16/06/2016
http://www.gospodarkamorska.pl/Porty,Transport/nietypowa-jednostka-w-przegalinie.html :)
Nietypowa jednostka w Przegalinie
W Przegalinie śluzowana była jednostka pływająca zdecydowanie różniąca się od tego, co obsługa obiektu ogląda na co dzień. Był to rower wodny, w kształcie łabędzia, który z dwoma śmiałkami na pokładzie przypłynął z Krakowa. Po wpłynięciu na Martwą Wisłę rower - łabędź udał się do Gdańska.
09/06/2016
Udało się! Zapraszamy do słuchania Radiowej Czwórki o 19.50 i do Radia Gdańsk o 20.00 :)
08/06/2016
DZIEŃ 14 - 8 czerwca - Bohaterowie są zmęczeni:
Dziś na trasie, nieopodal Tczewa, dogoniliśmy wreszcie Piotra z Krakowa - w kajaku :) Więcej info o nim i jego podróży tutaj: https://www.facebook.com/rusz4litery/
Razem spędzamy wieczór przy opowieściach dziwnej treści i piwku. Dziś w programie były też burze i słońce, wiatry i fale, bóle i niewygody - ale nic to, bo jutro śpimy we własnych łóżkach!
Podsumowując:
dystans dziś - 67km
do domu - ok. 30km
przeszkody - tama, most zwodzony, martwa Wisła
widzimy się - około 18:00 pod Żurawiem :)
08/06/2016
DZIŚ (czwartek 09.06), godz.18:00, ŻURAW, jesteśmy!!!! zapraszamy!
07/06/2016
DZIEŃ 14 - 7 czerwca - Desanty:
Dziś dzień pod wezwaniem wojsk NATO i akcji Anakonda 16 - 1300 żołnierzy niemieckich, i polskich i amerykańskich, przeprawiało się przez Wisłę, a my dostaliśmy zakaz płynięcia, póki się nie przeprawią. A później na hurra, pan wojak rzuca hasło: "TERAZ! macie 30 minut!"... nudy brak :) Jesteśmy nieopodal Kwidzyna.
Podsumowując:
dystans dziś - 61km
do domu - mniej niż 100km
obiadokolacja - KFC :D
07/06/2016
Na chwilę zatrzymało nas Niemieckie wojsko, Anakonda 2016 :-)
06/06/2016
DZIEŃ 13 - 6 czerwca - Wicher wieje:
Jesteśmy nieopodal Chełmna, między wsiami Niedźwiedź i Kosowo. Dziś 13sty dzień podróży - przesądni nie jesteśmy (zawsze można odpukać), ale właśnie dziś trafił nam się antyrekord. Wszystko przez bardzo silny wiatr, który nas hamował, zamiast pchać.. Ale są i kamienie milowe! (jn.) Otworzyliśmy też RYBĘ w bardzo już wybrzuszonej puszce (rybę szwedzką, fermentowaną, ponoć rarytas) - i cóż, że ze Szwecji, skoro tak cuchnie? Podobno jest niedozwolone przewożenie jej w samolotach, bo w razie uszkodzenia puszki maszyna jest nie do wyczyszczenia, nie do wywietrzenia... Dziękujemy Oli za to doświadczenie! ;)
Podsumowując:
dystans dziś - 58km
lokalizacja - 803 kilometr Wisły
stuknęło nam - 700km na wodzie (!)
do domu - 154km :)
kolacja - kanapka z serem i pasztetem