31/08/2026
Wygrana seniorów
Konfeks- Chojnowianka Chojnów 4-2(12)
Bramki:Janeczko,Porczak,Skulski,Wisowaty
Skład: Morawski,Kovalchuk(75'Szymaniuk),Żychoniuk,Ceglarski Adrian(85'Ceglarski Krystian),Porczak,Jastrzębski,Skulski,Koziński(75'Domagała Miłosz),Radomski(65'Baryła),Janeczko,Wisowaty.
Po dwóch spotkaniach w eksperymentalnym składzie w końcu trener Woźniak miał do dyspozycji większą liczbę zawodników. Zabrakło jedynie Czuchrowskiego, Nowaka i Grzesika. Przygotowany plan na mecz runął w pierwszych 10 minutach. Najpierw dziwne zachowanie naszego środkowego obrońcy wykorzystał Sławomir Rudnicki i piłka wtoczyła się do bramki. Wcześniej jednak sędzia odgwizdał przewinienie i podyktował rzut karny dla gości. Pewnym wykonawcą jedenastki został kapitan przyjezdnych, Bartosz Haniecki. Niespełna 60 sekund później ponownie nasz środkowy obrońca fauluje napastnika z Chojnowa. Na szczęście dla Konfeksu sędzia pokazał Mateuszowi Żychoniukowi tylko żółtą kartkę, choć mogło być gorzej.
Nasze przebudzenie nastąpiło w 12. minucie. Przeprowadziliśmy składną akcję lewą stroną i po dograniu Witka Wisowatego, Szymon Janeczko tylko dostawił nogę, zdobywając wyrównującego gola. Po pół godzinie gry Janeczko otrzymuje piłkę na wolne pole, wywalcza pozycję i zostaje sfaulowany. Sędzia, podobnie jak na początku spotkania, nie wyklucza faulującego zawodnika.
Niepotrzebnie dajemy się wciągać w grę długą piłką. Nie zbieramy drugich piłek i podejmujemy złe decyzje. W 37. minucie obrońca Chojnowianki zagrywa długą piłkę w stronę naszej bramki. Futbolówka odbija się przed polem karnym i przeskakuje interweniującego bramkarza, który nie nadąża już naprawić swojego błędu. Szybszy jest Sławomir Rudnicki i wpycha piłkę do bramki.
Do szatni schodzimy źli na siebie.
Po przerwie budujemy akcje środkiem i skrzydłami. Swojej szansy nie wykorzystuje Janeczko, którego w ostatniej chwili blokują obrońcy. W tym czasie goście, poza rzutem wolnym Hanieckiego i akcją indywidualną Szymona Skupienia, nie zagrażają naszej bramce.
Po niespełna godzinie gry Oliwier Radomski podaje do Patryka Porczaka, a ten z 25 metrów strzela tak precyzyjnie i mocno, że piłka przelatuje nad wysuniętym Pawłem Olejarzem i z impetem wpada do bramki. Widowiskowa debiutancka bramka Patryka w naszym zespole!
Spinamy się jeszcze bardziej. Po rzucie rożnym Janeczko główkuje minimalnie obok bramki. Chwilę później oglądamy najładniejszą dwójkową akcję spotkania Wisowaty – Janeczko, którą ten pierwszy kończy celnym strzałem. Jednak bramkarz fantastycznie broni, rehabilitując się w pełni za błąd przy golu na 2:2.
Trener Woźniak dokonuje ofensywnych zmian. Kolejna dobrze wykreowana sytuacja w polu karnym i uderzenie Wisowatego przechodzi po ręce obrońcy gości. Sędzia wskazuje na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego jest Przemysław Skulski.
Niespełna dwie minuty później, po rzucie wolnym Skulskiego, piłkę w polu karnym ponownie opanowuje Wisowaty, wykłada ją Oliwierowi Baryle, a nasz zmiennik strzałem lewą nogą podwyższa prowadzenie i praktycznie zamyka spotkanie.
W końcówce obrońca gości Marcin Zazulczak w konsekwencji drugiego napomnienia opuścił plac gry. Nawet żywo reagujący na wydarzenia na boisku przez całe spotkanie trener gości Arkadiusz Paluch usiadł zrezygnowany na ławce.
Cieszy determinacja i ofensywne nastawienie. Boli powrót błędów, które przytrafiały nam się często w poprzednim sezonie. W kolejnym meczu odwracamy losy spotkania, co na pewno buduje drużynę i wzmacnia wiarę we własne umiejętności.
Kolejne spotkanie rozegramy w niedzielę o 17:00 w Rudnej z miejscową Spartą. W tym sezonie w meczach Sparty pada wiele bramek. Warto też zobaczyć w akcji weterana boisk, snajpera Alberta Muzeję, który w wieku 45 lat wciąż regularnie zdobywa bramki.