24/06/2026
🌲 NOCNY PATROL 2026 - NOWA DATA! 👹
Skoro już mamy wysyłać Was nocą do lasu, między drzewa, cienie, szelesty i rzeczy, których lepiej nie oświetlać czołówką… uznaliśmy, że zrobimy to porządnie.
Nocny Patrol 2026 odbędzie się 31 października 2026.
Czyli w noc, w którą granica między światem żywych i umarłych robi się mniej więcej tak cienka, jak Wasza pewność siebie na 31szym kilometrze.
Biegniemy w Noc Dziadów.
Będzie las.
Będzie ciemno.
Będą leśne stwory, dziwne odgłosy i ten moment, w którym przez sekundę będziecie mieć pewność, że za plecami biegnie ktoś jeszcze.
Prawdopodobnie to tylko inny zawodnik.
Prawdopodobnie.
W tym roku umożliwimy Wam jeszcze bliższy kontakt z naturą, lękiem pierwotnym oraz — przy odrobinie szczęścia — z przodkami 🧟
A jeżeli ktoś zostanie na trasie…
cóż, nie będzie musiał długo szukać prapradziadków. Przyjda po niego ☠️
NOCNY PATROL 2026
📅 31 października 2026
Link do zaktualizowanych zapisów wpadnie jutro :)
21/06/2026
Kilkadziesiąt pierwszych fotek od Patryka Ptaka. Smacznego ;)
21/06/2026
Kochani!
przeszedł do historii.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wczoraj pojawili się na Górze Telegraf. Tym, którzy biegli. Tym, którzy kibicowali. Tym, którzy pomagali. Tym, którzy po drodze kwestionowali sens własnych decyzji życiowych, ale mimo wszystko dotarli do mety ;)
Gratulujemy wszystkim ukończycielom! Nie do końca wiemy, dlaczego to robicie. No dobra, wiemy... 😉
Bo jest w tym coś uzależniajacego. W tym zmęczeniu, błocie, śmiechu, przekleństwach pod nosem, przybijaniu piątek, czekaniu na ostatnich zawodników i w tej chwili, kiedy człowiek wpada na metę sponiewierany, ale szczęśliwy jak dziecko.
Wczoraj było pysznie. Było mocno. Było prawdziwie. Było dokładnie tak, jak Telegraf Trail powinien wyglądać: trochę jak bieg, trochę jak terapia, trochę jak zbiorowa utrata rozsądku w pięknych okolicznościach przyrody :D
Dziękujemy, że znowu nam zaufaliście.
Dziękujemy, że daliście się w to wkręcić.
Dziękujemy, że tworzycie klimat tego biegu.
Bez Was Telegraf byłby tylko górą.
Z Wami jest miejscem, gdzie człowiek cierpi, poznaje siebie, potem się śmieje, a na końcu mówi: „za rok znowu”.
Do zobaczenia na trasie.
Maciej i Załoga