28/08/2026
NAUKOWCY ROSYJSCY ODKRYLI POŁĄCZENIE OKA Z TYŁKIEM
Oczywiście żart. Ale mechanizm rozumowania, z którego się śmieję, już żartem nie jest.
W fizjoterapii wyjątkowo lubimy połączenia. Powięziowe, biomechaniczne, nerwowe, oddechowe, trzewne. Oczywiście wszystko w organizmie jest w jakiś sposób połączone. Człowiek nie jest zbiorem niezależnych części.
Tylko z faktu istnienia jakiejś zależności nie wynika jeszcze, że A jest przyczyną B u konkretnego pacjenta.
Co ciekawe, nauczyliśmy się już, że nawet lokalnie sprawa nie jest taka prosta. Zmiana strukturalna widoczna w MRI nie musi być źródłem bólu. „Patologie” dysków, stożka rotatorów czy łąkotek występują również u osób bezobjawowych. Obrazowanie interpretujemy więc w kontekście klinicznym i dowodów naukowych.
…a chwilę później zaskakująco łatwo przyjmujemy, że ból lewego barku wynika ze skręcenia prawego stawu skokowego sprzed 10 lat, asymetrii miednicy albo napięcia struktury znajdującej się pół metra dalej.
Istnienie połączenia nie jest dowodem związku przyczynowego. Korelacja również nim nie jest. Biologiczna wiarygodność mechanizmu też nie wystarcza.
Czasami zależności są oczywiste i mają ogromne znaczenie. Niezdrowa dieta, palenie, brak aktywności fizycznej czy otyłość mogą wpływać jednocześnie na wiele układów i zwiększać ryzyko wielu chorób.
Ale czasami człowiek ma po prostu kilka niezależnych problemów jednocześnie.
Może mieć złamanie zmęczeniowe V kości śródstopia, zwichnąć bark po upadku, a miesiąc później epizod low back pain. Ten ostatni można imponująco korelować właściwie ze wszystkim bo jest tak rozpowszechniony.
Nie zawsze trzeba rysować między nimi strzałki.
Im bardziej skomplikowany łańcuch przyczynowy proponujemy, tym więcej dowodów powinniśmy wymagać.
Druga grafika to oczywiście satyryczna pierwsza strona fikcyjnego artykułu naukowego. W abstrakcie celowo umieściłem kompletne bzdury, żeby nawet przy pobieżnym czytaniu nie dało się pomylić go z prawdziwą publikacją
16/08/2026