07/09/2026
Rodzice w wieku produktywnym w naszych czasach, mają trudno w inny sposób, niż miały poprzednie pokolenia
Wychowywani byliśmy po staremu: zimny wychów, dzieci i ryby głosu nie mają, idź się uspokój, o co ryczysz? Jak chcesz to za chwilę możesz mieć powód, nie wychylaj się, siedź w kącie, a znajdą Cię i wiele innych
Zwykle nie było ciepła, o emocjach nikt nie mówił, bo większość ich nie znała, często obecna była przemoc i alkohol, rodzic oprawca robił, co chciał, bo większość współmałżonków przyzwalała na to zachowanie albo ukrywała skutki przed innymi. Były też domy inne, takie, w których wszystko miało być pod linijkę i trzeba było pokazać, że ma się więcej i lepiej niż sąsiad. Trzeba było uśmiechać się i być wdzięcznym, kiedy w środku szalał huragan, który nie mógł wyjść, bo groziła za to kara. Były i takie domy, w których dziecko było jednocześnie dorosłym. Miało co prawda pieniądze, ale jak chciało posiłek to musiało go sobie przygotować, a żeby go przygotować, wcześniej musiało iść na zakupy. Pamiętanie o opłatach i codzienne porządki to była jego normalność. Były to domy, gdzie rodzic, opiekun wyjechał za granicę zostawiając dzieci pod opieką kogoś kto doglądał czy dziecko jest czyste, najedzone i czy chałupa stoi cała.
Mimo, że sytuacje były różne to jednak wszystkie prowadziły nas do wspólnej drogi: mały dorosły
Żyjąc w takich warunkach uczyliśmy się, ciągłego bycia w gotowości, w napięciu, bycia niewidzialnym, nie mówiącym czego nam potrzeba, strach i złość trzeba było łykać razem z łzami w ciszy. Taka była norma. Kto tam myślał o wsparciu psychicznym lub porozmawianiu z kimś innym. Wszystko było tajemnicą zamkniętą w 4 ścianach. Puszka Pandory…
Dziś czasy są inne. Mamy kursy, szkolenia, podcasty, webinary, gdzie większość sprzedawców w 2h i 5 krokach pokaże Ci, jak łatwo i szybko stać się super pracownikiem i super rodzicem. Sama łapałam się wielokrotnie na te marketingowe gadki.
Czas zainwestowany, pieniądze zainwestowane, treści przyjęte, zadanie odrobione i … i nic się nie zmienia, poza tym, że dochodzi kac moralny i głos jakże nieodstępującego nas krytyka wewnętrznego
Znasz to uczucie, kiedy prowadzący pięknie opowiada. Daje Ci merytoryczną, dobrze usystematyzowaną wiedzę i nic się nie zmienia poza tym, że jak już „kolejna akcja” w domu się skończy pozostajesz z pytaniem, dlaczego wiedza nie zadziałała? Czy coś jest ze mną nie tak? Dlaczego nie umiem zastosować tego, co wiem?
Nie omieszkam wspomnieć o presji społecznej, która wymaga od nas, by wiedzę stosować już, teraz, natychmiast i to na miarę eksperta, bo uczeń popełniający błędy to się nie godzi
Jesteśmy wychowani PO STAREMU, a oczekuje się od nas NOWYCH zachowań i to na 5
Sama wiedza nie działa, bo sama wiedza nie wystarcza. Potrzebne jest jeszcze wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa. Coraz więcej osób o tym mówi i pracuje, co mnie cieszy
Razem z Fundacją „Skrzydła Przebudzenia”
zapraszam Cię na cykl 3 spotkań, na których dostaniesz:
🪴 merytoryczną wiedzę opartą na aktualnych badaniach
🌱 proste ćwiczenia, które wprowadzisz w codzienności
🫘 doświadczenie bezpieczeństwa w ciele
🏋️♀️ możliwość zdjęcia ciężaru, który myślisz, że musisz nosić każdego dnia
Zeskanuj kod, wypełnij formularz i widzimy się 22.09 o 18:30
06/09/2026
06/09/2026
04/09/2026
02/09/2026
31/08/2026
28/08/2026