Yaki Yoga

Yaki Yoga

Udostępnij

𝗝𝗢𝗚𝗔 • 𝗧𝗔𝗡𝗜𝗘𝗖 • 𝗗𝗭́𝗪𝗜𝗘̨𝗞𝗢𝗧𝗘𝗥𝗔𝗣𝗜𝗔 • 𝗞𝗢𝗕𝗜𝗘𝗖𝗢𝗦́𝗖́ • 𝗪𝗬𝗣𝗥𝗔𝗪𝗬 𝗥𝗢𝗭𝗪𝗢𝗝𝗢𝗪𝗘

Photos from Yaki Yoga's post 01/04/2026

Są podróże, które zostają na poziomie wspomnień..
Są też takie, które zmieniają coś głęboko w środku.

Kilka tygodni temu zakończyła się nasza wspólna wyprawa do Indii — 2 tygodnie, 10 osób, 3 pokolenia, jedno pole doświadczenia.

Indie, jak zawsze, przyszły z pełnią swojej intensywności. Z pięknem, chaosem, ciszą i konfrontacją.
Były momenty zachwytu i momenty, w których każdy z nas dotykał czegoś bardzo osobistego.

Jednak nie byliśmy w tym sami.

Z głębokim wzruszeniem wspominam wyjątkowość naszej grupy.
Z czułością, uważnością i gotowością, w pełnej obecności wszyscy byli dla siebie.
Narodziły się relacje, które czuję, że dopiero zaczynają swoją drogę..

Nasza podróż prowadziła przez dwa zupełnie różne światy.

Tiruvannamalai — surowa, duchowa, najprawdziwsza Mama India.

I Goa — relaks, integracja, śmiech i powrót do prostoty bycia.

Każdego dnia spotykaliśmy się na macie.
Joga była naszą kotwicą.

Patrzę na to doświadczenie i czuję ogromną wdzięczność i pokorę.
Do życia. Do pięknych ludzi. Do procesu.

Dziękuję każdej osobie, która była częścią tej niezwykłej podróży 🤍

Dziękuję za wspólną wizję i jej urzeczywistnienie 🤍

Dziękuję za przepiękne kadry, wsparcie i unikatowe jakości, które masz w sobie 🤍

To był jeden z tych wyjazdów, które się nie kończą.
One tylko zaczynają coś nowego.

Z miłością,
D.

Photos from Yaki Yoga's post 24/03/2026

Wyobraź sobie, że dostajesz możliwość oddalenia się od wszystkich swoich codziennych problemów, zadań i celów. Masz czas na to, żeby skupić się na sobie, rozpoznać prawdziwe potrzeby i przywrócić stan harmonii.

Odnajdujesz przestrzeń w ciele, w głowie i w sercu, by prawdziwie zagłębić się w tu i teraz.

Właśnie po to, żebyś mogła/mógł tego doświadczyć organizuję kolejny wyjazd, na którym nie tylko będziesz praktykować jogę, ale zadbasz też o swoje ciało dzięki pysznemu, wspierającemu jedzeniu i o tak ważny odpoczynek we wspaniałym miejscu, które ugości Cię w najlepszym znaczeniu tego słowa.

Kilka dni ukojenia i regeneracji w oddaleniu od znanej Ci codzienności w skupieniu na sobie, sprawi, że poczujesz potężny odzysk energii życiowej - harmonię i powrót do Siebie. Z tymi jakosciami wrócisz do swojej codzienności i co więcej, będziesz opromieniać nimi swoje otoczenie 🪷✨

Skomentuj „wakacje”, by dostać informacje o zapisach.

Photos from Yaki Yoga's post 20/03/2026

Mama India 🇮🇳
Nie uchronisz się przed aktualizacją.
Pozostawia tylko jeden wybór - w miękkości lub w oporze.

Photos from Yaki Yoga's post 21/02/2026

Fascynują mnie paradoksy. Uczę się je obejmować.
Coś w nich drga inaczej niż w zerojedynkowości.
Czuję w nich puls życia. Dostrzegam w nich Prawdę.

Przez lata wierzyłam, że trzeba wybierać.
A doświadczenie uczy mnie, że jest inaczej.
Świadomość nie działa w logice „albo”, nie znosi być upychana w ciasne kategorie. Oddycha, rozszerza się — w przestrzeni „i”.

Możesz być miękka i silna jednocześnie. Wrażliwa na każde mrugnięcie i nieugięta w tym, co dla Ciebie ważne. Możesz pragnąć bliskości i wolności — w tym samym człowieku, w tej samej chwili, bez poczucia, że jedno zdradza drugie. Możesz być duchowa i zmysłowa. I masz prawo powiedzieć „bo tak mam” — te dwie rzeczy nigdy naprawdę nie stały w opozycji.

Paradoks jest zaproszeniem do szerszego spojrzenia — do perspektywy, której jeszcze nie znam, jednak robię dla niej przestrzeń w sobie.

Im dłużej idę swoją drogą — z jej zakrętami, upadkami, miejscami gdzie zupełnie traciłam orientację — tym wyraźniej widzę, że dojrzałość to zgoda na napięcie między skrajnościami, na ich wspólny taniec. Widzę, że serce obejmie sprzeczność bez pękania, że nie musi rozstrzygać — może po prostu trzymać obie strony jednocześnie.

Fascynują mnie paradoksy właśnie dlatego, że to w nich przestaję się kurczyć do jednej wersji siebie. Przestaję wybierać, z którą twarzą mam dziś wychodzić do świata.
Nie muszę już wiedzieć święta czy ziemska, poważna czy lekka. Mogę być boginią i Grażyną. I to już przestało być sprzecznością. To jest Prawdą.

Można zjeść ciastko i mieć ciastko.
Kiedy żyjesz blisko siebie, kiedy nie uciekasz ani w duchowość od ciała, ani w ciało od duchowości, rzeczywistość przestaje wymagać ciągłych wyborów.
Rzeczywistość staje się bogata, kompletna i spójna 🌸

Photos from Yaki Yoga's post 10/02/2026

DZIKA KOBIETA

7–10 maja | 4 dni powrotu do pierwotnej mocy

Dzika Kobieta to ta część w nas, która wie.

Czuje ciało i słyszy instynkt.

To wyjazd dla kobiet, które chcą zejść z głowy do ciała i spotkać się ze sobą w prawdzie.

To czas: powrotu do ciała jako źródła mądrości, pracy z emocjami, obudzenia dzikości rozumianej jako autentyczność, prawda i żywotność, bycia w zasilającym kręgu kobiet

Co będziemy robić:

Shakti Yoga – miękka, dzika, płynna, oparta na odczuciach, skrojona dla kobiecych potrzeb

Praktyki osadzenia - integracja, ugruntowanie, powrót do siebie – cisza, natura, oddech, obecność

Ruch intuicyjny i taniec – uwalnianie napięć, złości, smutku, przyjemności

Kontakt z instynktem i energią życiową

Dla kogo jest ten wyjazd?

Dla kobiet, które: potrzebują się zatrzymać, są gotowe spotkać swoją dzikość, wrażliwość i siłę, pragną prawdziwego kontaktu – ze sobą i innymi kobietami, chcą poprawić relację ze swoim ciałem.

Wyjedziesz: bardziej w ciele, bardziej w prawdzie, bardziej w sobie

Z poczuciem, że Twoja dzikość nie jest czymś do okiełznania - jest Twoim domem.

Photos from Yaki Yoga's post 11/11/2025

YAMY I NIYAMY - etyczne fundamenty jogi, które porządkują praktykę wyznaczając kierunek.

Zanim starożytni jogini zaczęli wchodzić w asany, praktykowali głębiej - etyczne zasady zwane yamami i niyamami. To pierwszy i drugi filar ośmiostopniowej ścieżki jogi według Patańdźalego.

YAMY to nasza relacje ze światem - jak traktujemy innych, przyrodę i życie wokół. To pięć uniwersalnych zasad, które tworzą fundament harmonijnego życia.

NIYAMY to nasza relacja z samą/ym sobą - jak dbamy o swoje wnętrze, jakie nawyki kultywujemy i jak się rozwijamy.

Razem tworzą kompas moralny, który prowadzi nas nie tylko podczas praktyki na macie, ale przede wszystkim w codziennym życiu. Bo prawdziwa joga dzieje się właśnie tam - w lesie, w pracy, w sklepie, w relacjach, w samotności.

Photos from Yaki Yoga's post 06/11/2025

Nikt Ci nie powiedział, że będziesz musiała zabić siebie, żeby przeżyć…

Że nadejdzie dzień, kiedy wszystko z czym się identyfikowałaś do tej pory trzeba będzie wrzucić w ogień. Puścić z dymem wszystkie maski, role, wersje siebie dopasowane do oczekiwań.

Wyzwolenie z iluzji, której tak kurczowo się trzymałaś to przejście przez piekło. Nagle to, co wydawało się stabilnym gruntem osuwa się spod stóp. I nagle spadasz w otchłań prawdy. Sama. I nikt Cie nie złapie. Nie nadejdzie ratunek. Nikt nie ma wstępu do pewnych miejsc, które są tylko Twoje.

Do tych miejsc w środku, gdzie trzymasz wszystko, co za ciężkie, żeby o tym mówić. Tam mieszka wielki ból i wstyd. Tam porzuciłaś części siebie, o których nikt nie pamięta. Z Tobą na czele.

Zmartwychwstanie zaczyna się od pochówku. Od ukłonienia się każdej wersji siebie, która robiła, co mogła - z narzędziami, jakie miała. Która błądziła, bo nikt jej nie dał mapy. Która krzywdziła, bo sama krwawiła.

A potem wydarza się dziwna rzecz. Zaczynasz powstawać.

Nie cała od razu. Nie pięknie.

Najpierw powstają ręce. Brudne, ale swoje.
Potem głos, który chrypie od lat milczenia. Ale prawdziwy.
Potem kręgosłup. Nie jest taki prosty jak kiedyś, ale mocniejszy, bo teraz wiesz już, co potrafi udźwignąć.
I drżące nogi, które z tęsknotą szukają gruntu. Przerażone, ale Twoje. Tyle razy już wstawały z kolan i niosły Cię dalej.

I stajesz się kobietą bez aureoli, ale ze świętością w żyłach.

Bo świętość to już nie niewinność. To mądrość płynąca z doświadczeń. To blizny, które nie są już wstydliwą tajemnicą. To świadomość, że możesz się rozpaść i znów poskładać. I znów. I znów.

Dźwięczą mi tu wczorajsze słowa : Nawet jak się wypierdolisz to wstaniesz, bo znasz swoje nogi. Wiesz, co ustały. 👏🏻

I wiesz… możesz być procesem.
Może właśnie w tym jest cała tajemnica. Może życie nie przychodzi wraz z certyfikatem potwierdzającym uzdrowienie.
Życie jest uzdrowieniem.

Każdy oddech. Każdy ranek, kiedy otwierasz oczy mimo trudnego wczoraj. Każde “nie” powiedziane temu, co podcina Ci skrzydła.
To są Twoje ciche cuda.
Twoje codzienne zmartwychwstania.

Dla tych, które wciąż powstają. I powstają. I powstają…

🤍

26/10/2025

Ostatnio wrócił mi dostęp do snów. Obfitych, intensywnych, klarownych. Kilka nocy temu przyśniło mi się słowo, z którym nigdy wcześniej się nie spotkałam.

✨ Komorebi ✨

Obudziłam się z tym obcym konstruktem w głowie kompletnie nie mając pojęcia, co oznacza. Sprawdziłam i… och, jak piękne! 🥹

Komorebi to japońskie słowo opisujące promienie słońca przenikające przez liście drzew. Te magiczne światełka, które tańczą na ścieżce. Japończycy stworzyli osobne określenie na tę ulotną chwilę, gdy wypełnia Cię wzrusz.

O czym to jest dla mnie?

O tym, że istnieją zjawiska tak piękne, że zasługują na własne imię. Że warto zwracać uwagę na subtelności. Że natura przemawia tysiącem języków, a my czasem potrzebujemy tylko właściwego słowa, żeby to dostrzec.

To dla mnie:

✨ Uważność – pełna obecność w danej chwili
✨ Pokora – wobec inteligencji i piękna natury
✨ Ulotność – świadomość przemijania
✨ Światło w ciemności – nadzieja przebijająca się przez trudności
✨ Świadomość - ta, która przebija się przez niewiedzę i ignorancję

W jodze mówimy o prakashy – świetle świadomości. Komorebi to jej fizyczna manifestacja. Światło (wiedza, świadomość) przebija się przez gęstwinę (avidya - niewiedzę), by dotrzeć do nas. Tak jak w medytacji, przez warstwy myśli przedzieramy się do jasności.

Wierzę, że ten sen nie przyszedł z przypadku. Czasem mądrość dociera do nas najpierw jako obraz, dźwięk, słowo… zanim umysł zdąży to pojąć.

A Ty masz swoje „komorebi” - taką chwilę, którą kochasz, ale nie potrafisz nazwać? 🌅

📸 🤍🙏🏻

18/10/2025

„Urzeczywistnienie tego, kim naprawdę jesteś to największy dar, jaki możesz ofiarować światu.”
Ramana Maharishi

Biorę dziś te słowa jak lekarstwo.
Czytam i czuję jak cichnie we mnie hałas.

Nie muszę się stwarzać.
Nie muszę dźwigać tych wszystkich przyciasnych warstw, które są tylko wyobrażeniami na mój temat.
Wystarczy, że wrócę do źródła we mnie.
Zauważam oddech i pozwalam się prowadzić.

I nagle to jest takie proste, takie niezaprzeczalnie jedyne i prawdziwe.
Kiedy dotykam wewnętrznej ciszy, miłość zaczyna płynąć sama.
I zasila każdą komórkę i każdy atom.

Miękną pancerze, rozbrajam się z lęku.
Znika pośpiech i wszelkie „muszę”.
W tej klarowności rodzi się delikatna odwaga, czułość i miękkie „tak”.
Całe moje istnienie wyraża JESTEM 🤍

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Kraków?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres


Kraków