15/08/2025
CRACOVIA – WIDZEW ŁÓDŹ ZAPOWIEDŹ
🗓15.08.2025
⏱ 20:30
🏟️Stadion im. Józefa Piłsudskiego przy ulicy Józefa Kałuży 1
5 KOLEJKA EKSTRAKLASY
SĘDZIA SPOTKANIA: MARCIN KOCHANEK (OPOLE)
SYTUACJA W CRACOVII
Porażka w Białymstoku, zabolała mnie bardzo. Nie dlatego, że była wysoka, nie dlatego, że graliśmy bez zaangażowania czy chęci. Piłkarze walczyli i włożyli duży wysiłek w mecz. To co mnie najmocniej dotknęło to fakt, że ta przegrana, była kompletnie bezsensowna. Graliśmy bardzo dobry mecz, mieliśmy pod kontrolą sytuację na boisku i z dobrym wynikiem schodziliśmy na przerwę. Może nie do końca w dobrych nastrojach, bo chwilę wcześniej, Mikkel Maigaard zmarnował rzut karny, który dałby nam przewagę dwóch bramek. Jednak wszystko układało się dobrze.
Tutaj po raz kolejny dał o sobie znać, brak "boiskowego cwaniactwa". To jest niestety problem dużo szerszy, ale Cracovia na tle innych drużyn jest w tej lidze wyjątkowo "grzeczna" i uczciwa. Obie te cechy są naprawdę godne podziwu i ja sam bardzo je cenię. Z drugiej strony, na tym poziomie rozgrywek, potrzebny jest spryt, który pozwala na przeciwstawienie się przeciwnikowi. Nie chodzi mi o poziom "pajacowania", niektórych naszych rywali, ale reakcję w trudnych momentach, tak żeby otrząsnąć się z marazmu, który tak łatwo wykorzystała Jagiellonia. W tym aspekcie nie ma żadnego progresu, bo dokładnie w taki sam sposób, wypuściliśmy zwycięstwo w meczu z Pogonią Szczecin i tak samo polegliśmy 2-5.
Na tę ostatnią katastrofę złożyło się oczywiście kilka czynników, bo rzut karny dla drużyny z Białegostoku był mocno kontrowersyjny. Do tego doszła czerwona kartka (tak samo jak w Szczecinie). Jednak to nie tłumaczy kompletnego chaosu w środku pola, który stał się przyczyną naszej klęski.
Zabrakło dojrzałości, spokoju i opanowania. Gra w dziesiątkę nie może być usprawiedliwieniem dla tak wysokiej przegranej, bo dzisiaj są drużyny, które potrafią grać w osłabieniu, a nawet przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Ostatnim aspektem, jest rola bramkarza, broniłem Heinricha Ravasa przed krytyką bardzo długo. Jednak uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że nasz pierwszy bramkarz nie zagrał u nas żadnego bardzo dobrego meczu, a dobry pamiętam jeden. Był to mecz z Rakowem Częstochowa na wyjeździe, wygrany przez nas 1-0. Niestety prawda jest brutalna, bo bramkarz oprócz umiejętności powinien też mieć trochę szczęścia, a tutaj ewidentnie go brak. Na tę chwilę uważam, że Ravas nie prezentuje poziomu ekstraklasowego. Co gorsze, nie mam też przekonania do Sebastiana Madejskiego, który potrafi zagrać spektakularnie (mecz w Białymstoku), ale też potrafi zagrać przeciętnie jak w meczu z Jagiellonią w Krakowie 2-4 w 2023 roku. Jednak obiektywnie oceniając obydwu naszych bramkarzy to jednak Sebastian wydaje się pewniejszym wyborem.
Patrząc na interwencje golkiperów w ekstraklasie, śmiało można powiedzieć, że jeżeli chodzi o obsadę bramki to jesteśmy bardzo słabi i to jest nasza pięta achillesowa. Mając dobrego bramkarza, można zremisować czy wygrać, nawet będąc słabszym na boisku.
Być może tutaj też powinniśmy zacząć szukać kogoś nowego, bo czekanie aż Ravas "złapie" formę trwa stanowczo zbyt długo. Oczywiście życzę Heinrichowi albo Sebastianowi żeby od dzisiaj złapali formę życia.
Co do reszty, pamiętajmy, że nasz trener pracuje w klubie od 1 lipca. To jest zaledwie 1,5 miesiąca, a i tak widać efekty jego pracy. To świadczy o nim bardzo dobrze. Luka Elsner nie opowiada bajek, twardo stąpa po ziemi i posiada spokój, który cechuje ludzi, którzy wiedzą co robią. To na pewno dobrze wpływa na drużynę, a z każdym treningiem powinno być coraz lepiej.
Co do sytuacji kadrowej to wiemy na pewno, że nie jest jeszcze gotowy do gry Michał Rakoczy, a Mauro Perkovic pauzuje za czerwoną kartkę. Dodatkowo niejasna jest sytuacja Karola Knapa, który podobno nie chce przedłużyć kontraktu.
Natomiast na ostatniej konferencji, trener powiedział, że możliwe, że w kadrze znajdzie się Mateusz Klich. To oczywiście nic pewnego i raczej mało prawdopodobne, że pojawi się na boisku. natomiast powrót Mateusza do Cracovii jest to wydarzenie niezwykłe, wspaniałe i sam ten fakt powinien nakłonić nas do przyjścia na mecz. To historia jakiej brakowało w Cracovii od dawna, a dzisiaj staje się faktem. Do tego Mateusz może być właśnie tym niezbędnym ogniwem, które połączy tę drużynę w sprawnie i dojrzale grający zespół. Tego nam, Mateuszowi i całej Cracovii życzę.
SYTUACJA W WIDZEWIE
Widzew Łódź ma w tym sezonie bardzo duże aspiracje. Wzięły się one z faktu, że nowy właściciel mocno wspiera klub. Podobnie jak w Cracovii, pojawiło się sporo nowych nazwisk. Do klubu dołączył Mariusz Fornalczyk czy Samuel Akere, którzy już pokazali, że potrafią być niezwykle groźni. Do klubu dołączył też doświadczony obrońca Stelios Andreou czy napastnik Sebastian Bergier mający za sobą bardzo udany sezon w GKSie Katowice. To tylko część wyliczanki, bo przyszedł też bramkarz Maciej Kikolski, Lindon Selahi Ricardo Visus czy Tonio Teklic.
Łódzka drużyna ma bardzo podobny bilans do Cracovii na początku sezonu, ale na pewno przyjedzie do Krakowa z dużą pewnością siebie. Nie tylko wygrali ostatni mecz u nas, ale też w ogólnym rozrachunku, ostatni raz Cracovia wygrała z Widzewem w 2013 roku. Oczywiście Łodzianie mieli przerwę od gry w ekstraklasie, ale i tak ten bilans jest dla nas bardzo niekorzystny. Jestem pewien, że w dzisiejszym spotkaniu będą grali o zwycięstwo i nie będzie żadnych kalkulacji.
Drobne urazy mieli Bergier czy Antoni Klukowski, ale powinni zagrać. Pod znakiem zapytania stoi występ Ricardo Visusa, a nowy obrońca Stelios Andreou przyjedzie do Krakowa, ale nie wiadomo czy wystąpi w tym meczu.
PODSUMOWANIE
Po ostatniej porażce, wiemy już, że nie ma cudów. Nie przerastamy tej ligi i przed nami długa droga i ciężka praca. Mamy już na koncie przegraną, ale u siebie na razie jesteśmy niepokonani.
Mamy bardzo dobrego trenera, spore grono nowych piłkarzy, którzy powinni z każdym tygodniem stawać się realnym wzmocnieniem. Udało nam się trafić z napastnikiem, bo Filip Stoilijkovic z miejsca stał się ulubieńcem trybun i w każdym spotkaniu strzela bramki.
Do tego przyszedł Mateusz Klich, co samo w sobie jest symbolem dowodem na to jak Cracovia się zmieniła przez ten czas kiedy Mateusz grał za granicą. W planie są jeszcze inne transfery, co napawa optymizmem.
Jeżeli chodzi o samo miejsce w tabeli, to pamiętajmy , że do końca sezonu jest bardzo daleko i to runda wiosenna zdecyduje o tym, o co gramy. Teraz jest czas na pracę trenera i konsolidację drużyny.
Dzisiaj pokażmy naszej Cracovii, że jesteśmy z nimi i pomożemy im w wyjściu z tego "małego dołka" po ostatnim meczu. Godnie przywitajmy Mateusza na stadionie i zróbmy wszystko żeby stworzyć taką atmosferę, która poniesie Cracovię do zwycięstwa. (MG).
Grafika (AI CoPilot)