24/05/2026
I. Maraton Zagłębiowski ✅
I na tym można by zakończyć...🫣
Co to był za wieczór/noc!🌃
I teraz narracja może iść w 2 strony:
Strona 1 - najgorszy czas na tym dystansie, porażka
Strona 2 - kolejny ukończony maraton mimo przeciwności, test charakteru, lekcja pokory
No i ja zdecydowanie wybieram bramkę numer 2 panie Chajzer!😜
Pokrótce:
8km - czuję, że jest "nie tak", tempo ok, ale nie ma lekkości
16km - tylna taśma i lewa łydka ciągnie, boli, szarpie, dokucza coraz bardziej
24km - pierwsze spacerowanie
26km - złość, smutek, bezradność - dociera do mnie, że to koniec, nie dam rady, to nie ma sensu...
28km - początek już regularnego marszobiegu z przewagą marszu, staję się jasne, że ukończenie będzie sukcesem
35km - marsz nawet na zbiegach, nie mogę biec, bo skurcze tylko na to czekają żeby powalić na pysk i przetargać po asfalcie 🤪
40km - ostatni zryw ambicji i szacunek do dystansu zmuszają do biegu, ostatnie 2km ciągły trucht
42km - ulga, smutek, radość, świadomość, że i tak zrobiłem więcej niż teoretycznie mogłem tego dnia 🫡
Jechałem z nastawieniem na życiówkę (jak zawsze!👊), a dostałem mokrą szmatą w pysk!🫣
I to jest piękne w sporcie!
Czasem pochodzisz ostrożnie i z pokorą i osiągasz coś czego byś się nie spodziewał.
Innym razem... mokra szmata...😅
Przyjmuję lekcję z pokorą i świadomością, że ukończenie tej trudnej trasy po różnych przejściach przed i trudnościach podczas samego biegu opisanych powyżej jest moim sukcesem mimo porażki(taki patoparadoks😅)
"Nie zawsze się wygrywa, czasem przegrać przychodzi, ale uczyńcie wszystko aby ludzie nie uznali was za niegodnych podania wam ręki".
Udało się.
Na koniec - KOCHAM SOSNOWIEC i DĄBROWĘ!
Tak! Popatrz na zdjęcie, przeczytaj to jeszcze raz i...uwierz 🙃
Kibice...no kilka razy aż ścisnęło za gardło!🥹
Tyle słów wsparcia, otuchy...nigdy się z czymś takim nie spotkałem i chciałem BARDZO podziękować!
Dodajmy, że biegłem w koszulce klubu delikatnie mówiąc nie kochanego w tym miejscu🫣
Ani razu nie usłyszałem czegokolwiek negatywnego, a zostałem zalany falą (taką jak ta trasa pierońska😅)pozytywnej energii i wsparcia.
No jak łaziłem taki wk... i prawie ze łzami w oczach to miałem wrażenie, że jakby mogli to by mnie pchali na tej trasie 😅
SOSNOWIEC - DĄBROWA - szacunek i DZIĘKUJĘ!💙🤍❤️(😉)
Anyway!"Nadeszła wiosna..."🎶i dziś świętujemy!
I życie jest piękne, choć dziś tak(głównie fizycznie🤪) bolesne!
Wszystko dzieje się po coś, muszę odpocząć, ale to nie będzie trwało wiecznie 😉
Trzymajcie się i pamiętać - dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!👊
P.S: 6 tygodni temu 3:41 w Łodzi (PB), teraz 4:11🫠
PatoRunner
23/05/2026
09/05/2026
06/05/2026
02/05/2026
26/04/2026
12/04/2026
12/04/2026
11/04/2026