12/11/2024
A dziś część druga serii tematem ▶▶Studencie! Nie daj się oszukać◀◀
Zastanawia mnie często, na jakiej podstawie studenci wybierają redaktorów, z którymi podejmują współpracę. Czy kierują się ceną? Szybkością zamieszczenia komentarza pod postem? Może brane pod uwagę są prostsze wyznaczniki? Zdjęcie profilowe, sympatia do imienia? Nie wiem, ale to diablo istotna sprawa. Piszę o tym, ponieważ raz na czas na różnego rodzaju grupach pojawiają się posty o oszustwach ze strony zleceniobiorców. Co gorsza, najczęściej te posty dotyczą tych samych osób. Zatem istnieje grupa „redaktorów”, którzy od lat namiętnie oszukują studentów na różne możliwe sposoby. Jak się przed tym uchronić? Polecam przed wyborem redaktora/korektora sprawdzić opinie i zajrzeć do archiwalnych postów, w których często znajdują się ostrzeżenia przed takimi osobami.
24/10/2024
Już dziś w Krakowie rozpoczynają się 27. Targi Książki. Serdecznie polecam to wydarzenie. Nie tylko dlatego, że sama jestem od książek uzależniona i jestem bibliotekarką, ale przede wszystkim dlatego, że podczas trwania targów można zdobyć interesujące, przydatne i wartościowe publikacje. Można je wykorzystać do prac dyplomowych i zaliczeniowych, a także do samokształcenia. Wisienką na torcie jest natomiast to, że ceny podczas trwania targów są bardzo atrakcyjne.
Jako bywalczyni targów od szesnastu lat - serdecznie polecam!
25/09/2024
Dziś rzecz ważna i istotna w kwestii wydawniczej. Zachęcam do przeczytania i zachęcam również do obserwowania działań Ośrodek Badawczy Facta Ficta.
Z okazji poniedziałku nieco poważniejszy temat. Otóż często docierają do nas pytania, czy możliwe, aby nadesłany artykuł ukazał się w ciągu miesiąca, dwóch, a najpóźniej trzech, noooo..... ewentualnie czterech. Przypuszczamy, że niekiedy wiąże się to z przekonaniem, że w open accessie wszystko dzieje się szybciej. Bo "przecież to internet, nie wersja papierowa". A jednak.... odpowiedź na to pytanie dla wielu brzmi rozczarowująco. Czemu? Ponieważ proces publikacji, jeśli podchodzi się do niego starannie, z dbałością i profesjonalizmem, tak jak my staramy się to robić, jest sprawą czasochłonną. Co takiego wymaga tutaj czasu? Przede wszystkim dajemy naszym autorom możliwość dopracowania nadesłanego tekstu, aby stworzyć jak największe szanse na pozytywne zaopiniowanie. A potem? Po pozytywnej recenzji (która także wymaga cierpliwości, bo musimy dostosować nasz harmonogram do oceniających) przychodzi kolej na dokładną redakcję. Później teksty z naniesionymi uwagami trafiają z powrotem do autorów. Gdy ci odeślą nam zredagowane i poprawione artykuły, na scenę wkracza waleczna korekta. Potem wszystko trafia do składu, po którym artykuły fruną z powrotem do autorów, aby mogli oni dokonać własnej korekty. Co dalej? Znów korekta. I dopiero wówczas p**a tekstów trafia po raz wtóry do składacza, aby mógł on nanieść wskazane poprawki. Kiedy numer lub tom jest już gotowy, na wszelki wypadek jeszcze raz redaktorzy rzucają na niego okiem (i czasem nawet coś wypatrzą). Dla nas ważna jest jakość tego, co wypuszczamy w świat, a to wymaga czasu i wielu godzin wytężonej, choć bardzo przyjemnej pracy. Staramy się, aby efekt końcowy był możliwie najlepszy, bo nie ma różnicy, czy jest to druk tradycyjny, czy open access - jakość i staranność liczy się bardziej niż szybkość. Staramy się zamykać projekty punktualnie, co jednak nie oznacza, że możemy "wyrobić się" w trzy miesiące z całością.
Mamy nadzieję, że udało nam się choć w części pokazać, w jaki sposób i z jak dużym szacunkiem dla pracy autorów traktujemy nasze obowiązki wydawnicze.
Jakość jest ważniejsza niż zawrotna prędkość i nie zrezygnujemy z tego za żadne skarby 🤓✒📚
19/07/2024
"To wygląda, jakby było napisane przez AI”, „Brzmi, jakby napisała to sztuczna inteligencja”, „To napisało AI, prawda?” – często ostatnim czasem czytam takie komentarze. Ciekawe to zjawisko i nie mam pojęcia, co charakteryzuje teksty pisane przez AI, ale te zazwyczaj wymagają redakcji. Jeśli macie taki problem z tekstem pracy, serdecznie zapraszam.