02/02/2021
Obrzęk, niesamowity ból, krwiak i niemożność obciążenia stopy...
Do dziś pamiętam bezsilność, która towarzyszyła mi podczas pierwszego i całe szczęście jedynego urazu stawu skokowego 😰
Uraz bardzo pospolity przez co często traktowany po macoszemu. Tak właśnie było w moim przypadku. Jako student pierwszego roku fizjoterapii skręciłem staw skokowy podczas gry w koszykówkę. Koledzy odprowadzili mnie do domu, wjechał altacet, mamusia ojojała i 2 tygodnie później wróciłem do treningów, które były koszmarem. Po kilku minutach obciążania stopy pojawiał się przeszywający ból po bocznej stronie stopy, który przechodził po odpoczynku.
Jak masz 20 lat to generalnie wydaje Ci się, że jesteś niezniszczalny, ale po 2 tygodniach felernych treningów rodzice namówili mnie na RTG, przed którym strasznie się broniłem, bo to przecież tylko ‚skręcona kostka’...
Okazało się, że charakterystyka mojego urazu była na tyle specyficzna, że oprócz uszkodzeń stawu skokowego doszło też do złamania V kości śródstopia. Taka informacja 4 tygodnie po urazie nie brzmiała najlepiej 😅
Ta historia odcisnęła spore piętno, zarówno w obrębie mojego ciała jak i w kontekście mojego podejścia do pracy z urazami.
Za sprawą tej historii zawsze starannie oceniam pacjenta po urazie, by nie przeoczyć istotnych kwestii, które mogą diametralnie zmienić plan terapeutyczny.
Moja historia niech będzie dla Ciebie przestrogą i zapowiedzią tego co przygotowaliśmy na luty. Przebrniemy przez tematykę skręceń stawu skokowego od A do Z, byś nie wpadł w sidła rutyny i dostrzegł, że skręcenie skręceniu nierówne 😊
Będzie sporo przypadków klinicznych, praktycznych wskazówek, gabinetowych rozwiązań i będą aż dwa arcyciekawe webinary, na które już teraz zapraszamy. Linki do zapisów znajdziesz w komentarzach poniżej zdjęcia👇
Jak Twoje doświadczenia związane ze skręceniami stawu skokowego? Masz jakieś nietypowe historie z gabinetu lub z życia wzięte?🤔
Zaczynamy intensywny luty Fizjopasjonaci!🔥
16/07/2012
14/07/2012
06/06/2012