03/06/2026
WSPÓŁRACA
Cześć!😊
Rozpoczynamy współpracę z Nikwax - brytyjską firmą specjalizująca się w produkcji ekologicznych środków pielęgnacyjnych i impregnujących do odzieży, obuwia i sprzętu outdoorowego.
W związku z tym organizujemy zbiorowe zamówienie na ich produkty.
Więcej informacji na klubowej grupie.
25/05/2026
🔥 Kolejne klubowe ognisko za nami! 🔥
Pogoda dopisała, humory również, a do Łutowca zjechała liczna ekipa klubowiczów i sympatyków, by wspólnie otworzyć sezon wspinaczkowy. 🧗
Nie obyło się bez świetnej atmosfery, wspólnego wspinania i śpiewania, integracji przy ognisku, a do tego było też sporo rywalizacji i nagród. 💪🏆
Jak zawsze przed ogniskiem wykorzystaliśmy okazję, by powspinać się na okolicznych skałach, a chętni zgłaszali swoje przejścia do klubowych zawodów wspinaczkowych!
Ognisko zaczęliśmy od konkretnego wyzwania - testu wytrzymałości, gdzie stawką było wielkie wiadro magnezji!
Szczęśliwy Klubowicz, nie będzie też mógł już narzekać na brak formy tego lata, ponieważ otrzymał 6 miesięczny karnet na Pakernię! 😎
Wyłoniliśmy też Honorowego Członka Ogniska 👑, a w losowaniu numerów legitymacji szczęśliwcy zgarnęli bony i kostki magnezji!
Rywalizacja była zacięta, zabawa przednia, a nagród nie brakowało! 🤩
Ogromne podziękowania dla wszystkich osób zaangażowanych w organizację i naszych partnerów, od których otrzymaliśmy wspaniałe nagrody:
🔹 Heartbeat - za piękne, kolorowe topy i koszulki, żeby nas zawsze było widać w skałach,
🔹 Filharmonia Śląska - za wejściówki na wspaniałe koncerty, bo nie tylko wspinaniem wspinacz żyje,
🔹redPoint climb&boulder shop - za masę gadżetów i zniżek do wykorzystania w sklepie,
🔹 Warsztat Buta i Klucza - abyśmy nie musieli pozbywać się naszych ulubionych, rozbitych butów - wystarczy tylko zmiana podeszwy,
🔹Wings Chalk Polska & weld.pl - za coś czego nigdy dość - magnezję,
🔹Explo.pl - za super zniżki, bo jak wiadomo- szpeju nigdy dość.
🔹Sklep Biegacza - za super torby!
Robert Gaździński - dziękujemy za wspaniałe zdjęcia!
Dziękujemy też naszej niezawodnej Marta Berska za koordynację ogniska i wszystkim osobom, które zaangażowały się w pomoc i organizację! Jesteście super 🫶🏻
Do zobaczenia na kolejnych wydarzeniach - sezon dopiero się rozkręca! 🧗🏞️
20/05/2026
Rozszerzamy współpracę o kolejną świetną markę Singing Rock!
To doskonała okazja, by uzupełnić sprzęt wspinaczkowy, via ferrata, speleo czy wysokościowy/przemysłowy. Singing Rock to producent, który od lat dostarcza solidny, certyfikowany i sprawdzony sprzęt dla wspinaczy i profesjonalistów pracujących na wysokości.
Szczegóły zniżki dla klubowiczów z opłaconą składką członkowską dostępne są na wewnętrznych komunikatorach.
19/05/2026
Dziś 19 maja, przypada rocznica jednego z najważniejszych osiągnięć Jerzego Kukuczki 🚩
Około godziny 17:00 Jerzy Kukuczka (KW Katowice) i Andrzej Czok (KW Gliwice) stanęli na wierzchołku Everestu po pokonaniu wymagającego Filara Południowego. Była to siódma droga na Everest i jednocześnie najkrótsza z dotychczas poprowadzonych. Światowe media uznały przejście Polaków za największe wydarzenie wspinaczkowe wiosennego sezonu w Himalajach.
To także drugi ośmiotysięcznik Kukuczki i początek jego drogi do zdobycia Korony Himalajów i Karakorum.
📖 O filarze południowym myślał także Messner. Podobno wysłał na rekonesans Szerpów. „ Powiedzieli, że tędy nie pójdą, bo ściana pokryta jest lodem, jak zielona śmierć. No to pójdą Polacy.” – Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski – Kukuczka, opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2016, s.150.
To właśnie w takich przejściach rodziła się legenda Kukuczki - odważne cele, nowe drogi i styl, który na zawsze zmienił historię światowego himalaizmu.
📸 Fot. Fundacja Himalaizmu Polskiego im. Andrzeja Zawady
Źródła:
* Fundacja Himalaizmu Polskiego im. Andrzeja Zawady
* Jerzy Kukuczka – oficjalna strona
* Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski — Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2016.
18/05/2026
Szkolimy się!
W dniach 18-19 kwietnia odbyło się intensywne dwudniowe szkolenie hakowe, podczas którego nasi klubowicze Sara Rosołowska i Mateusz Konopko doskonalili swoje umiejętności pod okiem Mikołaja Winiarskiego.
Uczestnicy uczyli się m.in. doboru i używania ław, daisy chainów, fifi hooka, poruszania się w ławach oraz prowadzenia dróg w stylu clean.
Kurs obejmował wbijanie i wybijanie różnorodnych haków: V-ki, Knify, Lost Arrowy, Bird Beaki, RURPy, a także aluheady i copperheady, skyhooki oraz finalne poprowadzenie dróg A2/A2+ z ich użyciem.
To była solidna dawka wiedzy, praktyki i pokonywania własnych ograniczeń 😉
🔜 …relacje z kolejnych szkoleń już wkrótce!
15/05/2026
KW Katowice rozpoczyna współpracę ze sklepem i outletem MMT Bytom ➡️ mmtsklep.pl/shops/Siemianowicka
To świetna wiadomość dla wszystkich, którzy szukają topowego sprzętu outdoorowego. W MMT Bytom znajdziecie marki takie jak Mammut, Norrøna, GOG, Sigg, Nikwax, Black Diamond oraz wiele innych. W outlecie produkty są średnio 35% taniej, a maksymalnie nawet do 60% od cen regularnych - jest to więc idealne miejsce, by uzupełnić sprzęt przed sezonem.
Szczegóły zniżki dla klubowiczów z opłaconą składką członkowską dostępne są na wewnętrznych komunikatorach.
Miłych zakupów i do zobaczenia na szlaku!
13/05/2026
Alpejski klasyk zdobyty! 🏔️
Nasi obecni kursanci i zarazem klubowicze Filip i Karolina Gołębiowscy, oraz Maciej Góralczyk (spoza klubu) działając razem z Alexey Artyukhin, podjęli próbę zdobycia Grossvenedigera (3672 m).
Warunki były dalekie od łatwych - dużo śniegu, torowanie i prawdziwie zimowe góry mimo końcówki kwietnia. Tym bardziej cieszy, że cały zespół działał sprawnie i bezpiecznie, pokazując, jak ważne w górach są doświadczenie, zaufanie i dobra współpraca.
Poniżej relacja Filipa - zdecydowanie warto przeczytać! ⬇️
Pod koniec kwietnia postanowiliśmy zmierzyć się z jednym z alpejskich klasyków – Grossvenedigerem(3672m). Już od pierwszych metrów było jasne, że to nie będzie standardowa wycieczka.
Start z doliny w Matrei i podejście w stronę Neue Prager Hütte pokazały, że sezon jeszcze się tu nie zaczął. Południowe stoki już wiosenne, niemal bez śniegu, ale północne wciąż zamarznięte – z imponującymi lodospadami i grubą pokrywą śnieżną. Szlak praktycznie nieprzetarty, momentami trudno było go odnaleźć. Na parkingu… dosłownie kilka aut – wiedzieliśmy, że tłumów nie będzie.
Powyżej ~2000 m zaczęła się prawdziwa walka. Torowanie w ciężkim, mokrym śniegu, zapadanie się co chwilę po pas i ciągłe zmiany na prowadzeniu. Ślad prowadzącego często nic nie dawał – kolejne osoby zapadały się jeszcze głębiej. Najtrudniejszy odcinek? Między Alte Prager Hütte a Neue Prager Hütte. Latem godzina… nam zajęło ponad 3. Dopiero gdy słońce zaczęło zachodzić, śnieg lekko złapał i pozwolił nam iść szybciej.
Do schroniska dotarliśmy kompletnie wyczerpani – zegarek pokazywał ~4500 kcal wysiłku. Na szczęście Alex ogarnął temat wody i mogliśmy się jakoś zregenerować. W winterroomie poza nami tylko dwóch skiturowców.
Decyzja o ataku szczytowym nie była oczywista. Noc średnia (delikatnie mówiąc), ale ostatecznie ruszyliśmy – bez Karoliny, która rozsądnie została w schronisku.
Poranek dał nadzieję – twardy śnieg, szybki trawers stromego zbocza i wejście na lodowiec. Lina, raki i ruszyliśmy dalej. Wschód słońca, puste przestrzenie i absolutna cisza – nikogo po drodze.
Warunki na lodowcu dobre, choć zdradliwe. Szczeliny przykryte śniegiem – niewidoczne. Tuż pod kopułą szczytową prowadzący dwa razy wpadł nogami do szczeliny, wisząc na ramionach… Na szczęście skończyło się tylko na mocnym przypomnieniu, gdzie jesteśmy.
Na szczycie kilkunastu skiturowców – ale tylko my na nogach. Widoki wynagrodziły wszystko: Grossglockner, Dolomity i morze alpejskich szczytów.
Nie było jednak czasu na długie świętowanie. Śnieg szybko miękł, więc zaczęliśmy schodzić. I znowu… brodzenie po pas. W schronisku czekała Karolina z zapasem wody (game changer 🙌), a potem jeszcze ~5h walki do auta w równie ciężkich warunkach.
Zmęczeni, przemoczeni, ale cholernie szczęśliwi.
Ogromny plus tej wyprawy – towarzystwo Alexa. Jego doświadczenie i decyzje znacząco podniosły nasze bezpieczeństwo i komfort działania w tak wymagających warunkach.
To była jedna z tych wypraw, które zostają w głowie na długo. 💙
12/05/2026
🔥 Życiówka alert! 🔥
Nasz klubowicz Marcel Biela poprowadził Crimen-down VI.5+ na Podzamczu, skala Gołębnik.
To kombinacja autorstwa Marcina Wszołka - start „Crimenem” i wyjście „Ommadownem Direct”.
Ogromne gratulacje, Marcel! 👏
Cieszy każda taka walka zakończona sukcesem - szczególnie na tak wymagającej drodze 💪
11/05/2026
Majówka już za nami 🌞
A jak spędzili ją nasi klubowicze?
Oczywiście, że w skałach!
Działaliśmy zarówno w Polsce, jak i na zagranicznych wojażach - tym razem padło na Słowenię 🇸🇮
Było sporo mocnych przejść - zarówno sportowych, jak i na własnej asekuracji 👏🏻
Dziewczyny podziałały w Ospie na Misji Pec 🧗🏻♀️
• Kasia Reng zrobiła Runo 7b+ RP i dołożyła Jerca žverca 7b FL
• Agnieszka L**h także Jerca žverca 7b RP
• Sara Rosołowska i Sandra Kaczoch rozprawiły się z Reksi 7b RP
Na Jurze Jaro Kopacz poprowadził Czyste VI.7 za VI.4+/5, a Bartek Szymczyk pokonał Dzieci Boga 6c RP i Gejszę 6c RP 🔥
Ekipa KW uderzyła też w dalsze rejony Polski:
• Kamil Klimkiewicz poprowadził Ciurlać im się chce 7a Trad OS na Kingsajzie oraz Big-Z 7b sport OS w Jerzmanicach 👏🏻
• Sergiusz Bełz także działał w Jerzmanicach: Big Z VI.3+/4 sport FL, a na Kingsajzie: Polokokta 6.2+ trad RP oraz Ciasna Szparka 6.2+ trad RP
Adam Tlałka, Ania i Łukasz Tudzierzowie działali w Piachach na Szczytnej 🪨
• Ania: Ofiara Spełniona 6b OS, Trawers 6b/6b+ 2nd go, Pijane Rysie 6b+ FL, W pełni księżyca 6b OS
• Łukasz: Trawers 6b/6b+ 2nd go, Pijane Rysie 6b+ 2nd go, W pełni księżyca 6b FL
Majówka zdecydowanie na plus - to był dobrze spędzony czas w skałach!
Gratulacje dla wszystkich za przejścia 🙌🏻