15/01/2026
Nie potrzebujemy więcej contentu o ruchu.
Potrzebujemy zmiany sposobu, w jaki o nim myślimy.
Łatwiej zapisać kolejną rolkę, niż wnikać w to, czego potrzebujemy.
Zamiast kolejny raz pytać co robić i jak to robić, warto wrócić do pytania dlaczego w ogóle chcemy się ruszać.
20/08/2025
Moje miejskie odruchy trwają już od kilku dobrych lat. Co roku coś się zmienia, coś nowego dodaję, czegoś nowego się uczę, ale zasada pozostaje niezmienna - potrzeba rozruszania naszych miast, a raczej nas w naszych miastach. Wbijaj na piąte wydanie, join the mówment. Nauczysz się wykorzystywać barierki, słupki, mury i pachołki. Doświadczysz ryzyka, zabawy, zmęczenia i wytchnienia. Otrzesz się o otarcia i spróbujesz uniknąć siniaków. Odkryjesz w drzewach partnerów treningowych. Nauczysz się widzieć w mieście miejsce do treningu, odpoczynku i kontemplacji poza klimatyzowanymi i wygodnymi pomieszczeniami.
Skąd pomysł na taki warsztat?
➸ Zbudowaliśmy i utrwalamy kulturę zaniedbywania naszych ludzkich, zwierzęcych potrzeb w obszarze ruchu, żywotności i zmysłowości, a miasta skutecznie zniechęcają nas do wejścia w dialog: zakazem, nadopiekuńczością, pseudo ergonomią, kwadratowością. Nie są tworzone dla ludzkiego ruchu, ale dla optymalizacji komunikacji, minimalizacji zakłóceń i wygładzenia powierzchni.
➸ Jeżeli w miejscu, w którym żyjesz jesteś biernym uczestnikiem, bezrefleksyjnym piechurem - charakter tego miejsca odbija się w Tobie bezpośrednio. Betonuje się ciało, sztywnieje charakter. Jeśli podejmujesz dialog, to odbija się ta wymiana. Włazisz tam, gdzie nie wolno? Korzystasz ze wszystkich urządzeń zgodnie z przeznaczeniem? Sprawdźmy, czy miasto oprócz chodzenia, jeżdżenia, wjeżdżania i siedzenia nadaje się do balansowania, skakania, podnoszenia, wspinania, rzucania i upadania.
⚖️ Dla kogo jest ten warsztat? Dla ludzi. Dla wszystkich, którzy poszukują sposobów na nieudziwnione, ale głębokie rozkminy na temat sposobów na ruch, który odżywia, przynosi radość, satysfakcję i odprężenie. Nie musisz być wybitnie sprawny/a, ale doświadczenie ruchowe na pewno zadziała na Twoją korzyść.
🛰️ Chcesz się zapisać lub dowiedzieć więcej? Napisz mi w Komentarzu „krzak” a wyślę Ci informacje.
Do zoba na mieście!
Grafika autorstwa przekozackiej
25/05/2025
Trzecie zaklęcie rzucone przeciwko szkolnej definicji dyscypliny. Potraktuj ten tekst jak okazję do wyboru: chcesz mieć dyscyplinę przeciwko sobie, czy po swojej stronie. Redefinicja pojęć, które były i są kluczowe w życiu to ciężka robota ale potrafi zdziałać cuda.
Ważne jest aby pamiętać, że każdy zaczyna z innego pułapu i coś innego będzie dla nas adekwatnym wyzwaniem. Łatwo jest przebrać stare przyzwyczajenia w nowe szaty i batożyć się wyrzutami sumienia ale tym razem z uśmiechem. Dyscyplina to stałość - znajdź coś przy czym będziesz w stanie na dłużej przystanąć, choćby to było dziesięć pompek dziennie, krążenia stawami po przebudzeniu lub 10 minut oddychania. Czas Ci pokaże co dalej.
Jestem bardzo ciekaw jaki obraz dyscypliny macie w głowach, czy się zmienił albo jest w trakcie zmiany? Czy jest coś konkretnego co nie pozwala Ci spojrzeć na nią inaczej? Daj znać w komentarzu 🤜🏼🤛🏼
17/05/2025
Gotowi na część drugą?
Wciąż za mało widzę w okół rozsądnej gadki o wytrwałości, konsekwencji i odpowiedzialności.
To dość prosta w założeniu ale szalenie trudna w praktyce sztuka.
Kontynuuję tu rozkminę o tym jak wiele można zyskać, rozumiejąc, że dyscyplina to o wiele więcej, niż sugerują te durne teksty rozwoju osobistej przemocy zwane motywacyjnymi lub anarchistyczne sugestie, że system to scam i jesteśmy stworzeni do leżenia nad strumykiem.
Można inaczej… trzeba inaczej, bo ruch to konieczność przez dzisiejszy świat marginalizowana, zaś dyscyplina z tej konieczności wydobywa sedno.
Zamiast wewnętrznego obozu pracy, kultywuj ludzkie podejście do ludzkich potrzeb. Wszystko się tam zmieści: rozsądek z głupotą, jak i motywacja z beznadzieją.
📸
15/05/2025
Pora pogadać o dyscyplinie. Wyślij komuś, kto utknął w pogoni za ciągle zmieniającym się wzorem na „najlepszy trening” albo komuś, kto co chwilę odpada z regularności w dbaniu o zdrowe odruchy!
Zdjęcia od wspaniałego
27/04/2025
Ostatnio, kiedy dzieliłem się z Wami przekrojem moich ostatnich „ludzkich odruchów”, to pokusiłem się o opisanie zjawiska spontanicznego ruchu i tańca w alejkach z nabiałem (pozdro Wujaszku).
Dziś, jeśli ktoś oprócz oglądania rozruszanych kończyn (na instagramie bo Facebook woli zdjęcia, więc macie zdjęcie na berlińskim drzewie) chce coś przeczytać, to opowiem Wam o tym jak uwiera mnie natłok eksperckiej gadki tutej w internetach i jakie dostrzegam tego konsekwencje.
Otóż napotykam, naprawdę potężną ilość rad, które coraz częściej przyjmują ton pouczenia na temat tego jak ruch „powinien” wyglądać.
Dowiadujecie się: jak oddychać, jak nie oddychać, jak ruszać kręgosłupem, jak pod żadnym pozorem tego nie robić, jak stawiać stopę, jak orientować miednicę, jak stać, albo jak nie nie siedzieć.
Wiecie czego doświadczają moi podopieczni, gdy dam im za wiele informacji dotyczących ćwiczeń? Doznają poznawczego paraliżu. Przegrzewają im się styki i zamiast robić ciulato ale robić, to nie robią nic, bo już nie wiedzą na czym się skupić albo wstydzą się że popełnią błędy na tak wielu płaszczyznach.
🤌🏻 Jeśli robisz kontent: oszczędź tym biednym ludziom kolejnych porad i sztywnych ram dotyczących „prawidłowego ruchu”. Zachęć do wzięcia indywidualnej odpowiedzialności i wzięcia spraw w swoje ręce. Im więcej osób będzie ogarniało co, gdzie boli i jak na to reagować tym łatwiejsza będzie nasza robota, będziemy żyć w zdrowszym świecie, a roboty, uwierzcie, dobrym fachowcom nie zabraknie.
🪿 Jeśli szukasz ruchu gąsko: idź tam gdzie Cię ciągnie. Nieważne, czy to basen, dwubój, salsa czy judo. Leć w to, obserwuj się i czerp ogromną lekcję z tego, że możesz się ruszać i szanuj jak bardzo Twoje zdrowie i dobrostan życiowy od tego zależy.
Kluczem w rozmawianiu o ruchu w dzisiejszym świecie jest zachęcanie do ruchu! Każdego! Szczególnie tego który jest Twój. Tego z którym czujesz się dobrze, który przynosi Ci przyjemne zmęczenie, ulgę, wyzwanie, przyjemność i rozluźnienie.
Chrzanić surowość w podejściu do ruchu. Niech żyje sprawczość i indywidualna odpowiedzialność.
Jeśli chcesz rozpocząć drogę do samodzielności w dbaniu o swoją sylwetkę, kondycję, atletyczność czy po prostu sprawność - I’m your man. Napisz, a opowiem Ci jak wygląda współpraca ze mną.