Rycerze Smętnego Oblicza
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Rycerze Smętnego Oblicza, Amatorska drużyna sportowa, Kraków.
Krakowska drużyna quizowa
🥇 🏆Finał Ogólnopolskiej Ligi PubQuiz 2026
🥈Finał Ogólnopolskiej Ligi PubQuiz 2022
🥉Finał Ogólnopolskiej Ligi PubQuiz 2025
🥉Sezon zasadniczy Ogólnopolska Liga PubQuiz 2024/2025
06/07/2026
Finałowe pytania już opublikowane, a my wrzucamy jeszcze naszą własną ankietę, co było według nas łatwe, trudne, czy zaskakujące. Na zielono pytania, na które udało się odpowiedzieć dobrze, a na czerwono, te na których straciliśmy punkty.
05/07/2026
O tym jak nam na finale PubQuiz.pl - Zbierz drużynę i wygrywaj nagrody poszło. Najdłuższy wpis w sezonie.
Do Bydgoszczy Rycerze udali się różnymi drogami. Patryk Andrys odwiedził rodzinne strony, Monika Le Ngoc była koncertowo w Warszawie, a Justyna Rzoñca miała przyjechać z Berlina, gdzie jest na stypendium. Lance B. Johnson, Julia Kościuk-Załupka i Kasper udaliśmy się zrobić coś w szerszej okolicy (w przeszłości przy okazji finału odwiedzaliśmy Toruń, Łódź, czy kopalnię soli w Kłodawie) i padło na Park Narodowy "Bory Tucholskie". Muszę przyznać, że bardzo nam się podobało (nocowaliśmy w Funce, tuż przy jeziorze Charzykowskim). Wspaniałe tereny leśne i jeziora, przed główną falą upałów. Ośrodek wypoczynkowy Mikomania spełnił nasze wymagania i pozwolił na moment przenieść do nieco starszych czasów. Tam też nabyliśmy pierwszą topową frotkę ze skorpionem, która miała nam przynieść szczęście.
Zmierzając do Bydgoszczy, odwiedziliśmy jeszcze Chojnice i Tucholę (kolejne topowe frotki tym razem Jolly Roger i Reggae), a następnie odebraliśmy Patryka ze Świecia, oglądając przy okazji tamtejszy zamek. Udało się jeszcze spędzić godzinkę w bardzo urokliwym Chełmnie (dziękuje zespołowi, że nie zostałem porzucony w trakcie zwiedzenia, "jeszcze pójdę zobaczyć tamten budynek"). W Bydgoszczy meldujemy się w tym samym mieszkaniu przy Rynku, gdzie już nocowaliśmy w tamtym roku i udajemy się na wyczekiwany obiad w Dzikowisku. Tam dołącza do nas Rzońca, a ja na skutek splotu wydarzeń wypijam piwo z korniszonem (smaku nie zepsuło). Po drodze spotykamy jeszcze grasującego geocachingowo po Bydgoszczy, Jacka Dudę. Wieczorkiem oglądamy mecz Norwergia - Francja, a także częściowo film Pułapka z Markiem Kondratem (głównie bez fonii i nawet ciekawiej to wychodziło) - bardzo liczyliśmy na ten film na finale. W sumie czy były kiedyś na finale polskie filmy? Kojarzą mi się jedynie anglojęzyczne.
Rano, śniadanie, też dość typowo bo w Manekinie, gdzie dołącza do nas wreszcie Monika i jesteśmy już w komplecie. Meldujemy się na sali, gdzie zostajemy ulokowani mocno z boku ze średnim widokiem na ekran ale tuż obok bardzo mocnych i miłych ekip - Wyrafinowany Kalmar i Stowarzyszenia Umarłych Kotletów. Nastroje są raczej dobre. Bukmacherzy nie typują nas w ścisłym gronie faworytów (6 miejsce) ale raczej czujemy się mocni, porównując czwartkowe gry nawet z zespołami z open, nie wyglądało to źle. Patrząc na pytania z regionalnego finału czy na dodatkowy quiz pozapubquizowy grany z Zegarkami wyglądało na to, że możemy powalczyć z czołówką. Wiadomo na finale jest wiele bardzo dobrych zespołów, a pytania miszmaszowe mogą różnie podpasować. Głównie chyba obawiamy się motoryzacji, bo z gier zespół się jednak podciągnął, a muzyka i szeroka popkultura, czy technologie też stały się raczej mocną stroną. Liczymy na chemię, matematykę, historię, gdzie nie powinniśmy tracić punktów nawet przy trudnych pytaniach. W poprzednich latach kończąc na podium, czy w okolicach podium, goniliśmy, atakując lepsze miejsca dopiero w ostatnich rundach więc początek był w tym roku wyjątkowo ważny, jeśli myśleliśmy o poprawieniu poprzednich rezultatów.
Zaczynamy średnio, bo w pytaniu o wygaszenie sygnału naziemnego w Polsce (2013), odpowiadamy zmianą cyfrowego sygnału naziemnego (2022), więc mylimy się o prawie 10 lat. Wyprowadziło to w pole jednak nie tylko nas. Baltimore Ravens wymyślamy na podstawie pytania i twórczości Poego. Dopasowanie ptaków nie było wymagające więc wpada pewny punkt. Potem pojawia się dopasowanie tkanin, gdzie Julka z Moniką idealnie to rozgryzają (najwątpliwszy był żakard, ale potem i tak dawano bez niego punkt). Następnie wjeżdża Vivaldi, Patryk od razu rzuca, że to będzie Jesień, potem chwila wahania czy nie Wiosna ale na karcie zostaje jednak Jesień. Potem pytanie na odpoczynek o największy kraj w Afryce - Algierię, po nim zaś mózgołamacz o urządzenie, którego nazwa wywodzi się z francuskiego określenia na konia. Nic nam do typowego konia z francuskiego nie pasuje, ale nie znamy genezy słowa bidet (sedes i klozet mniej więcej jesteśmy w stanie zrozumieć), które podrzuca Julka i o niego właśnie chodziło. Maska Mike Myersa nie była problematyczna, nie znamy natomiast amerykańskiego producenta czołgów Abrams, dajemy Chevroleta, a powinien być Chryslera. Motoryzacja kłuje po raz pierwszy. Sól maldońską po jednej nutce wyciaąga Monika. Język maltański, syndrom Alicji w Krainie Czarów, czy Lionel Messi pobijający liczbę wyświetleń jajka, nie przynoszą żadnych problemów. AWS (Amazon Web Services) wyciąga znowu Monika, a przy Moulin Rouge na obrazach Lautreca jest moment zawahania, czy to nie podpucha i jakiś inny lokal, na szczęścia nie kombinujemy i zostajemy z poprawną odpowiedzią. 13/15 po pierwszej rundzie i prowadzenie współdzielone z innymi drużynami, więc pierwszy raz w naszej historii nic nie tracimy względem innych drużyn na początku.
Kolejną rundę znów zaczynamy stratą bo nie wymyślamy zespołu Killing Joke (pierwszy komiks z Jokerem), idąc w Joy Division. Potem prościutkie pytanie o Anubisa, mylimy za to częstotliwość fal krótkich (wpisujemy 60 zamiast 30). Dobrze dopasowujemy za to kasze, Monika od razu poznała kuskus perłowy, co mimo utrudnienia w opisie pozwala nam się wykaraskać z tej zasadzki (pęczak wiedzieliśmy od razu, i tylko wahanie czy jaglana to jednak nie zwykły kuskus). Rzońca wykazuje się w kolejnym pytaniu znając Yardbirds, zna też Mohendżo Daro ale jak ktoś wie za dużo to też może być kłopot bo pojawia się nieodległe miasto Harappa, które też pasuje. Zostawiamy jednak pierwszą myśl nie przekombinowując. Wjeżdża F1, gdzie trzeba podać sytuację, gdy pierwszy raz syn zdobył mistrzostwo F1 po tym jak zrobił to jego ojciec, dobrze obstawiamy Hilla, zamiast Villeneuve'a. Parabeny oczywiście na luzie zna Patryk. Nie rozpoznajemy Jamesa Arthura (choć u kogoś przez sekundę w myślach się pojawił, ja niestety nawet nie znam człowieka, wpisaliśmy tam Sheerana), pinot noir było natomiast mało kłopotliwym pytaniem. Głowimy się przy królowej śniegu z Ani z Zielonego Wzgórza, wpisując Panią Małgorzatę, a tu chodziło po prostu o drzewo, ale kto to pamięta :) Następnie finałowa baza - hipokamp. Potem trudniejsze i podchwytliwe - napisy z filmu Transformers, gdzie trzeba podać pełny tytuł co sugeruje coś innego niż pierwszą część, na szczęście nie znamy żadnych podtytułów i to nas ratuje. Kolejny jest dziwny tunel w Japonii, gdzie trzeba podać miasto, opcje dla nas są dwie: Jokohama albo Osaka. W Osace byliśmy i nic takiego nie kojarzyliśmy, więc długo zostajemy z Jokohamą ale dodajemy że Jokohama to głównie portowe miasto i Kasper przekonuje nas że taka arteria to raczej Osaka i zmieniamy na dobrą opcję. Na koniec Tok Szok, którego Patryk podał od razu (czy ja bym sobie przypomniał? Ciężko powiedzieć). Tutaj też wjeżdża dogrywka, która jest skomasowana mocno w tym roku, świetnie idą nam makarony, wina i postacie operowe (tylko jeden błąd), słabiutko autobiografię i średnio drugie imiona znanych osób. 27 punktów z dogrywki jest jednak przyzwoitym wynikiem i lepszym może pochwalić się tylko parę drużyn. W tej rundzie zdobywamy 11/15 i na półmetku prowadzimy jednym punktem nad Ałtsajders i dwoma nad Latte Bianco. Jest dobrze, a ostatnie rundy idą nam zazwyczaj najlepiej...Ale czy tak będzie i tym razem?
Trzecią rundę zaczynamy od mojej mitologicznej wtopy, gdzie proste pytanie o Pana, przekombinowuję, dodatkowo myląc syringę z aulosem i wpisując Dionizosa i już na dzień dobry jest utrata przy banalnym pytaniu. Kolejna rzecz z motoryzacji obroniona bo dobrze rozpoznajemy Ferrari, z II prędkością kosmiczną miałem nie tak dawno do czynienia w Va Banque. TVP, więc tu mogli nawet pytać o wartość. Cieszy nas pojawienie się głosu Przemysława Gintrowskiego, śpiewającego poezję Herberta. Mylimy się za to na funkcjach psów w psich zaprzęga, wybieramy najbardziej intuicyjną opcję czyli anchor (takiej chyba w ogóle nie ma), a chodziło o wheel. Na tadżinie raczej niewiele zespołów straciło punkt, trudniejszy jest zespół który ma swoją ulicę w NY. Strzelamy w Kiss, a to było Beastie Boys. To co psuję na Panie nieco bronię na Bawole Afrykańskim, upierając się że na pewno jest mniej wędrujący niż Zebry, czy Gnu. Wtedy pojawiają się gry. Pokazaną ciężko jest poznać, ale z opisu wychodzi mi i Monice, że to jest Metroid, natomiast Patryk zapiera się, że Rogue (wymieniony był Hades, który jest Roguealike) i w ostatnich chwilach wykreślamy Metroida i dajemy Rogue, wierząc Patrykowi. Jakże ważny punkt! Mylimy się niestety przy pierwszym pakiecie poprawek do konstytucji USA. Patryk pamiętał, że to była jakaś w miarę okrągła liczba i chyba 15. Blisko ale jednak było ich 10. Następnie znowu utrata bo nie znamy filmu z Sandrą Bullock - System. Filmik nakierowywał co ciekawe trochę w stronę nazwy na literę M więc daliśmy "My Identity" (o wiele lepszy tytuł swoją drogą). Pytanie o Gal, któryż to raz? Rysunki z Przekroju czy filmik z Gruzji też raczej nieszkodliwe dla większości drużyn. Czemu na koniec wpada pytanie o Cień Wiatru Zafona? Julka to kiedyś czytała i kojarzy jak się nazywało jakieś tajne miejsce ale czasu jest mało i na szybko wpisujemy cmentarzysko książek, a poprawna nazwa to niestety cmentarz zapomnianych książek. Gdybyśmy mieli trochę więcej czasu na zastanowienie pewnie byłby punkt. Po tej rundzie wchodzi jeszcze dogrywka dogrywki (w przypadku takiego super remisu nie miało decydować miejsce ligowe w sezonie zasadniczym?). Pytanie tyczy się recept i ich liczby w ciągu roku w Polsce, Patryk i Kasper mocno to obliczają ale dajemy dużo za mało (70 milionów?) i liczymy że nie będzie to, o niczym decydować. Po tej rundzie (9/15) dzieje się to czego się baliśmy ale też trochę spodziewaliśmy. Tracimy prowadzenie na rzecz Ałtsajders i Latte Bianco - 1 punkt straty, a tuż za nami pojawiają się ultra groźne Paluszki Żerańskie i mają do nas też tylko jeden punkt. Wszystko rozstrzyga się w rundzie IV, gdzie musi nam pójść śpiewająco.
Tym razem pierwsza kategoria idzie elegancko, Monika i Rzońca znają mrównika z bajek - Arthura. Arianizm i Carmina Burana są prościutkie. Bardzo trudne są kamienie do rozpoznania, to zostawiamy Julce, która oczywiście zdobywa punkt. Przydomek żeńskiej drużyny rugby NZ bierze na siebie Patryk, kojarzy liść na koszulkach, pierwotnie idziemy w wierzby ale Patryk drąży mocniej i wyciąga paprocie. Kolejne ultra ważne punkty! Potem wpada następne wyzwanie, mianowicie filmik z jakimś paszportem z ukrytymi lesistymi widoczkami, i pytanie z jakiego państwa jest (powstałe po IWŚ), po dłuższej naradzie odrzucamy Finlandię - kojarzymy że niepodległość odzyskała nieco wcześniej. Tylko teraz czy wskazać na Łotwę (na początku ją wpisujemy), bardziej lesistą, czy Estonię, bardziej pronowinkową. Ostatecznie idziemy w Estonię i punkt tracimy. Dobrze natomiast dedukujemy, że nurkowie na jakichś Bergamutach mają powiększone śledzione. Nie znamy mocumentu Spinal Tap (z braku laku wpisujemy British Steel). Zamek skałkowy i swatch wchodzą bez zawahania. Na koniec z bazy teleturniejowej - rumb, z bazy planszówkarskiej na Kaspra - Meeple. Kumak i cesarz Trajan też nie stanowią wyzwania. Na koniec tylko zawahanie dot. imienia wielbłąda z reklamy Camel, ale Patryk i Kasper dobrze kojarzą Joe. Zaraz po oddaniu kart Monika ucieka z sali i udaje się na koncert do Warszawy, dzięki uprzejmości jednego z graczy Zegarków Marki Adriatica udaje się zdążyć! Ostatnią rundę kończymy z przytupem, tak jak zaczęliśmy - 13/15. Ale czy to wystarczy do odrobienia punktowej straty i zwycięstwa? Poza podium raczej nie wypadniemy. Przy wręczeniu nagród na III miejsce w szóstkach wywołani zostają Ałtsajders, więc będzie albo pierwszy raz zwycięstwo albo drugi raz drugie miejsce. W dużych punktach jest remis ale dogrywka decydują na naszą korzyść o trzy małe punkty i zwyciężamy!
Po grze tradycyjnie odwiedzamy obiadowo Stary Młyn (radzimy sobie bez cateringu na finale zgodnie z piosenką Kazika), a wieczorem integracyjnie "robimy coś", odwiedzając Kubryka i Travę, bawiąc się z Uchwytem Rowerowym na Budyń, Ałtsajders, Tajną Fundacją, Kotami Schrodingera, Halibutem i Warchlaczkami. Wieczór kończymy odśpiewaniem Skóry zespołu Aya RL.
Na niedzielę jeszcze mamy jakieś plany (kanał bydgoski) ale ostatecznie upał dopieka zbyt mocno i kończy się na śniadaniu w Katarynce i odprowadzeniu Rzońcy na busa. Odprowadzanie jest okraszone opowieściami Patryka z jego bydgoskich czasów. Potem sami wskakujemy do samochodu i z krótką przerwą w Ciechocinku docieramy do Krakowa.
Wielkie podziękowania należą się po raz kolejny organizatorom i prowadzącym. Dzięki za ligę i finał, sala znów zdała egzamin, chociaż pewne obawy były. Swoje uwagi podesłaliśmy w ankiecie, jeśli coś według nas można poprawić.
Dziękujemy wszystkim zespołom (z ligi i finału) za wspólną zabawę i rywalizacje. Ogromne gratulacje dla Paradoksu Pierogów za obronę tytułu sprzed roku - niesamowity wyczyn. Goniliście złoto całą grę i dokonaliście niemożliwego, wygrywając. Gratulacje dla wszystkich debiutantów na finale, w szczególności dla krakowskich zespołów Uchwytu Rowerowego na Budyń i Sprzedam Opla. To dopiero przetarcie drogi dla Was, a za rok liczymy na więcej. Dziękujemy za wsparcie w czasie gry od Wojtka z Kotów Schrodingera, Krzyśka z Ałtsajders (za obstawienie naszego zwycięstwa) i Łukasza Zdrójkowskiego za przekazane życzenia powodzenia. Dziękujemy Przemkowi, który grał z nami w lidze ale nie w finale, z tego co rozmawialiśmy na spokojnie wiedziałby Killing Joke, System i Spinal Tap, więc rezerwy w zespole są spore.
Na koniec najważniejsze, wielkie podziękowanie dla całego zwycięskiego składu. Jesteście fantastycznymi i inspirującymi ludźmi, z którymi świetnie spędza się czas, a dobre wyniki są jedynie malutką premią do tego. Miłe jest uczucie zastanowienia, skąd Wy to wszystko wiecie? Czasem zdarza się też że czegoś wspólnie nie wiemy, ale ile już lepszych odpowiedzi niż te rzeczywiste razem wymyśliliśmy?
28/06/2026
Puchar 🏆 już w Krakowie.
Teleturniejowy gust Patryka # teleturnieje
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Lokalizacja
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Kraków