiązał.
**To właśnie jest dla nas prawdziwy obraz Biegu Tropem Dzika.**
Nie tylko przeszkody.
Nie tylko zawodnicy.
Nie tylko pomiar czasu i medale.
Przede wszystkim ludzie.
Dziękujemy tym, którzy pomagali budować przeszkody, zabezpieczać trasę, przewozić konstrukcje i sprzęt.
Dziękujemy tym, którzy byli z nami od początku do końca.
I tym, którzy przez ostatnie tygodnie odbierali telefony zaczynające się od niewinnego:
„Słuchaj… mamy małą prośbę…” 😅
Najbardziej cieszy nas jednak coś jeszcze.
Po zawodach słyszeliśmy od uczestników mnóstwo dobrych słów o Waszym zaangażowaniu, o sędziach, którzy wymagali, ale jednocześnie pomagali i motywowali. O ludziach stojących na trasie, którzy dopingowali, podpowiadali i tworzyli atmosferę tego biegu.
To dla nas ogromnie ważne.
Możemy zbudować największą przeszkodę.
Możemy postawić bramę.
Możemy przygotować trasę przez las i poligon.
Ale **bez ludzi nie ma wydarzenia.**
To Wy sprawiliście, że ponad konstrukcjami, taśmami, numerami startowymi i pomiarem czasu pojawiło się coś znacznie ważniejszego.
Atmosfera.
Ta, przez którą zawodnik po kilku kilometrach walki słyszy obok siebie:
**„DAWAJ! JESZCZE TROCHĘ!”**
I naprawdę zaczyna wierzyć, że jeszcze trochę da radę.
Dlatego wszystkim, którzy dołożyli choćby najmniejszy element do organizacji Biegu Tropem Dzika, chcemy powiedzieć jedno:
**DZIĘKUJEMY.**
Nie było małej pomocy.
Każda para rąk miała znaczenie.
Każda godzina miała znaczenie.
Każdy samochód, narzędzie, transport, talerz, porcja jedzenia, kawałek materiału i każdy cholerny materac miał znaczenie. ❤️
Na mecie zawodnicy dostali swoje medale.
Ale ten Bieg Tropem Dzika był również **Waszym biegiem**.
I jesteśmy dumni, że zrobiliśmy go właśnie z Wami.
🐗❤️ **DZIKIE DZIKI GORZÓW**